piątek, 21 kwiecień 2017 07:33

W Odessie planowano fałszywą „akcję” przeciwko „uciskaniu” Bułgarów, sfinansowaną przez Kreml – SBU

SBU oświadcza, że zapobiegła przeprowadzeniu prowokacyjnej „akcji”.


Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi, że powstrzymała przeprowadzenie w Odessie sfinansowanej przez Kreml, fałszywej akcji przeciwko rzekomemu uciskaniu Bułgarów na Ukrainie.

Jak informuje korespondent portalu UNIAN, szef aparatu przewodniczącego SBU Ołeksandr Tkaczuk powiedział o tym na konferencji prasowej w Kijowie.

„Przed Wielkanocą nasza służba we współdziałaniu z innymi organami ścigania zapobiegła kolejnej prowokacji ze strony rosyjskiej, która miała odbyć się w regionie odeskim”, – powiedział Tkaczuk.

Jak mówi, 13 kwietnia planowano za środki Kremla przeprowadzić w Odessie fałszywą akcję protestu rzekomych przedstawicieli bułgarskiej mniejszości etnicznej, mieszkających w Odessie.

„Ta akcja protestacyjna została zorganizowana i sfinansowana z terytorium Federacji Rosyjskiej. Ta akcja protestacyjna została oparta na nieistniejącym problemie rzekomego uciskania bułgarskiej mniejszości narodowej na Ukrainie. Rosja próbuje celowo stworzyć taki obraz i taki wizerunek tego, że na Ukrainie mają miejsce stałe i celowe prześladowania mniejszości narodowych, co nie odpowiada rzeczywistości", – oświadczył Tkaczuk.

„Organizatorami tej akcji byli ci sami ludzie, którzy próbowali sprowokować masowe zamieszki 31 marca w obwodzie lwowskim, blokując trasę »Lwów – Rawa Ruska« w kontekście rzekomego uciskania etnicznych Polaków na terytorium Ukrainy”, – dodał.

Jak wiadomo, w nocy 29 marca w budynku Konsulatu Generalnego Polski w Łucku doszło do wybuchu. SBU oświadczyła, że według wstępnych ustaleń przyczyną był strzał z granatnika RPG-26. W wyniku wybuchu nie ma ofiar. Rankiem tego samego dnia około 100 osób próbowało zablokować ruch na trasie Lwów – Rawa-Ruska.

31 marca SBU oświadczyła, że ostrzał Konsulatu Generalnego Polski w Łucku i próba zablokowania trasy Lwów – Rawa Ruska są częściami celowej akcji wywrotowej, zorganizowanej przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej.

Według danych SBU prowokację zamówił przywódca radykalnej organizacji społecznej „Nadżak”, Dulski, będący agentem wpływu rosyjskich służb specjalnych. Od 2015 roku prowadzi on za pieniądze aktywną, antyukraińską działalność.

 

Praca w Polsce