Polska i Dania porozumiały się w sprawie gazociągu w Morzu Bałtyckim

Polska i Dania porozumiały się w sprawie gazociągu w Morzu Bałtyckim Foto: gaz-system.pl
Polska i Dania uzgodniły ułożenie gazociągu Baltic Pipe po dnie Morza Bałtyckiego o długości 900 kilometrów, który powinien do 2022 roku uruchomić dostawy norweskiego gazu do Polski.

 

Jak poinformował premier Polski Mateusz Morawiecki na Twitterze, odpowiednie porozumienie zostało podpisane 30 października.

"Udało się postawić milowy krok ku bezpieczeństwu i niezależności energetycznej Polski. Zapadła decyzja inwestycyjna o budowie strategicznego gazociągu Baltic Pipe, który umożliwi sprowadzanie gazu ze złóż na Szelfie Norweskim przez Danię" - powiedział Morawiecki.

Zgodnie z planem, Baltic Pipe powinien rozpocząć przesyłanie gazu do Polski, w chwili gdy kończy się kontrakt z rosyjskim Gazpromem.

Polski gazowy operator GAZ-SYSTEM SA i duński Danish Energinet SOV ogłosili, że opracowali porozumienie w sprawie gazociągu, który przewiduje jego wprowadzenie do eksploatacji do 1 października 2022 roku.

Moc przesyłowa gazociągu powinna wynieść do 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Projekt otrzyma wsparcie finansowe UE w wysokości 51,4 mln euro w ramach instrumentu "Łącząc Europę" (Connecting Europe Facility - CEF). Ogólne koszty budowy gazociągu nie zostały ujawnione.

Baltic Pipe składa się z pięciu elementów - połączenia systemu norweskiego na Morzu Północnym z systemem duńskim, rozbudowy trasy przesyłu gazu przez Danię, budowę tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorski gazociąg z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym, oraz z rozbudowy polskiego systemu przesyłowego.

Wcześniej Polska zawarła porozumienie w sprawie dostaw skroplonego gazu z USA, starając się osłabić zależność od rosyjskiego gazu w warunkach napięcia z Moskwą. Ponadto Polska rozważa możliwość importu paliwa z Norwegii i Kataru.

Artykuły powiązane