MSZ Polski jest zaniepokojone "kolejnym antypolskim incydentem" na Ukrainie

MSZ Polski jest zaniepokojone "kolejnym antypolskim incydentem" na Ukrainie
W MSZ RP nazwano "kolejnym antypolskim incydentem" wybuch autobusu na polskich rejestracjach w pobliżu Lwowa.

Dowiadujemy się od tym z oświadczenia MSZ RP.

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP potwierdza, że w nocy z 9 na 10 grudnia br. pod Lwowem doszło do uszkodzenia polskiego autokaru w wyniku podłożenia ładunku wybuchowego, i z zaniepokojeniem odnotowuje to kolejne antypolskie zdarzenie na terytorium Ukrainy", - poinformowano w Ministerstwie.

Zgodnie z treścią komunikatu, autobusem podróżował 23 polskich obywateli, wśród których byli przedstawiciele władz lokalnych.

Autobus został uszkodzony na parkingu obok hotelu. Podczas wybuchu nikogo w nim nie było, nikt nie ucierpiał.

"Władze Ukrainy wyjaśniają okoliczności zdarzenia; miejscowe organy policji i prokuratury prowadzą czynności śledcze. Organizator wycieczki podjął działania w zakresie organizacji powrotu uczestników wycieczki do kraju. Wracają oni do Polski w towarzystwie konsula we Lwowie", - podkreślono w polskim MSZ.

Jak informowaliśmy, w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy uważają wysadzenie autobusu za prowokację w związku z przyjazdem na Ukrainę polskiego prezydenta Andrzeja Dudy.

Jak wiadomo, polski prezydent Duda 13 grudnia odwiedzi Ukrainę.

"Głównym tematem rozmów będzie polityka bezpieczeństwa w kontekście sytuacji na wschodzie Ukrainy. Prezydent RP spotka się z prezydentem Ukrainy Petrem Proszenką, obserwatorami OBWE i przedstawicielami UNDP" - czytamy w komunikacie.

Ponadto, w trakcie swojej wizyty na Ukrainie Duda uczci pamięć zamordowanych przez NKWD żołnierzy polskich, pochowanych na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.

Artykuły powiązane