sobota, 18 listopad 2017 07:33

Ukraina znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów z największym tempem redukcji populacji

Nie da się przezwyciężyć tych wyzwań w warunkach makroekonomicznej niestabilności, słabości systemu ochrony socjalnej i jawnego konfliktu pokoleń.

Ukraina znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów z najwyższymi wskaźnikami redukcji populacji (ponad 15% do 2050 r.). Konsekwencje tak intensywnego spadku liczby ludności wykraczają daleko poza zwykłe zmniejszenie fizycznej podstawy kształtowania ludzkiego potencjału. Według historyków i socjologów koncentracja ludności jest niezbędnym warunkiem rozwoju gospodarczego i spójności społecznej. Zmniejszenie populacji prowadzi do zmniejszenia gęstości zaludnienia terenie, co skutkuje zaburzeniami więzi społecznych, depresjami i zniszczeniem infrastruktury. Ponieważ główną przyczyną depopulacji pozostaje wysoka śmiertelność, sam fakt redukcji populacji jest świadectwem głębokiego niedostatku społecznego.

Lidija Tkaczenko, kandydat nauk ekonomicznych oraz wiodący pracownik naukowy Instytutu Demografii i Studiów Społecznych imienia M. W. Ptuchy Narodowej Akademii Ukrainy, pisze o tym w swoim artykule dla ZN.UA. Autorka zauważa, że jeśli skupić się na prawnie wyznaczonym wieku, w którym człowiek jest zdolny do pracy (16-59 lat), udział tej grupy wiekowej zmniejszył się z maksymalnych 64,4% w latach 2008-2009 do 61,3%. Jeśli wziąć pod uwagę realia rynku pracy, za bardziej odpowiednią dolną granicę dla osób dorosłych i zdolnych do pracy należy uznać 20 lat, ponieważ w młodszym wieku poziom aktywności gospodarczej jest bliski zera. Udział ludności w wieku 20-59 lat osiągnął maksymalny wynik 59,0% w 2011 r., a teraz spadł do 57,6%.

„Zmniejszenie liczby zdolnej do pracy ludności jako siły napędowej, a także szybkie tempo starzenia bardzo pogarszają wszystkie tradycyjne wyzwania związane ze starzeniem się. Oczywiste jest, że nie da się przezwyciężyć tych wyzwań w warunkach makroekonomicznej niestabilności, słabości systemu ochrony socjalnej i jawnego konfliktu pokoleń”, – uważa naukowiec.

 

Praca w Polsce