czwartek, 27 lipiec 2017 11:16

Saakaszwili został pozbawiony ukraińskiego obywatelstwa

Były szef Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej dostał ukraiński paszport w październiku 2015 roku.


Deputowany Rady Najwyższej z Partii Radykalnej Ihor Mosijczuk oświadczył, że prezydent Petro Poroszenko odwołał ukraińskie obywatelstwo byłego szefa Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej Micheila Saakaszwilego. Napisał o tym na swojej stronie na Facebooku.

„Potwierdzono mi: to prawda - gruzińskiego »Janukowycza« Micheila Saakaszwilego pozbawiono ukraińskiego obywatelstwa, a to świadczy, że prezydent Petro Poroszenko w końcu zaczął się przyznawać do własnych błędów", - napisał Mosijczuk.

Agencja TSN otrzymała potwierdzenie tej informacji od Państwowej Służby Migracyjnej Ukrainy.

Saakaszwili utracił obywatelstwo na podstawie pkt 2 art. 19 Ustawy „O obywatelstwie”, a mianowicie na podstawie nieprawdziwych danych podanych w kwestionariuszu. W dokumentach, które wypełniał były przewodniczący Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej, wskazano, że nie figuruje on w śledztwie zarówno na Ukrainie, jak i poza nią, wiadomo jednak, że na terytorium Gruzji Saakaszwili został zaocznie aresztowany.

Państwowa Służba Migracyjna podkreśla, że wniosek w sprawie obywatelstwa Saakaszwilego wniósł do Prokuratury Generalnej Ukrainy deputowany Andrij Łozowoj, a prokuratura zwróciła się do Służby. Następnie Komisja ds. Obywatelstwa podjęła odpowiednią decyzję.

Informacja ta została także oficjalnie potwierdzona na stronie internetowej Państwowej Służby Migracyjnej.

 Saakaszwili w odpowiedzi oświadczył na Facebooku, że prezydentowi Poroszence nie uda się pozbawić go obywatelstwa ukraińskiego.

"Mieszkam w Ukrainie już ponad 13 lat, brałem udział w trzech rewolucjach: rewolucji na granicie i dwóch majdanach! Mam tylko jedno obywatelstwo ukraińskie i nie uda im się go mi zabrać!", - napisał Saakaszwili.

Podkreślił, że nie będzie wnioskował o status uchodźcy.

"Teraz chcą mnie zmusić aby uzyskać status uchodźcy. Nie ma o tym mowy! Nie mam zamiaru nigdzie się zatrzymać i otrzymywać jakiś status! Będę domagać się prawa powrotu na Ukrainę!", - zaznaczył.

Saakaszwili oświadczył też, że Poroszenko udał się do Gruzji "dla kolejnego układu".

"Poroszenko udał się do Gruzji nie z powodu budowania więzi między krajami, pojechał tam po kolejny układ, tym razem - dwóch oligarchicznych reżimów: ukraińskiego Poroszenki i największego prywatnego akcjonariusza Gazpromu, prorosyjskiego Iwaniszwili" - czytamy w komunikacie.

Według Saakaszwilego, "wymyślili, że rzekomo dostarczono GPR (Generalnej Prokuraturze Ukrainy – red.) nowe dowody w mojej sprawie - to kolejne kłamstwo". Zaznaczył, że od tego czasu, jak zaproponowano mu obywatelstwo Ukrainy przeciwko niemu w Gruzji nie została wszczęte ani jedna sprawa.

"Dwa dni temu prezydent, na którego kiedyś pokładał nadzieję Majdan zmienił skład Komisji ds. obywatelstwa. 24 lipca wprowadził on w skład Komisji nowych ludzi, aby w pełni marionetkowa komisja była w stanie pójść na dowolny kaprys Poroszenki" - powiedział.

"Tym swoim dekretem podpisał sobie i swojej władzy nieuniknioną porażkę. Przy czym, jeśli wcześniej jeszcze mógł liczyć na "dociągnięcie" do wyborów, to teraz mogą tylko o tym pomarzyć" - powiedział Saakaszwili.

"Dzisiaj, Piotr Aleksiejewicz (Poroszenko – red.), przekroczył granicę. Dziś cały kraj zdał sobie sprawę, jaka jest cena jego obietnic "żyć na nowo". Teraz zapewne wy, jak i wasz poprzednik zapragniecie, by utrzymać władzę za wszelką cenę. Cóż, można spróbować, tylko pamiętajcie, że w Rosji na was nikt nie czeka! Ukraińcy już dwa razy poradzili sobie z tą plagą i nie zatrzymają się, dopóki nie doprowadzą do władzy prawdziwych, nowych polityków!", - napisał.

Saakaszwili podkreślił, że nadal będzie walczyć o reformy na Ukrainie.

Ponadto, jak poinformowała Ukraińska Prawda, partia Saakaszwilego "Ruch nowych sił" poinformowała, że 27 lipca o 13:30 zbiera wiec w Kijowie na Majdanie Niepodległości.

"Nie za Saakaszwilego! A przeciwko przemocy, przeciwko tym, że oni cynicznie plują nam w twarz i pokazują, że nasze prawa dla nich nic nie znaczą! Dziś ukraińska władza w końcu zrzuciła maski. Przekroczyli granicę! Nie możemy tego zostawić tak po prostu, nie mamy moralnego prawa. Zbieramy się w pobliżu ściany na Majdanie. Bez politycznych flag!", - czytamy w komunikacie.

Należy zaznaczyć, że informację o odebraniu ukraińskiego obywatelstwa byłemy przewodniczącemu obwodu odeskiego potwierdziła Administracja Prezydenta Poroszenki, zaznaczając że odpowiedni dokument świadczący o podjęciu takiej decyzji przez prezydenta nie zostanie upubliczniony na stronie internetowej szefa państwa.

"Zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych, niniejszy akt normatywny nie podlega publikacji, ponieważ zawiera poufne informacje, w szczególności dane osobowe" – poinformowano w Administracji Poroszenki.

Sam Saakaszwili obecnie przebywa Stanach Zjednoczonych.

Przypominamy, że były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili dostał ukraiński paszport pod koniec maja 2015 roku, by można było mianować go szefem Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej na Ukrainie. Zgodnie z Konstytucją Gruzji obywatel tego kraju nie może mieć paszportu innego państwa, a obywatelstwo innego kraju jest podstawą do utraty obywatelstwa Gruzji.

Dlatego w październiku 2015 r. Ministerstwo Sprawiedliwości Gruzji rozpoczęło procedurę pozbawienia Saakaszwilego obywatelstwa.

Jednak kariera Saakaszwilego na stanowisku przewodniczącego obwodu nie udała się. W listopadzie 2016 roku zrezygnował i odszedł w silnej opozycji do prezydenta Petra Poroszenki.

22 czerwca 2017 roku na konferencji prasowej w Brukseli prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że nie wie, co Saakaszwili robi na Ukrainie. Jeden z przedstawicieli „Frontu Ludowego” Anton Heraszczenko nazwał Saakaszwilego „politycznym bankrutem”, który „stara się przypodobać Ukraińcom”.

12 lipca pierwsza wiceprzewodnicząca parlamentu Gruzji Tamar Czugoszwili oświadczyła, że ukraińska delegacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy poprosiła gruzińskich partnerów o przywrócenie byłemu prezydentowi Gruzji Micheilowi Saakaszwilemu obywatelstwa kraju, by można było odwołać jego ukraińskie obywatelstwo.

 

Praca w Polsce