środa, 22 listopad 2017 17:25

W Ługańsku wybuchł konflikt na szczeblach separatystycznych władz

W Ługańsku wybuchł konflikt między Igorem Płotnickim i Igorem Kornetem, wciągnięto w niego samozwańczego przywódcę „DRL” Aleksandra Zacharczenkę i FSB Federacji Rosyjskiej.

Oświadczył o tym ludowy deputowany Anton Heraszczenko, przekazuje UNIAN.

„W tymczasowo okupowanym przez Rosjan Ługańsku odbywa się przedstawienie teatrzyku lalek w rolach głównych z tak zwanym »ministrem spraw wewnętrznych« Igorem Kornetem i tak zwanym przywódcą »ŁRL« Igorem Płotnickim”, – powiedział Heraszczenko.

Według jego informacji, nie podzielili oni między sobą strumieni kontrabandy i dochodów z „różnego rodzaju działalności przestępczej”.

„Płotnicki dzięki decyzji fałszywego sądu otrzymał decyzję o usunięciu Korneta ze stanowiska »ministra spraw wewnętrznych«, jednak ten wezwał do pomocy ludzi przywódcy tak zwanej »DRL« Zacharczenki i, wykorzystując jego poparcie, próbował zademonstrować siłę oraz zawiadomił, że nie wykona decyzji »sądu«. Z kolei Płotnicki zwrócił się do swoich rosyjskich kuratorów z FSB Federacji Rosyjskiej i zażądał wsparcia rosyjskiego specnazu. Mam nadzieję, że się tam nawzajem wystrzelają. Chciałbym w to wierzyć”, – podsumował Heraszczenko.

Jak informowowały ukraińskie media, w Ługańsku trwa konflikt między "przywódcą "ŁRL I. Płotnickim i "szefem MSW ŁRL" Kornetem. 20 listopada przywódca "ŁRL" Igor Płotnicki swoim dekretem zdjął ze stanowiska "ministra spraw wewnętrznych" Igora Korneta. Zwolniony nie chciał słuchać jego rozkazów. Nieznani sprawcy zablokowali dostęp do budynków administracyjnych, pracownicy rozproszyli się po domach. Centrum Ługańska, w tym budynki administracyjne zostały zajęte przez nieznanych sprawców w mundurach bez rozpoznawalnych znaków przynależności do jakichkolwiek formacji czy innych organizacji.

Później Kornet, komentując zajęcie centrum Ługańska przez uzbrojonych ludzi, powiedział o "zaprzestaniu działalności ukraińskiej grupy dywersyjno-wywiadowczej" i zdementował swoje zwolniene. Jednak Płotnicki twierdzi, że duża liczba ludzi w centrum Ługańska jest "kontynuacją kadrowych zmian po odsunięciu w poniedziałek ministra spraw wewnętrznych z urzędu". Twierdzi on również, że zamach stanu w Ługańsku - to "próba oskarżenia określonych struktur MSW w taki sposób odwołać się od decyzji sądu i wniosku Ludowego Komitetu "ŁRL", a oświadczenia Korneta nie mają mocy prawnej.

Poinformowano również o tym, że Płotnicki uciekł z powodu konfliktu do Rosji, jednak on zaprzecza tej informacji. Na Kremlu konfliktu nie komentują.

Według ostatnich doniesień,w godzinach południowych dokonano szturmu na budynek Prokuratury Generalnej "ŁRL", zatrzymano i wyprowadzono pod eskortą z budynku "szefa zarządzania w sferze wojskowej" S. Rachno i pełniącego obowiązki "prokuratora generalnego" Podobryja.

 

 

Praca w Polsce