czwartek, 11 styczeń 2018 15:16

W USA zaczęto mówić o trzecim Majdanie

Ukraińcy mają duże szanse obalić elity polityczne, uważa ekspert Atlantic Council.

Ukrainę czeka trzeci Majdan, jeśli prezydent Petro Poroszenko nie rozwiąże czterech „niedokończonych zadań” do 2019 roku. O tym na swoim blogu pisze Diane Francis, starszy pracownik naukowy Atlantic Council – centrum analitycznego ds. stosunków międzynarodowych, które jest odpowiedzialne za ideologię rozwoju NATO.

Początek nowego roku jest bardzo podobny do 2013 roku, przed Euromajdanem, pisze ekspert i wyjaśnia, dlaczego.

Okres prezydentury Poroszenki przypomina okres rządów Wiktora Janukowycza tym, że obecny prezydent stara się wzmocnić swoją władzę w wszelkimi sposobami, między innymi, opóźniając reformy i prześladując przeciwników, zauważa ekspert.

„Praworządność nie istnieje, nietykalność deputowanych pozostaje w mocy. Łapówkarze nie są ścigani, nawet Janukowycz. Sytuacja przypomina tę, która doprowadziła do wybuchu ulicznych rewolucji 2004 i 2014 roku”, - pisze Francis.

Analityk podkreśla, że zapewnienia władz, że nowe masowe zamieszki doprowadzą do powrotu niestabilności i wznowienia rosyjskiej agresji, są nieprawdziwe.

„Duch rosyjskiej inwazji faktycznie zniknął, dzisiaj możliwość rozpalenia powstania przez »zielone ludziki« jest wykluczona”, - czytamy w artykule.

Analityk zauważa, że system poborowy, pomoc finansowa Zachodu i pociski przeciwpancerne Javelin pozwoliły stworzyć na Ukrainie jedne z najsilniejszych sił zbrojnych w Europie.

„Wdrożenie tego typu broni oznacza jakościowy skok z pozycji, w której Ukraina jest niezdolna do walki... do sytuacji, kiedy może się bronić lub zadawać ciosy zapobiegawcze. Innymi słowy, tym razem jest inaczej, bo Ukraina jest uzbrojona po zęby”, - mówi analityk.

Ponadto, wielu patriotycznie nastawionych młodych ludzi i weteranów ATO „nie tylko neutralizuje rosyjskie zagrożenie, ale zasadniczo zmienia jakość każdej przyszłej ulicznej rewolucji, do której może dojść, jeśli obecny reżim zrezygnuje z pełnego reformowania kraju przed wyborami w 2019 roku”.

Według jej danych, Ukraińcy są bardziej zainteresowani poziomem korupcji w kraju niż zagrożeniem ze strony Rosji, a Zachód mocno wspiera aspiracje obywateli Ukrainy do ustanowienia prawdziwej demokracji i budowania sprawiedliwego społeczeństwa.

Jeśli nastąpi trzeci Majdan, Ukraina nie znajdzie się w chaosie, ponieważ w kraju wzmocniły się instytucje finansowe, ma on doświadczenie we współpracy z zachodnimi sojusznikami, stworzono „infrastrukturę zarządzania”, składającą się z setek uczciwych parlamentarzystów, finansistów, prawników, działaczy, członków organizacji międzynarodowych i polityki.

„Niektórzy z nich już prowadzą nieformalne spotkania, między innymi kijowska grupa 200 technokratów, którzy są w stanie zrealizować bezpośrednie spokojne przekazanie władzy”, - podkreśla Francis.

Analityk Atlantic Council zauważa, że Poroszenko wykonał kilka kroków w kwestii reformowania Ukrainy, ale pozostały jeszcze cztery niedokończone zadania:

  • - wycofanie i zrewidowanie swojego nieskutecznego projektu ustawy o sądzie antykorupcyjnym, pozwalając temu organowi działać niezależnie, jak domagają się tego Ukraińcy i zachodni darczyńcy;

  • - przerwanie ataków na Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy;

  • - niesienie nietykalności deputowanych parlamentu;

  • - zakazanie politycznej propagandy we wszystkich stacjach telewizyjnych w przeddzień wyborów w 2019 roku, aby zniwelować wpływ oligarchów.

  • „Jeśli niezbędne przekształcenia nie zostaną przeprowadzone, możliwy jest wybuch protestów ulicznych w przeddzień wyborów. Będą one szeroko wspierane przez społeczność międzynarodową. A mając siły militarne zdolne do konfrontacji z Rosją, Ukraińcy w końcu mają szansę obalić odrażające elity”, - podkreśla Francis.

     

    Praca w Polsce