Czaputowicz uważa, że główny problem w stosunkach z Rosją to Krym i Donbas

Czaputowicz uważa, że główny problem w stosunkach z Rosją to Krym i Donbas Foto: Gabriel Piętka/MSZ
Szef polskiego MSZ nazwał Ukrainę jednym z głównych sojuszników Polski.

 

Głównym problemem w stosunkach między Warszawą i Moskwą są Krym i Donbas. Powiedział o tym minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz w wywiadzie dla rosyjskiego wydania "Kommiersant".

"Głównym problemem jest naruszenie przez Rosję prawa międzynarodowego w odniesieniu do Ukrainy. Chodzi o aneksję Krymu, rosyjskiej interwencji na Ukrainie. To wywiera piętno na stosunki Rosji z NATO, Unią Europejską i USA, i doprowadziło do sankcji Zachodu wobec Rosji, które ważne aby utrzymać tak długo, dopóki Rosja nie zmieni swojej polityki w stosunku do Ukrainy", – powiedział Czputowicz.

Szef MSZ uważa, że to właśnie agresywna polityka Rosji nie daje Moskwie i Warszawie nawiązać normalne stosunki.

"Nasz problem nie w stosunkach między naszymi społeczeństwami: są dobre, ciepłe. Problem w agresywnej rosyjskiej polityce, której świadkami staliśmy się w Gruzji i na Ukrainie. Dziś Moskwa osiąga swoje cele opierając się na sile. A my uznajemy wyższość prawa międzynarodowego" – podkreślił Czputowicz.

Polski minister zaznaczył, że agresja Rosji na Ukrainie odbiła się na pracy Rady Bezpieczeństwa ONZ.

"Wspieramy Ukrainę, bo uważamy, że to ona stała się przedmiotem ataku, i debaty w ONZ wykazały, że większość krajów trzymają się tej samej pozycji. Ale Rosja ma inny punkt widzenia" – powiedział szef polskiej dyplomacji.

Czaputowicz podkreślił, że Polska wspiera Ukrainę i jej proeuropejskie aspiracje. "To jeden z naszych głównych sojuszników, łączą nas mocne i dobre stosunki, uczestniczymy w szkoleniach ich urzędników i zapewniamy pomoc humanitarną. W Polsce znajduje się ponad milion Ukraińców, 40 tys. ukraińskich studentów, i cieszymy się, że tu się dobrze czują", – dodał minister.

Szef MSZ przypomniał również, że Polska negatywnie odnosi się do planów Rosji uruchomienia gazociągu Nord Stream 2.

"Uważamy, że ta inicjatywa nie zapewnia dywersyfikacji i bezpieczeństwa energetycznego krajów europejskich. I tak uważamy nie my jedni: Komisja Europejska uznała także, że projekt ten jest niekorzystny dla Europy i że powinien być doprowadzony do zgodności z prawem europejskim" – powiedział Czaputowicz.

Artykuły powiązane