Zaproponowano stworzenie we Lwowie centrum transportowo-logistycznego

Zaproponowano stworzenie we Lwowie centrum transportowo-logistycznego
Szef ukraińskiego parlamentarnego komitetu ds. transportu Jarosław Dubnewycz określił mianem nierealnych plany budowy kolei wąskotorowych o normie europejskiej na trasie z Odessy do Lwowa.
Równocześnie nalega on na budowę eurokolei od zachodniej granicy do Lwowa. Zdaniem deputowanego to bardzo obiecujący projekt, który przyniesie wiele korzyści zarówno regionowi lwowskiemu, jak i ogólnie państwu. O tym Jarosław Dubnewycz powiedział w wywiadzie dla gazety "Obozriewatiel".

„Eurokolej od zachodniej granicy do Lwowa jest to bardzo racjonalnym pomysłem, ponieważ może stać się arterią transportową, łączącą Lwowszczyznę z Europą. W ten sposób pojawi się ukraiński segment Jedwabnego Szlaku na terenie obwodu lwowskiego. Eurokolej przyczyni się do stworzenia centrum transportowo-logistycznego w obwodzie lwowskim. To przyniesie państwu od razu wiele korzyści”,- powiedział deputowany.

Jego zdaniem wygrają w pierwszej kolejności ukraińscy rolnicy, którzy dziś wysyłają zboże na eksport albo drogą morską (przez port w Odessie), albo transportem samochodowym (przez zachodnią granicę). „Kolej nie jest zaangażowana tak aktywnie, jak by mogła być, ponieważ przeładunek odbywa się już na terenie Polski, a przestawianie wagonów z naszej szerokości torów (o szerokości 1520 mm) na szerokość europejską generuje dodatkowe koszty, i to niemałe. Ponadto wraz ze wzrostem przepływu ładunków z Ukrainy, który obserwuje się w ostatnim czasie, przeładunek w Polsce jest utrudniony – nie radzą sobie z nim. Wożenie zboża do portu w Odessie to wydatki na drogę. Centrum transportowo-logistyczne w obwodzie lwowskim, które miałoby połączenie z Europą poprzez eurokolej, pozwoli naszym rolnikom oszczędzać i na logistyce, i na czasie”, - powiedział szef komitetu transportowego.

„Lwowskie centrum może również zainteresować hutników, chemików, budowniczych maszyn, przedsiębiorstwa”, - uważa on.

„Uproszczone połączenie kolejowe z Europą to szansa dla wielu ukraińskich przedsiębiorstw, które wytwarzają własne produkty lub przetwarzają importowane surowce albo pracują jako zakłady montażowe, na zaoszczędzenie czasu i znacznych środków na transport swoich produktów do Europy. Ponadto może to przyciągnąć zagranicznych inwestorów, biznes międzynarodowy”, - twierdzi Dubnewycz.

Jego zdaniem, wraz z otwarciem takiego centrum w obwodzie lwowskim duże międzynarodowe firmy (zarówno z Europy, jak i z Chin) będą mogły umieszczać na terytorium Ukrainy własne przedsiębiorstwa oraz bezproblemowo transportować lub przeładowywać i przechowywać gotowe produkty.

„Ukraiński rynek pracy jeszcze długo pozostanie atrakcyjny dla międzynarodowego biznesu. Co za tym idzie dla Ukrainy to nowe miejsca pracy, rozwój infrastruktury, to nowy poziom w branży transportowej. Dziś region lwowski jest bardziej niż atrakcyjny: europejska granica jest tuż obok, są tu drogi. Ponadto jest też odcinek eurokolei, który biegnie przez terytorium obwodu lwowskiego. Pozostaje jedynie doprowadzić go do Lwowa. Zachodni region powinien przemienić się w centrum przyciągania dla gospodarki postindustrialnej, do którego będą się starać dostać się zarówno światowe i europejskie firmy ze swoimi technologiami (aby umieszczać tam własne przedsiębiorstwa), jak i ukraińscy producenci. A sama Ukraina powinna stać się biegunem przyciągania dla światowego biznesu”, - podsumowuje Jarosław Dubnewycz.

Artykuły powiązane