poniedziałek, 13 listopad 2017 18:17

Śledczy podejrzewają morderstwo 5 ukraińskich politologów, którzy wracali z konferencji w Warszawie

W postanowieniu sądu odnośnie śmierci w wypadku samochodowym, w którym 6 września zginęło 5 ukraińskich politologów, podejrzewa się, że wypadek został sprowokowany celowo.

Poinformowała o tym „Ukraińska Prawda” powołując się na postanowienie Peczerskiego Sądu Rejonowego Kijowa.

W trakcie dochodzenia ustalono, że 6 września kierowca ciężarówki DAF, "miał zamiar na bezprawne spowodowanie śmierci dwóch lub więcej osób", celowo doprowadził do zderzenia z samochodem Opel Omega, w którym jechali politolodzy.

Podczas śledztwo ustalono także, że do zbrodni, oprócz kierowcy DAF, może być zamieszana jeszcze jedna osoba, która jest właścicielem numeru telefonu sieci "Kyivstar".

W ten sposób policja otrzymała zezwolenie na dostęp do informacji o połączeniach wykonywanych z konkretnej karty SIM.

Jak wiadomo, wczesnym porankiem 6 września w wyniku wypadku, który wydarzył się na trasie Kijów-Kowel-Jagodzin w obwodzie rówieńskim, zginęło pięcioro ukraińskich politologów - Ołeksandr Masłak, Ołeksij Kurinnyj, Wołodymyr Karahiaur, Ołeksandr Nikonorow oraz Serhij Popow. Samochód którym naukowcy wracali z Warszawy, gdzie brali udział w konferencji "Strategia współpracy państw Międzymorza w warunkach wojny hybrydowej" uległ zderzeniu z samochodem ciężarowym DAF z przyczepą.

 

Praca w Polsce