Czaputowicz nazwał Francję "chorym człowiekiem Europy"

Czaputowicz nazwał Francję "chorym człowiekiem Europy"
Oświadczenie ministra spraw zagranicznych RP Jacka Czaputowicza o protestach "żółtych kamizelek" we Francji spowodował konflikt dyplomatyczny.

 

Według szefa polskiego MSZ, we Francji na razie jest "coś nie w porządku", przekazuje Onet.pl.

"To samo protesty w ostatnich tygodniach, wycofanie się prezydenta Emmanuela Macrona z reformy państwa, jest to smutne dlatego, że Francja jest tym chorym człowiekiem Europy, ciągnie Europę w dół", - powiedział minister.

Oświadczenie to szybko skomentował ambasador Francji w Polsce Pierre Levy, który oświadczył, że jest zszokowany słowami ministra.

Według ambasadora, Francja przeżywa trudny proces zmian. "Polacy powinni sobie zdać sprawę, że siły przeciwne Macronowi na prawicy, na skrajnej prawicy, na lewicy i skrajnej lewicy, to siły, których wizje polityczne są sprzeczne z fundamentalnymi interesami Polski" - dodał ambasador.

Protesty "żółtych kamizelek" we Francji rozpoczęły się 17 listopada. Na akcje wyszli kierowcy, którzy nie zgadzają się z podwyżką podatku na paliwo. I choć władze poszły na ustępstwa i odwołano planowany wzrost akcyzy na paliwo, a także wzrost cen energii elektrycznej i gazu, protestujący rozszerzyli krąg wymagań – począwszy od zwiększenia płac, zmniejszenia podatków do dymisji prezydenta.

W odpowiedzi na protesty, prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił szereg działań na rzecz poprawy sytuacji społeczno-gospodarczej. Powiedział, że od przyszłego roku we Francji o 100 euro wzrośnie płaca minimalna, przewidziane są działania na rzecz poprawy zabezpieczenia socjalnego emerytów i rencistów, praca w godzinach nadliczbowych będzie wypłacana bez odliczenia podatków.

Artykuły powiązane