niedziela, 16 lipiec 2017 12:21

Kilku ukraińskich deputowanych zaproponowało rozpoczynać obrady parlamentu tylko po modlitwie

Konieczność deklamacji "Ojcze nasz" w Radzie Najwyższej Ukrainy planuje się usankcjonować prawnie.

Kilku deputowanych zarejestrowało projekt ustawy o zmianach w Regulaminie pracy Rady Najwyższej Ukrainy. Przewiduje on, że po otwarciu każdej sesji plenarnej w parlamencie będą czytać modlitwę "Ojcze nasz", poinformowano na oficjalnej stronie internetowej RNU.

Kto będzie czytać – sami posłowie czy specjalnie zaproszony kapłan, na razie nie wiadomo, ponieważ tekst ustawy jeszcze nie został opublikowany, są tylko dane o jego rejestracji (13 lipca) i autorzy.

Mufti muzułmanów Ukrainy skomentował na swoim Facebooku projekt ustawy o modlitwie w Parlamencie twierdząc, że żadna religia, zgodnie z Konstytucją Ukrainy, nie może mieć szczególnego statusu, dlatego propozycja o czytaniu modlitwy "Ojcze nasz" przed rozpoczęciem posiedzenia plenarnego jest niestosowna.

"Rozpoczynać posiedzenie plenarne z modlitwy – w sumie niezły pomysł, ale wyłącznie prywatnie i indywidualnie. Ukraina według Konstytucji – świecki kraj i żadna religia (odpowiednio i modlitwa) nie może być obowiązkowa, lub mieć specjalnego, bardziej podwyższony status", – uważa mufti Duchowego Zarządu Muzułmanów Ukrainy Said Ismagiłow.

Jego zdaniem, modlitwa jest dobrą inicjatywą, ale indywidualnie i prywatnie.

"Wiara to osobista kwestia każdego człowieka, znajdą się i tacy, którzy nie zechcą, aby ich modlitwę ktoś obserwował. A najlepsze rozwiązanie – niech każdy kto wierzy, modli się w świątyniach swojej religii, lub indywidualnie przed rozpoczęciem sesji plenarnej i odprawi się aby zrobić coś dobrego dla kraju i rodaków z lekkim sercem", – reasumował mufti.

 

Praca w Polsce