Wojewoda lubelski nazwał prowokacją uroczystości w Sahryniu

Wojewoda lubelski nazwał prowokacją uroczystości w Sahryniu Foto: lublin.uw.gov.pl
Urzędnik uważa, że wypowiedzi, które padły podczas odsłonięcia pomnika powinny być zbadane przez prokuraturę.

 

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek nazwał uroczystości poświęcone uczczeniu Ukraińców poległych w polskim Sahryniu, które odbyły się 8 lipca z udziałem prezydenta Petra Poroszenki, hucpą i prowokacją. Powiedział on o tym w komentarzu dla mediów w poniedziałek, 9 lipca, przekazuje służba prasowa Urzędu Wojewódzkiego.

 

Zdaniem wojewody, prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie Grzegorz Kuprianowicz w swojej wypowiedzi zrównuje wydarzenia, które miały miejsce w Sahryniu w 1944 r. z wydarzeniami na Wołyniu z 1943 r. "Zrównywanie tych dwóch wydarzeń może stanowić przestępstwo" - powiedział Czarnek w poniedziałek dziennikarzom.

Kuprianowicz podczas uroczystości w Sahryniu powiedział, że ponad 74 lata temu zginęli tu obywatele Rzeczpospolitej, ukraińscy, prawosławni mieszkańcy tej ziemi, "na której od stuleci żyli ich przodkowie". "Zginęli oni z rąk innych obywateli Rzeczpospolitej, dlatego że mówili w innym niż większość języku i byli innego wyznania. Ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków narodu polskiego - partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego" - mówił prezes.

Wypowiedź Kuprianowicza według wojewody jest skandaliczna, bo "jednoznacznie zrównuje wydarzenia z Sahrynia z wydarzeniami na Wołyniu i w innych miejscach na Kresach; zrównuje 130 tysięcy ofiar (Polaków) ludobójstwa (dokonanego przez) Ukraińców nacjonalistycznych z kilkuset osobami cywilami ukraińskimi, którzy zginęli w Sahryniu 10 marca 1944 r.".

"Wypowiedź zrównująca te dwa wydarzenia, w moim przekonaniu powinna być przedmiotem badania prokuratury i dlatego kieruję zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Chciałbym, żeby prokuratura to sprawdziła" - powiedział wojewoda.

Czarnek zaznaczył, że kulminacja zbrodni na Wołyniu miała miejsce 11 lipca 1943, z kolei akcję polskiego podziemia w Sahryniu przeprowadzono 10 marca 1944. "(Wtedy) To jest już nieprawdopodobna trauma tysięcy partyzantów polskich, tysięcy członków Armii Krajowej, którym wymordowano bestialsko całe rodziny, żony, dzieci, dziadków, ojców i to na ich oczach" - powiedział.

Dodał, że akcja była wymierzona przeciwko bazom OUN-UPA, które stanowiły zagrożenie dla okolicznych polskich wsi.

8 lipca prezydent Petro Poroszenko wziął udział w ceremonii odsłonięcia pomnika pamięci Ukraińców, którzy zginęli podczas czystek etnicznych w czasie II wojny światowej w polskim Sahryniu. 10 marca 1944 r. oddziały Armii Krajowej uderzyły na Sahryń na Lubelszczyźnie, paląc tę zasiedloną głównie przez Ukraińców wieś i zabijając jej mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. Według różnych szacunków w Sahryniu zginęło wówczas od 200 do 800 osób.

Z kolei prezydent Andrzej Duda przyjechał na Ukrainę, aby wziąć udział w obchodach 75. rocznicy rzezi wołyńskiej 8 lipca, i nazwał ją "czystką etniczną i ludobójstwem narodu polskiego".

Artykuły powiązane