piątek, 21 kwiecień 2017 11:31

SBU ustaliła wszystkich organizatorów antypolskich prowokacji w obwodzie lwowskim

Wszyscy organizatorzy antypolskich prowokacji, które odbyły się 29 marca w obwodzie lwowskim, zostali zatrzymani.
Ustalono, kim są osoby zamawiające je i kierujące nimi. Natomiast rosyjskie Służby Specjalne na długo zapamiętają tę operację jako porażkę.

Powiedział o tym szef Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie lwowskim Wiktor Andrejczuk, przekazuje serwis pl.com.ua.

„Służby Specjalne »prowadziły« uczestników akcji przez kilka dni. Pamiętacie, miesiąc temu przeprowadziliśmy jedną operację, gdy na wjeździe do miasta Mościska w obwodzie lwowskim został zatrzymany autobus z dokładnie taką samą publiką. To była pierwsza próba takiej prowokacji. Chcę jednak zauważyć, że dziś system egzekwowania prawa w obwodzie lwowskim jest w stanie działać, wyprzedzając o jeden, dwa kroki te osoby, które chcą coś zrobić. Nie zaczepialiśmy tego autobusu do pewnego momentu. Nie będę już teraz ukrywać – wiedzieliśmy o tym, co jest planowane. Nie znaliśmy jednak organizatorów. Dlatego pozwoliliśmy im dojechać do pewnego punktu, w którym ich zatrzymaliśmy. Druga operacja była pod naszą kontrolą od początku do końca. Przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę prace pracownikami Zarządu. Daliśmy organizatorom możliwość ujawnienia się, by zrozumieć, skąd idą rozkazy. W wyniku operacji specjalnej SBU jej pracownicy wskazali wszystkie osoby zaangażowane w organizację prowokacji. Mówimy o mieszkańcach obwodu chmielnickiego, Kijowa, wielu lwowianach. Przeprowadziliśmy pewne działania wspólnie z pracownikami policji i zatrzymaliśmy ich. Co jednak najważniejsze, ustaliliśmy dziś wszystkich organizatorów. Wszczęto postępowania karne, ludzi poinformowano o podejrzeniach związanych z tym epizodem. Obejmuje to artykuł nr 110, »Zamach na integralność terytorialną«. Dziś zatrzymano cztery osoby. To jednak jeszcze nie koniec. Ustaliliśmy wszystkich organizatorów tego procesu. Ogólną organizacją zajmowała się Rosja. Nie będę opowiadać o poszczególnych częściach tej operacji, ponieważ niektóre procesy jeszcze trwają. Ta sprawa nie jest jeszcze zakończona. Uczestnicy wydarzeń zostali zatrzymani na 60 dni. Obecnie ustalamy cały szereg okoliczności. Niedawno przeprowadzono rewizje w Kijowie wśród współorganizatorów tej akcji. Myślę, że tę operację i jej konsekwencje rosyjskie służby specjalne na długo zapamiętają jako porażkę”, – powiedział.

Szef SBU obwodu lwowskiego zaznaczył, że bezpośrednich uczestników fałszywego protestu na polskiej granicy nie zatrzymano:

„Oczywiście, że wobec nich nie wszczęto postępowań karnych. Szkoda, że były tam dzieci – uczniowie szkół, uczelni. Oczywiście, mamy taką listę, przekazaliśmy ją nauczycielom, dyrektorom placówek edukacyjnych. To ludzie, którzy przyjechali za pieniądze. Nawet nie wiedzieli, dlaczego ich tam przywieziono. Kiedy zrozumieli, o co chodzi, nie chcieli nawet wychodzić z autobusów. Policja z nimi porozmawiała i wypuściła ich”, – mówi.

Przypominamy, że 29 marca oddano strzał z ręcznego granatnika przeciwpancernego do Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku. Tego samego dnia grupa około stu osób próbowała zablokować ruch pojazdów na trasie Lwów – Rawa Ruska.

 

Praca w Polsce