poniedziałek, 07 sierpień 2017 15:46

Ukraiński minister infrastruktury uważa, że „Ukrzaliznycia” jest w rękach bandytów, którzy ją okradają

Minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelian na swojej stronie na Facebooku skrytykował prezesa zarządu „Ukrzaliznyci” Wojciecha Balczuna i sytuację w firmie.

Minister podał w wątpliwość deklaracje Balczuna w wywiadzie dla polskiego serwisu „EastBook”.

„Ukraińscy podatnicy na pewno byliby zainteresowani tym, jak polski Nikołaj Mikłucho-Makłaj europeizuje aborygenów. „»Jeden na jeden z układem«, »zasługuje na pomnik«, »ostatni Mohikanin«. Tak naprawdę, to wszystko to jego własna ocena. I nawet w niej jest on zmuszony przyznać, że finansowe »sukcesy« »Ukrzaliznyci« to nie do końca sukcesy, a biorąc poprawkę na różnicę kursów— są w ogóle mizerne”, — oświadczył Omelian.

Według niego, „Ukrzaliznycia” stara się prezentować wyniki finansowe tak, aby uniknąć odpowiedzialności karnej za fałszowanie raportów i równocześnie zademonstrować pozytywne rezultaty działalności.

„Nieskończenie mi żal firmy, która już od roku znajduje się w rękach bandytów, którzy jej nie lubią, nie czują, a jedynie rabują. Nawet ruchomych schodów na Dworcu Centralnym nie udało się w pełni uruchomić”, — napisał Omelian.

 

Praca w Polsce