Tydzień 15-19 stycznia w gospodarce Ukrainy

Tydzień 15-19 stycznia w gospodarce Ukrainy
Życie bez MFW, nowy prezes NBU, schematy PrivatBanku, charytatywny szantaż i wzrost eksportu.

Głównymi gospodarczymi wiadomościami z ostatniego tygodnia na Ukrainie stały się dyskusje na temat możliwości życia bez kredytów Międzynarodowego Funduszu Walutowego na tle krytyki ukraińskich reform z jego strony, wniosek prezydenta o powołanie nowego prezesa NBU i ogłoszenie wyników przeprowadzonego przez agencję detektywistyczną Kroll audytu największego ukraińskiego banku – PrivatBanku. Potwierdził on masowe oszustwa i pranie brudnych pieniędzy w banku przez jego byłych właścicieli.

Dyskusje na temat celowości współpracy z MFW i skutków zakończenia programów Funduszu w ramach współpracy z Ukrainą rozpoczęły się po druzgocącej krytyce ukraińskich reform, która zabrzmiała na cotygodniowej czwartkowej konferencji prasowej organizacji w Waszyngtonie. Rzecznik MFW Jerry Rice skrytykował przyjętą przez Ukrainę reformę emerytalną, zauważając, że wraz z ważnymi i potrzebnymi normami w przyjętej ustawie pojawiają się „pewne niedociągnięcia, niwelujące przewidywaną stymulację obywateli, którzy przepracowali dłuższy czas i wpłacili duże składki na system emerytalny”. Zdaniem Funduszu te wady „sprawiają, że system emerytalny jest niestabilny”. MFW uważa, że powinny one zostać usunięte. Ponadto Fundusz spodziewa się korekty projektu ustawy o sądzie antykorupcyjnym podczas jego przygotowania do drugiego czytania. „W liście, który został wysłany do władz ukraińskich, przedstawiono obawy MFW dotyczące zgodności niektórych przepisów ustawy ze zobowiązaniami Ukrainy w ramach programu współpracy i zaleceniami Komisji Weneckiej. Teraz mamy nadzieję, że rząd uwzględni te obawy ze strony ekspertów MFW i zmieni ustawę między czytaniami w parlamencie”, – powiedział Jerry Rice. Przy okazji, do wymagań MFW w sprawie sądu antykorupcyjnego dołączył także Bank Światowy, a Unia Europejska wygłosiła jeszcze ostrzejsze oświadczenie, podkreślając, że stworzenie niezależnego i skutecznego sądu antykorupcyjnego, a nie jego imitacji, jest bardzo potrzebne by wykonać wymagania związane z ruchem bezwizowym, ponieważ jego powołania wymaga Komisja Europejska w ramach monitorowania mechanizmu zawieszenia wizowego”. Innymi słowy, jeśli prawdziwy sąd antykorupcyjny nie zostanie utworzony, ukraińscy obywatele mogą stracić prawo do bezwizowego wjazdu do Unii Europejskiej.

Sytuację z finansowaniem MFW skomentował minister finansów Ukrainy Ołeksandr Danyluk W swoim wywiadzie dla gazety „Dzerkało Tyżnia” powiedział, że ci, którzy są pewni stabilizacji na Ukrainie, mylą się. „Są politycy, którzy uważają, że sytuacja jest stabilna, można wstrzymać reformy i napluć na MFW. Faktycznie ustabilizowaliśmy sytuację, jeśli porównać ją z 2014 rokiem i rozmiarami spadku gospodarki w tym czasie. To jednak za mało”, – powiedział i dodał, że nieotrzymanie kolejnej transzy kredytu Funduszu w 2018 roku jest synonimem „wylotu” z programu współpracy, ponieważ program rozszerzonego finansowania ma zakończyć się w pierwszym kwartale 2019 roku. Natomiast Narodowy Bank jest bardziej pesymistyczny w tym temacie – zastępca przewodniczącego NBU Dmytro Sołohub oświadczył, że do zaprzestania współpracy z MFW dojdzie, jeśli Ukraina nie uzyska kolejnej transzy pożyczki z Funduszu do początku lipca. Ołeksandr Danyluk uważa, że warunki kredytowania ze strony MFW można wykonać jeszcze w pierwszym kwartale tego roku, a w przypadku zakończenia współpracy Ukraina będzie mieć problemy i z wypłacalnością, i z kursem hrywny, i z wykorzystaniem alternatywnych źródeł finansowania. Słowa ministra potwierdza także sytuacja z kursem waluty krajowej – w zeszłym tygodniu hrywna nadal traciła swoją wartość tak na rynku międzybankowym, jak i na gotówkowym. Na rynku międzybankowym hrywna osiągnęła największą dewaluację na poziomie 28,85 za dolara na koniec tygodnia, a na rynku gotówkowym dolara pod koniec tygodnia sprzedawano po 28,9-28,95 hrywny. Sytuacja ta skłoniła NBU do rozpatrzenia możliwości zmiany podejścia do obliczenia oficjalnego kursu waluty krajowej, wyznaczając go w niedalekiej przyszłości na podstawie informacji z systemów Bloomberg i Reuters.

Przy okazji ukraiński Bank Narodowy. W zeszłym tygodniu prezydent Ukrainy postanowił ruszyć z wnioskiem o zwolnienie prezes NBU Wałeriji Hontarewej, która już prawie pół roku jest na urlopie, i wniósł do Rady Najwyższej wniosek o mianowanie nowym szefem Narodowego Banku jej zastępcy Jakiwa Smolija, który przez cały ten czas pełnił obowiązki szefa głównego banku państwa. Stało się to po tym, jak grupa posłów zarejestrowała w parlamencie projekt uchwały, wzywającej prezydenta do niezwłocznego rozwiązania problemu z prezesem NBU. Mimo że na stanowisko szefa NBU wskazywano kilku mocnych kandydatów spośród doświadczonych ukraińskich bankierów, we wniosku figuruje obecny tymczasowy szef NBU. Jeśli zostanie zatwierdzony na stanowisku, najprawdopodobniej polityka Narodowego Banku się nie zmieni.

Tymczasem najgłośniejszą wiadomością tygodnia w sektorze finansowym stało się ogłoszenie wniosków międzynarodowej agencji detektywistycznej Kroll, dotyczących wyników audytu PrivatBanku, zgodnie z którym przed nacjonalizacją największy bank Ukrainy był „piramidą finansową i klasycznym schematem oszustów”, dzięki któremu byli właściciele banku wyprowadzili z niego na swoją korzyść co najmniej 5,5 miliarda dolarów. Według informacji Narodowego Banku ze sprawozdania wynika, iż schematy wyprowadzania środków z PrivatBanku działały przez ostatnie 10 lat. „Schemat jest prosty: główne kierownictwo PrivatBanku sprawiało pozory prawdziwego banku, opracowując i wdrażając produkty i usługi bankowe. Pracownicy banku nazywali ten schemat „odkurzaczem” – klienci wierzyli bankowi i lokowali w nim swoje pieniądze, po czym środki mogły być z niego wyprowadzane w postaci kredytów dla firm związanych z akcjonariuszami. Istnieją wyraźne oznaki tego, że środki kredytowe zostały wykorzystane na zakup aktywów oraz finansowanie spółek na Ukrainie i za granicą na korzyść byłych akcjonariuszy i powiązanych z nimi osób”, – czytamy w komunikacie. Ponieważ udzielone pożyczki zostały wydane, w celu maskowania ich beznadziejnego statusu i braku rezerw bank przyznał osobom powiązanym nowe kredyty, za środki z których dokonywano cyklicznego ponownego kredytowania. Natomiast by istnienia schematu nie domyślił się NBU, audytor i współpracownicy, wewnątrz PrivatBanku stworzono „bankową szarą strefę”. Zatrudniono w niej 500 osób, których głównym zadaniem było ukrywanie prawdziwych źródeł pochodzenia środków i prawdziwy cel kredytów. W rezultacie na koniec 2016 roku 75% portfela kredytowego wydano 36 powiązanym firmom, a 90% kredytów przyznano tylko 10% kredytobiorców. Jak mówi zastępczyni prezesa NBU Kateryna Rożkowa, wyniki pracy Kroll już zaprezentowano prokuratorowi generalnemu, organizacjom międzynarodowym i ambasadorom. „Wyniki audytu pomogą doprowadzić do końca sprawę PrivatBanku jako przypadek wielkiego śledztwa i przywrócenia sprawiedliwości”, – powiedziała. Z kolei prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko oświadczył, że Prokuratura Generalna jest gotowa wszcząć postępowanie karne na podstawie tego audytu pod warunkiem uzyskania dokładniejszych informacji. Wnioski Kroll mogą też stać się podstawą bazy dowodowej w rozprawie sądu w Londynie z powództwa PrivatBanku przeciwko jego poprzednim właścicielom, na mocy którego, jak wiadomo, nałożono globalny areszt na wszystkie aktywa byłych właścicieli banku – Ihora Kołomojskiego i Hennadija Boholiubowa.

Z innych wiadomości gospodarczych tygodnia warto zwrócić uwagę przede wszystkim na przyjęcie przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawy o prywatyzacji majątku państwowego, zgodnie z którą prywatyzacja będzie się odbywać poprzez aukcję lub wykup, jeśli mienie było wynajmowane. Mała prywatyzacja będzie realizowana poprzez platformy elektroniczne, a obiekty o wartości ponad 250 mln hrywien będą sprzedawane z udziałem zewnętrznych doradców. Przyjęta ustawa przewiduje, że do 1 stycznia 2021 roku każdy nabywca majątku państwowego będzie miał prawo do przepisania prawa własności do zakupionego obiektu zgodnie z ustawodawstwem Anglii i Walii. Nie wiadomo jednak, kto będzie inwestować w przedsiębiorstwa państwowe, jeśli pracę potężnego inwestora zagranicznego na Ukrainie może zablokować nawet... fundacja charytatywna. 19 stycznia na konferencji prasowej indonezyjska firma „Delta Vilmar” poinformowała o zatrzymaniu realizacji inwestycyjnego planu budowy zakładu ekstrakcji oleju w porcie „Piwdennyj” w obwodzie odeskim o wartości 150 milionów dolarów z powodu wymagań ze strony ukraińskiej organizacji charytatywnej. Według przewodniczącego rady nadzorczej spółki Dhruby Charan Pandy po ogłoszeniu planów budowy fabryki do „Delta Vilmar” nadszedł list od organizacji charytatywnej z propozycją odpłatnego „wsparcia w rozwiązywaniu problemów dotyczących bezprawnych działań organów ścigania”, na który jednak nie odpowiedziano. Po miesiącu „działacze charytatywni” zwrócili się do premiera Ukrainy z żądaniem zaprzestania budowy fabryki, a potem zaczęli skarżyć się na firmę do prezydenta Ukrainy oraz wszystkich organów siłowych i kontrolnych z częstotliwością kilku listów w miesiącu, przez co kontrole w firmie nie ustawały. W tym samym czasie organizacja charytatywna zaczęła skarżyć się do Komitetu Celnego, Komitetu Podatkowego Indonezji i Komisji ds. Papierów Wartościowych USA na „Delta Vilmar” oraz na giełdę w Singapurze, a także złożyła pozew przeciwko spółce do sądu w Dżakarcie z oskarżeniem o przemyt i pranie brudnych pieniędzy. Projekt inwestycyjny, który został zatrzymany, miał pozwolić na stworzenie około 200 miejsc pracy i odprowadzanie około 500 milionów hrywien rocznie do budżetu Ukrainy.

Na zakończenie – kilka pozytywnych wiadomości. Według informacji Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu eksport towarów z Ukrainy w okresie od stycznia do listopada 2017 roku wzrósł o prawie 7 miliardów dolarów, czyli o 20,6% – do 39,5 mld dolarów. Najbardziej wzrosła dynamika eksportu różnych wyrobów przemysłowych – 87,6%, a w wymiarze absolutnym – eksport produkcji rolnej i żywnościowej, która wzrosła o 2,6 miliarda dolarów. W 2017 roku całkowity portfel depozytów w systemie bankowym wzrósł o 13% – do 896,3 mld hrywien, przy czym częściej rosły depozyty w hrywnach ze strony ludności. Na Zakarpaciu znaleziono duże złoże złota – według szacunków Państwowej Służby Geologii i Złóż Ukrainy w rudzie złoża może zalegać 2,4 tony złota.

 
Wasyl Sydorowicz

Artykuły powiązane