środa, 20 wrzesień 2017 14:54

MSW Ukrainy zaprzeczyło oświadczeniu o masowym wydawaniu Polakom prawa jazdy

Główne Centrum Serwisowe MSW zaprzeczyło opublikowanej wcześniej w mediach informacji o masowym odbieraniu przez obywateli Polski prawa jazdy na Ukrainie.

Odpowiednie oświadczenie wystosował na swojej stronie na Facebooku kierownik centrum serwisowego MSW Władysław Kryklij.

Wcześniej szereg mediów rozpowszechnił opublikowaną na Facebooku przez wolontariusza Romana Sinicyna informację o tym, że z Polski na Ukrainę rzekomo masowo jadą ludzie, którzy chcą uzyskać prawo jazdy.

„Polacy stadami przyjeżdżają do Chmielnickiego robić prawko, to po prostu pielgrzymka polskiej młodzieży”, – napisał Sinicyn.

Stwierdził on również, że w Polsce bardzo trudno jest dostać prawo jazdy, w związku z czym Polacy dostają ukraińskie dokumenty i zmieniają je na polskie. Wszystko to rzekomo kosztuje od 400 dolarów.

W związku z tym Władysław Kryklij zdementował dziś zarzuty pod adresem centrów serwisowych MSW i służby migracyjnej, zauważając, że w bieżącym roku nie wydano Polakom ani jednego prawa jazdy.

„Od 1 stycznia do 31 sierpnia 2017 roku w całym obwodzie chmielnickim, o którym pisał »oburzony« obywatel, obywatelom innych krajów wydano zaledwie 27 praw jazdy. W tym roku w obwodzie chmielnickim nie wydano Polakom ani jednego prawa jazdy. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, jest to sprawka rąk oszustów, a nie organów państwowych. Wówczas z kolei trzeba zwrócić się do Policji Narodowej Ukrainy”, – podkreślił.

Kryklij wyjaśnił także, dlaczego wydanie prawa jazdy Polakom nie jest na Ukrainie możliwe.

„Podobna »pielgrzymka« w ogóle nie ma sensu. By uzyskać prawo jazdy, trzeba mieć dokument potwierdzający tożsamość i obywatelstwo lub specjalny status osoby. A tych dokumentów, w tym zezwolenia na pobyt, nie da się u nas dostać łatwej niż obywatelstwa”, – zaznaczył.

„Jesteśmy otwarci! A dzisiaj jak nigdy łatwo można zwrócić się do struktur państwowych z oficjalną prośbą, dostać komentarz, sprawdzić informacje i przedstaw0ći je w sposób profesjonalny, jeśli taka sytuacja ma miejsce! Albo wskazać od razu, że jest to dzieło rąk oszustów, a nie organów państwowych, by nie mylić ludzi”, – podkreślił szef Głównego Centrum Serwisowego MSW Ukrainy.

 

Praca w Polsce