Tydzień 26-30 marca w gospodarce Ukrainy

Tydzień 26-30 marca w gospodarce Ukrainy
Spór gazowy z MFW, prognozy Fitch, 4G na Ukrainie i PKB gastarbeiterów

Ubiegły tydzień w ukraińskiej gospodarce zostanie zapamiętany publiczną sprzeczką między rządem i głównym kredytodawcą Ukrainy – Międzynarodowym Funduszem Walutowym odnośnie ceny na gaz, optymistycznym prognozom wzrostu gospodarki od agencji ratingowej Fitch, początku pracy nowego standardu telefonii komórkowej 4G na Ukrainie, planami największych europejskich tanich linii Ryanair otwarcia centrum IT w Ukrainie, optymistycznymi danymi o wzroście dochodów Ukraińców i informacji o roli ukraińskich gastarbeiterów w Polsce w napełnianiu ukraińskiego PKB.

Rozmowy między Ukrainą i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, które w ostatnim czasie ucichły poprzez wzajemne zrozumienie braku perspektyw wznowienia programu współpracy bez przeprowadzenia wymaganych przez Fundusz reform, nagle zostały wznowione w przestrzeni publicznej pod koniec tygodnia. Ponadto, z inicjatywy MFW – jego przedstawiciel na Ukrainie Goesta Ljungman napisał komentarz agencji Reuters, w którym przypomniał, że Ukraina dla wznowienia współpracy z Funduszem powinna „zezwolić rynkowi ustalać cenę na gaz dla gospodarstw domowych". Komentarz stał się publiczną odpowiedzią na decyzję Gabinetu Ministrów Ukrainy z 28 marca, która prolonguje specjalne zobowiązania "Naftohazu Ukrainy" na sprzedaż gazu ziemnego dla społeczeństwa po ulgowych cenach i pozostawiła wartość opłaty za gaz dla ukraińskich gospodarstw domowych bez zmian do czerwca 2018 roku. W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, że negocjacje z MFW w sprawie dostosowania cen gazu do importowego parytetu trwają, a więc okres specjalnych zobowiązań należy kontynuować.

MFW w osobie Goesty Ljungmana wyraził sprzeciw wobec takich kroków. "Uważamy, że ważne jest, aby ceny gazu, w tym opłaty dla gospodarstw domowych, były ustalane przez rynek odpowiednio do reform, które zostały zrealizowane w 2016 roku, i które były jednym z najważniejszych osiągnięć procesu reform na Ukrainie w ostatnich latach" - powiedział w swoim komentarzu. W MFW także przypomniano, że w 2016 roku Ukraina zgodziła się uregulować ceny gazu na poziomie zewnętrznych rynkowych stawek, jednak nieprzestrzeganie przez rząd rozwiązań zamroziło pożyczki z Funduszu po dwóch ostatnich transzach w kwietniu 2017 roku. Zauważono także, że w Ukrainie stopniowo zamyka się okno do przeprowadzenia reform, które były wspierane przez MFW, na tle przeprowadzania w 2019 roku wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Również obecny program Funduszu kończy się w marcu 2019 roku, a wcześniej tak ukraińscy urzędnicy, jak i przedstawiciele MFW mówili o tym, że jeżeli kolejna transza Funduszu nie będzie wydzielona dla Ukrainy do lata, program rozszerzonego finansowania pozostanie niewykonany, a jest mało prawdopodobne, aby nowy program został opracowywany. Przypomnijmy również, że na Ukrainę na lata 2019-2020 przypada najwięcej obciążeń z tytułu wypłaty kilkukrotnie restrukturyzowanych długów zagranicznych. Jak brak współpracy z MFW wpłynie na możliwość Ukrainy pozyskania środków na międzynarodowych rynkach kapitałowych – pytanie otwarte i retoryczne.

Tymczasem, międzynarodowe agencje ratingowe zachowują pozytywne prognozy wzrostu ukraińskiej gospodarki. Tym sposobem, agencja Fitch Ratings 26 marca poinformowała, że zachowała pozytywne prognozy wzrostu gospodarki Ukrainy w 2018 roku na poziomie 3,2%, a w 2019 r. zakłada przyspieszenie wzrostu produktu krajowego brutto o 3,7%. Eksperci Fitch podkreślają, że w 2017 roku ukraińska gospodarka nadal wykazywała niewielkie odbudowywanie się, i szacują wzrost PKB w ubiegłym roku o 2%. Agencja prognozuje, że w bieżącym roku działalność gospodarcza będzie stopniowo rosnąć kosztem popytu wewnętrznego, ale na perspektywy ożywienia może silnie wpływać nierozstrzygnięty konflikt zbrojny na wschodzie Ukrainy i brak dostępu do zasobów w poszczególnych obszarach obwodów donieckiego i ługańskiego. Przy okazji, według szacunków znanego ekonomisty i pracownika naukowego Euroazjatyckiego Centrum „Atlantic Council” Andersa Aslunda, w wyniku okupacji przez Rosję Krymu i agresji w Donbasie Ukraina straciła prawie 100 miliardów dolarów. Fitch przypomina również, że ukraiński rząd jest pod presją trudnego programu reform, których przeprowadzenie jest podstawowym warunkiem udzielenia przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy finansowania zewnętrznego.

Jeszcze jednym ważnym wydarzeniem, które miało miejsce w gospodarce Ukrainy w zeszłym tygodniu, stał się start komercyjnej eksploatacji sieci telefonii komórkowej czwartej generacji 4G. Standard ten, który jest już od dawna powszechnie stosowany w Europie i na świecie, na Ukrainie nie mógł być uruchomiony z powodu tego, że rząd dług odkładał kwestie sprzedaży licencji na częstotliwości pod te sieci i nie chciał podjąć decyzji o neutralności technologicznej, czyli wdrażania sieci dowolnego standardu na dostępnych u operatorów częstotliwościach. Przetargi na czwartą generację telefonii komórkowej nastąpiły dopiero w 2018 roku, a Ukraińskie Państwowe Centrum Częstotliwości Radiowych poinformowało o rozpoczęciu wydawania operatorom wymaganych uprawnień od 30 marca. Nowy standard komunikacji punktowo uruchomiło dwóch z trzech ukraińskich operatorów – Lifecell, który dał taką możliwość w Kijowie, Dnieprze, Charkowie, Kijowie, Lwowie, Połtawie, Sumach, Iwano-Frankiwsku, Czerniowcach, Odessie i Chersoniu, i "Vodafone-Ukraina", który udostępnił sieć w Kijowie, Lwowie i Charkowie. Jedynym z właścicieli licencji 4G, który nie uruchomił nowego standardu, stał się największy ukraiński operator komórkowy "Kyivstar" - jego prezes Petro Czernyszow publicznie oświadczył, że firma nie jest w stanie uzyskać wszystkich niezbędnych zezwoleń i ma nadzieję wystartować z nowym standardem do 10 kwietnia.

Inne wiadomości ekonomiczne z zeszłego tygodnia były bardzo korzystne dla wewnętrznego rynku pracy. Według informacji Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu Ukrainy, zysk wchodzących do TOP-100 spółek publicznych w 2017 roku wzrósł o prawie 35% w porównaniu z rokiem 2016 do 32,6 mld hrywien, ale podstawowy zysk wygenerowały tylko firmy działające w branżach regulowanych przez państwo. Państwowa Służba Statystyki poinformowała, że realna płaca na Ukrainie w lutym 2018 roku wzrosła o 10,5% w porównaniu z lutym ubiegłego roku. Według tej samej PSS, realne dochody ludności ukraińskiej w ciągu 2017 roku wzrosły o 6%, a nominalne dochody – o 24,4%. Natomiast wydatki ludności w 2017 roku wzrosły o 26,8%. Państwowa Służba Fiskalna Ukrainy poinformowała, że w Ukrainie przybyło milionerów – za 2017 rok dochody w kwocie ponad 1 mln hrywien zadeklarowało 1061 obywateli, co jest o ponad 50% więcej w porównaniu z rokiem poprzednim. Prawie 40% ukraińskich milionerów mieszka w Kijowie.

Nowe miejsca pracy w Ukrainie chcą stworzyć największe tanie linie lotnicze Europy irlandzki Ryanair, który poinformowała o zamiarze budowy centrum informatycznego do przechowywania i przetwarzania danych. Jak poinformował w wywiadzie dla "CTS" szef Ryanair Michael O'Leary, w nowym centrum potencjalnie może pracować 250 ukraińskich specjalistów. "Z doświadczenia własnego centrum informatycznego w polskim Wrocławiu wiemy, że Ukraińcy mają dobre kompetencje w zakresie przechowywania i przetwarzania danych. Z ponad 250 pracowników tam pracujących, ponad 50% to IT-specjaliści z Ukrainy", - oświadczył szef Ryanair i poinformował, że firma pracuje już nad tą kwestią. Na ten wywiad od razu zareagowały władze Lwowa, które natychmiast wysłały do Dublina oficjalne zaproszenie z apelem, by umieścić takie centrum właśnie we Lwowie. Przy okazji, według danych Departamentu Finansów Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, przedsiębiorstwa obwodu lwowskiego od początku 2018 roku ponad dwukrotnie zwiększyły spłatę podatków i obowiązkowych płatności do lokalnych budżetów. Ponieważ te wypłaty są tworzone głównie z podatku dochodowego od osób fizycznych, oznacza to, że wynagrodzenia pracowników w tych zakładach znacznie wzrosły – dzięki ostrej konkurencji na rynku pracy w regionie. Co prawda, konkurencja ta na razie przegrywa z polskim pracodawcą – według szacunków polskiego wiceministra spraw zagranicznych Bartosza Cichockiego, w ciągu 2017 roku Ukraińcy pracujący w Polsce, przesłali do domu ponad 12 mld zł, co stanowi około 3-4% ukraińskiego produktu krajowego brutto.

Wasyl Sydorowicz

 

Artykuły powiązane