Wojewoda lubelski wydał oświadczenie na temat zarzutów o lekceważący stosunek wobec zamordowanych Ukraińców

Wojewoda lubelski wydał oświadczenie na temat zarzutów o lekceważący stosunek wobec zamordowanych Ukraińców
Lubelski wojewoda Przemysław Czarnek stanowczo zaprzecza, żeby kiedykolwiek i w jakiejkolwiek formie wyrażał brak współczucia lub lekceważąco wypowiadał się o zamordowanych Ukraińcach.

 

Czytamy o tym w oświadczeniu rzecznika województwa lubelskiego Radosława Brzózki.

„W związku z cytowaną przez media wypowiedzią Pana Ministra Pawła Klimkina, w której stwierdził, że Wojewoda Lubelski dr hab. Przemysław Czarnek rzekomo »nazwał uroczystości żałobne w Sahryniu prowokacją i bez krzty współczucia oraz ze zniewagą mówił o zabitych tam Ukraińcach« pragnę jednoznacznie zaprotestować” - czytamy w oświadczeniu.

Według rzecznika, wypowiedź wojewody lubelskiego miała zupełnie inny wydźwięk.

„Moje działanie nie jest w żaden sposób wymierzone w Ukraińców ani w Ukrainę. Ukraina jest naszym sąsiadem i sojusznikiem, Ukraińcy są naszymi przyjaciółmi. Zdecydowana większość Ukraińców nie popiera dziś banderyzmu. Ogromna większość chłopów ukraińskich nie popierała w latach 40. banderowców” - cytuje Brzózka wystąpienie wojewody z 10 lipca.

Urząd Wojewódzki odrzuca tezę Klimkina, że „kilkaset ukraińskich ofiar w ogóle nie wydaje mu [Wojewodzie Lubelskiemu – przyp. RB] się warte uwagi”.

„Wojewoda Lubelski zaznacza stanowczo, że jest to absolutna nieprawda” - czytamy w oświadczeniu.

„Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek wyraża ubolewanie z powodu jednoznacznie kłamliwego, uderzającego w jego dobre imię charakteru wyżej przytoczonych wypowiedzi Pana Ministra. Tylko na fundamencie prawdy możliwe jest budowanie jakichkolwiek relacji międzyludzkich, dlatego Wojewoda Lubelski upomina się o jej respektowanie w odniesieniu do jego wypowiedzi i aktywności” - zaznaczono.

Przypomnijmy, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek nazwał prowokacją wydarzenia w miejscowości Sahryń, w których uczestniczył także prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Uroczystości były związane z uhonorowaniem Ukraińców, którzy zginęli z rąk polskich Batalionów Chłopskich i pododdziałów Armii Krajowej w 1944 roku.

Szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin uważa, że Czarnek przekroczył wszelkie granice, kiedy zaczął „dzielić zamordowanych Ukraińców i Polaków na istotnych i nieistotnych”.

Artykuły powiązane