Doradca szefa MSZ przypuszcza, że fragment ustawy o IPN mógł być napisany w Moskwie

Doradca szefa MSZ przypuszcza, że fragment ustawy o IPN mógł być napisany w Moskwie
Doradca szefa MSZ przypuszcza, że fragment ustawy o INP mógł być napisany w Moskwie.

 

W ustawie jest wiele błędów historycznych.

Polski ekspert, doradca szefa MSZ Przemysław Żurawski vel Grajewski sądzi, że ukraiński fragment w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej (IPN) Polski mógł zostać napisany w Moskwie.

"Istnieją poważne obawy, że tak jest, dotyczy to zarówno ekspertów przyjętych do pracy nad tą poprawką, jak i samej treści poprawki" – powiedział doradca ministra spraw zagranicznych w wywiadzie dla "Ukrinform".

Podkreślił, że po pierwsze, ramy czasowe działań ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950, o których mowa w ustawie, nie mają znaczenia dla stosunków polsko-ukraińskich. Powiedział również, że poprawka zawiera dość poważne błędy historyczne.

"Jeśli ustawa odnosi się do ukraińskich nacjonalistów, którzy współpracowali z Trzecią Rzeszą, a następnie określa przedział czasowy w latach 1925-1950, to jest to kpina z polskiego ustawodawcy, gdyż Trzecia Rzesza istniała w latach 1933-1945, a w latach 1925-1933 i 1945-1950, nikt nie mógł z nią współpracować, gdyż wtedy nie istniała" – powiedział doradca ministra spraw zagranicznych RP.

"Kolejny błąd prawny – ustawa mówi o zbrodniach w okupowanej Polsce dokonanych tylko przez ukraińskich nacjonalistów. Zatem powstaje pytanie: dlaczego nie ma wzmianki o zbrodniach na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonanych przez nacjonalistów i ich sprzymierzeńców innych narodowości? W Polsce wówczas działały siły zbrojne Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej, wschodnie legiony, na przykład, azerbejdżańskie, które tłumiły Powstanie Warszawskie (1944), działali też nacjonaliści litewscy, itp." – powiedział Żurawski vel Grajewski.

Ekspert powiedział, że to nie przypadek, iż poprawki do ustawy uwzględniają tylko Ukraińców.

"To był krok o oczywistej motywacji politycznej. Jego celem było stworzenie napięć w stosunkach polsko-ukraińskich, przy równoczesnym naruszeniu polskiego prawodawstwa" – stwierdził doradca szefa MSZ.

"Mam wielką nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny zwróci uwagę na te błędy, a ukraiński fragment zostanie zmieniony. Normalne państwo charakteryzuje się tym, że jest w stanie skorygować swoje błędy. Mam wrażenie, że polskie władze już zdały sobie sprawę ze stopnia niepozrozumienia i jest nadzieja, że błędy te zostaną naprawione" – stwierdził Żurawski vel Grajewski.

Jak wiadomo, stosunki między Ukrainą a Polską pogorszyły się po nocy 1 lutego, kiedy to Senat RP przyjął poprawki do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Nowe przepisy przewidują kary pieniężne i pozbawienie wolności do trzech lat za publiczne oświadczenia na temat zaangażowania Polaków w Holocaust podczas II wojny światowej. W szczególności chodzi o używanie sformułowania "polskie obozy śmierci".

Ustawa wprowadza także kary grzywny i więzienia za odmowę uznania zbrodni ukraińskich nacjonalistów przeciwko Polakom. Norma ta odnosi się do tragedii wołyńskiej, którą Warszawa wcześniej uznała za ludobójstwo.

Artykuły powiązane