czwartek, 19 październik 2017 12:09

Demonstrującym pod RNU wysunięto żądanie zwrotu tarcz skradzionych służbom porządkowym

Gwardia Narodowa dokonała szturmu na obozowisko aktywistów aby odzyskać skradzione u nich mienie.

Demonstrantom, którzy biorą udział w proteście w pobliżu Rady Najwyższej Ukrainy w Kijowie, wysunięto wymóg zwrotu majątku państwowego, poinformował o tym dyrektor departamentu komunikacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy Artem Szewczenko.

Stróże prawa wymagają od demonstrantów zwrotu skradzionych tarcz, piszą ukraińskie media.

"Jest sztywny wymóg do demonstrantów aby zwrócić państwowy majątek, tarcze Gwardii Narodowej. Część z nich wczoraj odebrano, jednak część u nich nadal pozostała", - powiedział Artem Szewczenko.

Dodał także, że teraz głównym zadaniem służb bezpieczeństwa jest nie dopuszczenie do przedostania się broni na teren akcji.

18 października profilowy Komitet polecił Radzie Najwyższej Ukrainy rozważyć ustawy o zniesieniu immunitetu poselskiego.

Później pod budynkiem RNU między demonstrantami i policją doszło do starć z powodu tego, że część demonstrantów skradła środki specjalne Gwardii Narodowej - około 80 tarcz, a także został rozbity służbowy autobus.

Przypomnijmy, w Kijowie pod ścianami Rady Najwyższej Ukrainy 17 października rozpoczęła się akcja protestu zwolenników byłego gubernatora obwodu, a obecnie lidera partii "Ruch Nowych Sił" Micheila Saakaszwili i wielu innych opozycyjnych polityków. Organizatorzy oraz uczestnicy akcji wymagają od parlamentu zniesienia immunitetu, zmiany prawa wyborczego, poprzez partyjne listy otwarte, a także stworzenia Antykorupcyjnego Sądu.

Podczas starć w pobliżu budynku Rady Najwyższej ucierpiało pięć osób.

Po proteście jej uczestnicy zostali nocować w namiotach, które rozbito na ul. Hruszewskiego i w Parku Maryńskim.

 

Praca w Polsce