piątek, 21 kwiecień 2017 15:47

ATO: najgoręcej jest w okolicy Doniecka, dwóch żołnierzy zginęło

Sytuacja w strefie ATO uległa zaostrzeniu. Minionej doby jednostki rosyjskich wojsk okupacyjnych 47 razy otwierały ogień, strzelając do ukraińskich obrońców.

Centrum prasowe sztabu ATO informuje o tym na Facebooku.

"Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce w okolicy Doniecka. Wróg ostrzeliwał mężnych obrońców Awdijiwki, używając czołgu, moździerzy o kalibrze 120 mm i 82 mm, granatników różnych systemów oraz karabinów maszynowych dużego kalibru. Do pozycji w pobliżu kopalni Butiwka strzelano z czołgu, moździerzy o kalibrze 82 mm, granatników i karabinów maszynowych dużego kalibru. Do obrońców Werchniotrojićkiego i Łuhanśkiego strzelano z moździerzy o kalibrze 82 mm, broni wozów bojowych piechoty i karabinów maszynowych dużego kalibru", - poinformowano w komunikacie.

Ponadto do punktów oporu ukraińskich wojskowych w pobliżu Kamjanki, Zajcewego i Pisków strzelano z granatników przeciwpancernych i karabinów maszynowych dużego kalibru. Pozycje w rejonie Majorśkiego i Nowohorodśkiego ostrzeliwano z granatników, a w rejonie Trojićkiego - z karabinów maszynowych i broni strzeleckiej.

W okolicy Prymorśka wróg strzelał do obrońców Marjinki i Krasnohoriwki z moździerzy o kalibrze 82 mm i granatników. Obrońców Szyrokynego i Wodianego ostrzelano z broni wozów bojowych piechoty i granatników różnych systemów. Do pozycji piechoty morskiej pod Pawłopilem i Tałakiwką strzelano z granatników przeciwpancernych i karabinów maszynowych dużego kalibru, a do punktów oporu w rejonie Nowohryhoriwki - z karabinów maszynowych dużego kalibru. W pobliżu Łebedynśkiego i Wodianego zaktywizowali się wrodzy snajperzy.

W okolicy Ługańska wróg zastosował moździerze o kalibrze 82 mm oraz automatyczne granatniki w pobliżu Kateryniwki, a obrońców Nowozwaniwki ostrzelał z granatników i karabinów maszynowych dużego kalibru Obrońców miejscowości Doneć terroryści ostrzelali z granatników automatycznych.

W ciągu ostatniej doby dwóch ukraińskich żołnierzy zginęło, a ośmiu zostało rannych.

 

Praca w Polsce