W Polsce postawiono zarzuty pracodawcy Ukrainki, porzuconej po wylewie

W Polsce postawiono zarzuty pracodawcy Ukrainki, porzuconej po wylewie
Właściciela polskiej firmy, w której pracowała obywatelka Ukrainy jaką zostawił na ławce po wylewie, oskarżono o nielegalne zatrudnienie cudzoziemców.

Jak informują polskie media, w piątek pracownicy policji przesłuchali mężczyznę i przedstawili mu zarzuty o nielegalne zatrudnienie kobiety i jej siostry.

Najprawdopodobniej mężczyźnie przedstawione będą także zarzuty prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Środzie Wielkopolskiej postępowanie dotyczy też bezpośredniego narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jak poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, oskarżenie dotyczy przede wszystkim niepowiadomienia o tym fakcie instytucji ubezpieczenia społecznego. Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony do domu. Dodano, że policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Z kolei Jacek Strzyżewski z Okręgowej Inspekcji Pracy w Poznaniu poinformował, że inspektorzy pracy przeprowadzają w firmie wnikliwą kontrolę. Jej wyniki powinny być znane pod koniec marca.

Jak informowaliśmy, pracodawca Ukrainki po tym jak dostała wylewu zabrał ją do swojego samochodu i zawiózł do Środy Wielkopolskiej. Tam zatrzymał się w pobliżu przystanku autobusowego i zadzwonił pod numer alarmowy prosząc o przysłanie pogotowia ratunkowego.

Konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu poinformował o zbieraniu środków na pomoc poszkodowanej.

Artykuły powiązane