czwartek, 23 listopad 2017 07:33

Tymczuk: "Na temat stosunków polsko-ukraińskich łatwo spekulować, dlatego potrzebny jest bezpośredni dialog"

Są wielokrotne potwierdzenia tego, że Rosja próbuje skłócić Polskę i Ukrainę, dlatego potrzebny jest dialog między przywódcami obu krajów.

Poinformował o tym "Wschodnik.pl" ludowy deputowany, koordynator grupy "Informacyjny Opór" Dmytro Tymczuk.

Podkreślił, że Rosjanie korzystają z każdego informacyjnego powodu, aby wprowadzić nieporozumienia w stosunki Polski i Ukrainy.

"Jak tylko polski Sejm przyjął nieszczęsną decyzję, uznając, "Rzeź Wołyńską" za ludobójstwo, w ciągu kilku godzin Rosjanie przeprowadzili informacyjną operację specjalną, tworząc na Twitterze konto wicepremiera Ukrainy Iwanny Kłympusz-Cyncadze. I zaczęli w jej imieniu publikować ostre oskarżenia wobec Polaków. Ten fake podchwyciły ukraińskie, rosyjskie i polskie media. Wtedy zadziałała tylko współpraca z polskimi kolegami i szybko neutralizowano tę sytuację" - powiedział Tymczuk.

Według jego słów, organizacje na Ukrainie przeciwdziałające rosyjskiej propagandzie stwierdziły, że Rosjanie działają bardzo szybko i wykorzystują każdą okazję dla informacyjnego ataku w stosunku do Ukrainy i Polski.

"Na tym temacie łatwo spekulować, ponieważ jest on postrzegany emocjonalnie przez Polaków i Ukraińców. Mózg zostaje wyłączony, włączają się emocje", - oświadczył Dmytro Tymczuk.

Według jego słów, przeciwdziałać podobnym atakom można poprzez tworzenie wspólnych projektów śledzenia przestrzeni informacyjnej, neutralizacji „wrzutów” ze strony Federacji Rosyjskiej. Co prawda, według deputowanego są sytuacje, gdy dość trudno jest oprzeć się propagandowym działaniom Rosji.

"Chodzi o to, że Rosja wykorzystuje radykalne ruchy w Europie, nie ma znaczenia – prawe lub lewe. W tym i w Polsce, aby zagrać na ich ideologicznych przekonaniach, programach, przekonać do podejmowania działań wobec Ukrainy. Jeśli chodzi o bezpośredni wpływ Moskwy na polityczne, społeczne ruchy radykalnego skrzydła, monitoring jest bezsilny. Potrzebny jest bezpośredni dialog na poziomie struktur państwowych", - podsumował Tymczuk.

Jak donosi "Wschodnik.pl", ukraińscy dziennikarze przeprowadzili szeroko zakrojone śledztwo, w wyniku którego okazało się, że za antypolskimi i antyukraińskimi akcjami, w tym niszczeniu pomników i bezczeszczeniu grobów stoją prowokatorzy opłacani przez Rosję.

 

Wiktorija Czyrwa

 

Praca w Polsce