Były prezydent Polski oskarżył władze o kłamstwo odnośnie katastrofy smoleńskiej

Były prezydent Polski oskarżył władze o kłamstwo odnośnie katastrofy smoleńskiej
„Prawo i Sprawiedliwość” korzysta z dochodzenia w sprawie katastrofy smoleńskiej do celów politycznych i wprowadza społeczeństwo w błąd.

Powiedział o tym były prezydent Bronisław Komorowski, który został wezwany do prokuratury w związku z dochodzeniem w sprawie, informuje Onet.pl.

"PiS ma problem, by wyplątać się z kłamstwa smoleńskiego", – powiedział.

W szczególności Komorowski oskarża o kłamstwo lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego i przewodniczącego Podkomisji Ministerstwa Obrony Narodowej ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej Antoniego Macierewicza.

"Antoni Macierewicz ma zerową wiarygodność. Od ośmiu lat uprawia kłamstwo smoleńskie. Zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim – nie ma wolności bez prawdy. Nie ma wolność bez prawdy o kłamstwie smoleńskiej – dodam od siebie. PiS będzie uprawiał to kłamstwo przez tyle czasu, ile się będzie im opłacało", – uważa były prezydent.

Komorowski jest przekonany, że został wezwany na przesłuchanie w celu kompromitacji. Władze wyraźnie pokazują byłego prezydenta w kontekście katastrofy smoleńskiej, powiedział Komorowski.

"Starałem się odpowiedzieć na liczne pytania prokuratora związane z aspektami katastrofy smoleńskiej, ale w poczuciu, że nie jestem odpowiednią osobą, bo jako marszałek Sejmu nie miałem wpływu na przygotowanie lotu prezydenta do Katynia. Po katastrofie zająłem się zaś stabilizowaniem sytuacji w Kraju. Obawiam się, że rozczarowałem prokuratora", – powiedział.

Zgodnie z informacją Prokuratury Krajowej Komorowski został przesłuchany w postępowaniu dotyczącym niewypełnienia obowiązków przez urzędników służby cywilnej niezwłocznie po katastrofie smoleńskiej.

Gdy doszło do katastrofy, Komorowski był marszałkiem Sejmu RP. Po śmierci Lecha Kaczyńskiego został pełniącym obowiązki głowy państwa, a latem 2010 r. – wybrany na prezydenta.

W środę w Polsce przedstawiono raport techniczny z katastrofy smoleńskiej. Według niego samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie, który rozbił się w Rosji w 2010 roku, został zniszczony w wyniku co najmniej dwóch wybuchów.

Wstępny raport z badania przyczyn katastrofy w 2011 r. przeprowadzony przez podkomisję kierowaną przez Jerzego Millera uznano za nieważny. Podkomisja doszła do wniosku, że samolot rozbił się, ponieważ podszedł na niekontrolowane zbliżenie się z ziemią. Macierewicz nazwał raport oparty na fałszywych materiałach i politycznej presji.

Jak wiadomo, 10 kwietnia 2010 r. w pobliżu lotniska "Smoleńsk-Siewiernyj" pod Smoleńskiem rozbił się samolot Tu-154.

W katastrofie zginęło 96 osób. Polska delegacja kierowała się na wydarzenia z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

 

Artykuły powiązane