Władze Polski zareagowały na skandaliczne oświadczenie o Ukraińcach

Władze Polski zareagowały na skandaliczne oświadczenie o Ukraińcach
W Polsce zaprzeczono słowom wicemarszałka Tyszki o niskich kwalifikacjach ukraińskich lekarzy.

 

W Ministerstwie Zdrowia zaprzeczono słowom wicemarszałka Sejmu o tym, że z powodu nieprofesjonalizmowi pracujących w Polsce ukraińskich lekarzy, w kraju umiera więcej ludzi, informuje Oko.press.

"Ministerstwo Zdrowia nie zna żadnego przypadku zgonu pacjenta spowodowanego błędem medycznym pielęgniarki ukraińskiej lub brakiem jej profesjonalizmu", - zawiadomiono w służbie prasowej resortu w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy.

Przypomnijmy, wicemarszałek Sejmu RP, Stanisław Tyszka w eterze jednego z kanałów telewizyjnych powiedział, że z powodu zatrudnienia rzekomo mniej wykwalifikowanych pracowników z Ukrainy w polskich szpitalach umiera więcej ludzi.

"Polskie szpitale nie zatrudniają pielęgniarek z Ukrainy o kwalifikacjach niższych niż wymagane. Pielęgniarki z zagranicy, które aktualnie pracują w polskich placówkach ochrony zdrowia, mają prawo wykonywania zawodu, co jest jednoznaczne z posiadaniem niezbędnych kwalifikacji do sprawowania opieki – na równi z polskim personelem medycznym.

Sugestia wicemarszałka Stanisława Tyszki, iż były minister zdrowia  Konstanty Radziwiłł sprowadził personel medyczny ze wschodu, żeby zapełnić braki w polskich szpitalach, nie ma podstaw. Nie było żadnej organizowanej lub inicjowanej przez Ministerstwo Zdrowia akcji sprowadzania personelu medycznego ze wschodu. Cudzoziemcy, którzy aktualnie pracują w polskim systemie ochrony zdrowia, znaleźli się w nim, wyłącznie w wyniku indywidualnej decyzji, poprzedzonej przejściem odpowiedniej procedury.

Zgodnie z informacjami z Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, imigracja zarobkowa pielęgniarek z Ukrainy jest niewielka, co spowodowane jest przede wszystkim wysokimi wymaganiami stawianymi wobec tych osób, zgodnymi z obowiązującym nas prawem europejskim" - wyjaśniono w Ministerstwie.

Jak informowaliśmy, Ambasada Ukrainy w Polsce, zażądała przeprosin od Tyszki za „ksenofobiczną i prymitywną próbę przerzucania winy na obcokrajowców”.

Wiceambasador ambasady Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz oświadczył, że Tyszka nie odpowiedział na wystąpienie ambasady. Media również bezskutecznie próbowały skontaktować się z wicemarszałkiem. Tyszka nie opublikował dowodów swoich zarzutów w stosunku do pielęgniarek lub lekarzy z Ukrainy.

Według danych polskiej Rady Pielęgniarek i Położnych, na początku 2018 roku w kraju pracowało tylko 82 pielęgniarki i 8 położnych z Ukrainy.

Wcześniej informowaliśmy, że Polska zamierza ułatwić zatrudnienie ukraińskich lekarzy. W ten sposób kraj chce rozwiązać problem braku personelu medycznego.

Artykuły powiązane