Polska i Estonia oczekują wzmocnienia wschodniej flanki NATO

Polska i Estonia oczekują wzmocnienia wschodniej flanki NATO
NATO, reagując na agresję Rosji na Ukrainie, powinno wzmocnić na Wschodzie nie tylko siły lądowe, ale też inne aspekty, w szczególności siły morskie.

Takie są oczekiwania Polski i Estonii wobec szczytu NATO, które odbędzie się w lipcu w Brukseli.

Oświadczyli o tym szefowie polskiego i estońskiego MSZ Jacek Czaputowicz i Sven Mikser w piątek podczas wspólnej konferencji prasowej w Warszawie, przekazuje TVN24.

"Po nielegalnym przejęciu Krymu przez Rosję i początku konfliktu we wschodniej części Ukrainy odpowiedź NATO była szybka i ostra, co doprowadziło do rozmieszczenia międzynarodowych sił na wschodnim skrzydle. Jednak tego procesu nie możemy uznać za zakończony. Istnieją pewne luki, które trzeba uzupełnić - należy skorygować system zarządzania. Musimy zwrócić uwagę na to, że wszystko, co działo się do niedawna, było skupione na wojskach lądowych. A należałoby spojrzeć też na inne aspekty, czyli na marynarkę wojenną" - powiedział Mikser.

Czaputowicz podkreślił, że priorytety Polski i Estonii w sprawach bezpieczeństwa nie różnią się, ale strony będą koordynować swoje stanowisko jeszcze przed lipcowym szczytem NATO w Brukseli. Poinformował też, że w czerwcu w Warszawie odbędzie się szczyt tzw. "bukaresztańskiej dziewiątki", czyli przywódców państw w celu omówienia ogólnej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa.

"Będzie to ważny sygnał także dla innych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego, że kwestie dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa są dla nas ważne" - powiedział Czaputowicz.

Według szefa polskiego MSZ, konieczne jest utrzymanie mobilizacji Sojuszu oraz gotowości wobec "możliwego zagrożenia, nawet militarnego".

Artykuły powiązane