Rzeczpospolita: Gospodarka Polski ucierpi z powodu utraty pracowników z Ukrainy

Rzeczpospolita: Gospodarka Polski ucierpi z powodu utraty pracowników z Ukrainy
Państwo może stracić do 1,6% PKB z powodu utraty ukraińskich pracowników.

 

Pracownicy z Ukrainy obecnie łatają dziury na rynku pracy w Polsce. Wkrótce jednak mogą zrezygnować z pracy w naszym kraju i ruszyć dalej na Zachód. A wszystko dlatego, że rząd Niemiec poszukuje możliwości szerszego otwarcia rynku pracy w kraju dla pracowników spoza Unii Europejskiej. Przez pół roku imigranci będą mogli legalnie szukać pracy w Niemczech, a potem legalnie pracować.

Berlin nie mówi o tym otwarcie, ale najbardziej interesują go właśnie Ukraińcy — pisze Rzeczpospolita. Nowe warunki mogą zacząć obowiązywać już od początku przyszłego roku.

„Skutki nagłego wyjazdu z Polski pół miliona ukraińskich pracowników trudno sobie nawet wyobrazić” - powiedział gazecie prezes agencji zatrudnienia Personnel Service Krzysztof Inglot, którego firma poszukuje pracowników dla polskich firm na Ukrainie.

„Wprawdzie Polska jest dla Ukraińców przyjaźniejsza językowo i mentalnie, ale ile można płacić za większą przyjazność. W Niemczech można zarobić trzy, cztery razy więcej. To dla wielu wystarczający powód, by tam jechać. Niestety wyjadą w pierwszej kolejności najlepsi specjaliści w swoich dziedzinach. To będzie szczególnie bolesne” - potwierdził wiceprezes Business Centre Club Zbigniew Żurek.

Zdaniem ekspertów Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Polska znajduje się w obliczu rzeczywistego problemu spowolnienia wzrostu gospodarczego, którego przyczyną może się stać odpływ pracowników z Ukrainy do Europy Zachodniej. We wtorek ZPP zaprezentowała memorandum pod nazwą „Realizacja czarnego scenariusza – czy Polska straci pracowników z Ukrainy na rzecz Niemiec”.

„Od 2016 r. postulujemy stworzenie spójnej polityki migracyjnej, zakładającej maksymalnie uproszczoną procedurę zatrudniania obywateli Ukrainy i innych nacji, których przedstawiciele już dzisiaj w Polsce pracują i przyczyniają się do tworzenia PKB” - powiedział sekretarz Departamentu Prawa i Legislacji ZPP Jakub Bińkowski.

Jego zdaniem, kolejnym krokiem w ekonomicznym kontekście, dla rozwiązania problemów z brakiem rąk do pracy powinno stać się stworzenie przejrzystego mechanizmu uzyskania zezwolenia na zamieszkanie w Polsce, a następnie uzyskanie obywatelstwa. Dane Narodowej Rady Ludności wskazują, że do 2050 roku Polska powinna przyjąć do 5 milionów imigrantów, aby utrzymać obecne tempo wzrostu gospodarczego. Nie będzie jednak to łatwe, ponieważ popyt na pracowników zza granicy będzie rosnąć również w innych krajach Unii Europejskiej. Od ubiegłego roku Ukraińcy mogą wjechać na terytorium Unii Europejskiej bez konieczności uzyskania wizy do 90 dni. Według danych ZPP, w tym czasie 95 tysięcy obywateli Ukrainy przekroczyło granice UE. Jednocześnie czasie dynamika imigracji ekonomicznej do Polski zaczęła spadać. Według danych Ministerstwa Rodziny i Pracy w Polsce, w pierwszym półroczu 2018 roku było o 13% mniej oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca niż rok wcześniej.

Dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP Katarzyna Niemyjska zaznaczyła, że jej organizacja miesiącami wzywała polski rząd do opracowania programu, który zachęcałby migrantów z Ukrainy do pozostania w Polsce. Niestety obecnie robią to właśnie Niemcy. „Berlin w ramach szybkiej i prostej procedury, mają uznawać kwalifikacje zdobyte poza UE, a także prowadzić szeroko zakrojone działania promocyjne zachęcające do podjęcia u nich pracy oraz oferować wsparcie w nauce języka niemieckiego” - dodała. Rzeczpospolita zauważa, że odpływ migrantów z Ukrainy mocno uderzy w polski wzrost gospodarczy. Wskaźnik zmniejszy się o 1,6% PKB. Stanowi to jedną trzecią wzrostu w roku 2017.

Artykuły powiązane