Tydzień 2-6 lipca w gospodarce Ukrainy

Tydzień 2-6 lipca w gospodarce Ukrainy
Zagrożenia dla hrywny, kompromisy z MFW, anulowanie gwarancji i wzrost rejderstwa.

 

Ostatni tydzień w ukraińskiej gospodarce zostanie zapamiętany ogłoszeniem w ukraińskich mediach prognozy Narodowego Banku odnośnie ryzyka deprecjacji hrywny, kontynuacją poszukiwania kompromisów do wznowienia kredytowania Ukrainy przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, inicjatywą anulowania państwowych gwarancji depozytów w walucie obcej i wzrostem przypadków rejderstwa w kraju.

Pewny niepokój wywołała publikacja w ukraińskich mediach fragmentów prognoz NBU dotyczących przyszłości hrywny w warunkach braku współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, które zostały przygotowane na żądanie Rady Narodowego Banku jeszcze wiosną. W szczególności zaniepokojenie wywołały twierdzenia, że kurs hrywny w przypadku zakończenia współpracy z MFW już w 2018 roku może wzrosnąć do 31,8 hrywien za dolara, a nawet do 40,8 hrywny za dolara – jeśli do zakończenia współpracy dodamy spadek cen metali. Natomiast w podstawowym scenariuszu rozwoju wydarzeń, to znaczy, jeśli Ukraina otrzyma dofinansowanie MFW, a ceny na metale nie będą spadać, średni kurs hrywny do dolara w 2018 roku pozostanie na poziomie 26,5 hrywny, a w 2019 roku może wzrosnąć do 27 hrywien. Odnośnie inflacji, to według prognoz Narodowego Banku Ukrainy, w scenariuszu referencyjnym w 2019 roku inflacja powinna wynosić 5,8%, a bez MFW może ona wynieść 13,2%, natomiast w przypadku spadku cen metali i braku współpracy z Funduszem – nawet 17,6%.

Biorąc pod uwagę konieczność realizacji dużych objętościowo płatności zadłużenia zewnętrznego, w przypadku braku współpracy z MFW rezerwy Ukrainy już w 2018 roku mogą zmniejszyć się do 15,4 mld dolarów, a w 2019 roku – upaść aż do 9 miliardów dolarów. W materiałach NBU również zauważa się, że brak współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym sprawia, że niemożliwe jest pozyskiwanie środków z UE i Banku Światowego, a biorąc pod uwagę zmniejszenie apetytu inwestorów międzynarodowych na długi krajów rozwijających się, wypuszczenie przez Ukrainę euroobligacji w scenariuszu bez MFW w latach 2018-2019 jest mało prawdopodobne, w wyniku czego rząd może napotkać problemy budżetowe i spotkać się z ryzykiem braku środków pieniężnych dla realizacji wszystkich zewnętrznych zobowiązań. Materiały ukraińskiego Banku Narodowego ostrzegają, że w przypadku oszczędności rezerw walutowych i problemów budżetowych brak współpracy z MFW może nasilić paniczne nastroje społeczeństwa, które mogą prowadzić do dewaluacji hrywny, jaka tylko wzmocni obciążenie w zadłużeniu na rząd i sektor prywatny.

Ciekawe, że podane prognozy, które "wyciekły" do mediów, są sprzeczne z ostatnimi wypowiedziami kierownictwa NBU. Przypomnijmy, że szef Banku Narodowego Jakiw Smolij w czerwcu na spotkaniu z szefami największych banków Ukrainy oświadczył, że Ukraina może spokojnie przetrwać okres szczytu wypłat zadłużenia zewnętrznego bez pożyczek od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ponieważ "wielkość rezerw międzynarodowych jest wystarczająca, aby przejść przez okres szczytu płatności na obsługę długu do końca 2020 roku i bez zewnętrznego finansowania, ale dalsze perspektywy wzrostu gospodarczego kraju zależeć będą od postępów w przeprowadzaniu reform strukturalnych". Internetowe wydanie "Ekonomiczna Prawda", które w samej rzeczy zbadało zagadnienie wycieku tych prognoz, nie otrzymało od NBU ani oficjalnego potwierdzenia, ani zaprzeczenia istnienia takich materiałów – tylko standardową odpowiedź: "Narodowy Bank jako regulator, który jest odpowiedzialny za zapewnienie stabilności cenowej i finansowej, na systemowej podstawie i trybie roboczym rozważa różne scenariusze rozwoju sytuacji w gospodarce i sektorze finansowym, aby podjąć najbardziej efektywne rozwiązania". Ale, jak to mówią, "nie ma dymu bez ognia".

Co do odnawiania współpracy z MFW, to obecnie według słów ukraińskiego premiera Wołodymyra Hrojsmana trwają negocjacje dotyczące jedynego niewypełnionego wymagania dla wznowienia współpracy – ceny na gaz dla społeczeństwa. "Obecnie pracujemy z MFW, naszymi partnerami, omawiamy możliwe podejścia, aby uregulować te kwestie. Jak tylko będę miał informacje o tym, co udało nam się osiągnąć, na pewno o tym powiem", - oświadczył on 6 lipca. W tym samym czasie agencja "Interfax-Ukraina" powołując się na źródła zbliżone do ukraińskiego rządu poinformowała, że Wołodymyr Hrojsman zaproponował MFW kolejny wariant osiągnięcia kompromisu w tej sprawie i teraz oczekuje reakcji Funduszu odnośnie tej kwestii. Oficjalnej reakcji z Waszyngtonu na razie nie ma, jednak jeśli nawet kwestia ceny na gaz będzie rozwiązana w ramach kompromisu, jest jeszcze jeden problem, o którym zaczęto otwarcie mówić dopiero w zeszłym tygodniu – pytanie deficytu budżetu państwa. W przeciwieństwie do obecnego szefa Ministerstwa Finansów Oksany Markarowej, która uważa, że budżet jest zrównoważony, jej poprzednik – Natalia Jareśko uważa, że obecny deficyt ukraińskiego budżetu przekracza dopuszczalne wartości, określone w memorandum o współpracy Ukrainy i MFW. "Wygląda na to, że deficyt budżetu wykracza poza program. To trzeba naprawić lub wyjaśnić" - powiedziała podczas forum Ukrainian ID w zeszłym tygodniu. Jak te myśli ocenia MFW – zapewne dowiemy się już wkrótce.

Na tle sprzeczności z rezerwami walutowymi dość niespodziewanie wygląda dokonana 3 lipca propozycja dyrektora zarządzającego Funduszu Gwarancji Depozytów Osób Fizycznych Kstiantyna Woruszylina aby anulować państwowe gwarancje depozytów obywateli w walutach obcych. "Państwo powinno gwarantować depozyty w walucie krajowej" - powiedział i dodał, że odpowiednie wnioski zostaną wprowadzone do Rady Najwyższej Ukrainy jako projekt ustawy o podniesieniu zdolności instytucjonalnych Funduszu. Stanowisko szefa Funduszu jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę konieczność zwiększenia kwoty gwarancji rządowych dla depozytów z obecnych 200 chociażby do 800 tysięcy hrywien, na które potrzebne są środki, a ich brakuje, biorąc pod uwagę duży poziom zadłużenia Funduszu i niewystarczających wyników sprzedaży aktywów upadłych banków. Natomiast dla inwestorów może się to stać sygnałem do wycofania środków z sektora bankowego, co dodatkowo stworzy deficyt waluty – doświadczenie masowego wycofania z rynku zagrożonych banków bardziej niż przekonująco potwierdza, że gwarancję zwrotu wkładu z banku, który "pękł", można uzyskać tylko w postaci gwarantowanej przez państwo kwoty, a szanse na odzyskanie wkładu ponad tę kwotę jest bardzo iluzoryczne.

W tym samym czasie waluta społeczeństwa w sektorze bankowym jest dość poważnym źródłem – przecież walutowe przelewy z zagranicy na chwilę obecną są prawie 5 razy większe niż bezpośrednie inwestycje zagraniczne, na które w zeszłym roku Ukraina otrzymała 2 mld dolarów. Temat inwestycji był oddzielną częścią ekonomicznego panelu forum Ukraine ID, podczas którego zostały nazwane główne przyczyny niechęci inwestorów do inwestowania w ukraińskie projekty – dyskomfort od częstych zmian prawa podatkowego, prawo celne, brak atrakcyjnych projektów, które zaproponowało by państwo, wysokie ryzyko inwestowania przez zły stan ochrony praw przedsiębiorców na Ukrainie, a także długotrwałe niedocenianie kapitału ludzkiego, którego konsekwencją było zwiększenie procesów migracji. Przyczyną dolegliwości jest wzrost przypadków rejderstwa – według szacunków platformy otwartych danych Opendatabot, od 2014 roku liczba przejęć biznesu stale rośnie i wzrosła z 234 przypadków w 2014 roku do 414 w 2017 roku. Najczęściej najazdy rejderskie odnotowuje się w Kijowie i okolicy (397 przypadków w ciągu ostatnich 5 lat), w obwodzie dniepropietrowskim (133 przypadki) i lwowskim (104 przypadki w tym samym okresie).

Dla sprawiedliwości należy zauważyć, że zmiany legislacyjne dla kształtowania sprzyjającego środowiska biznesowego na Ukrainie wciąż występują. W zeszłym tygodniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał uchwaloną przez parlament ustawę „O walucie i operacjach walutowych", która radykalnie liberalizuje transakcje walutowe na Ukrainie i wejdzie w życie w pełni po sześciomiesięcznym okresie przejściowym i wprowadzeniu w życie odpowiednich aktów wykonawczych. Kolejną inicjatywą prezydenta stało się wniesienie pod obrady parlamentu ustawy o podatku dochodowym od wyprowadzonego kapitału, który ma zastąpić podatek dochodowy i sugestie o odpowiedniej kompensacji. Przeciwko tej ustawie, która niesie w sobie ryzyko znacznego zmniejszenia wpływów do budżetu, występuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy, ale ukraiński prezydent uważa ten projekt ustawy za "walkę o wolność gospodarczą", ponieważ w perspektywie może przyspieszyć wzrost gospodarczy kraju do 7% PKB. Jeszcze jednym ważnym wkładem w kształtowanie środowiska biznesowego stały się przyjęte przez parlament w dniu 3 lipca zmiany w przepisach dotyczących wznowienia kredytów, które wzmacniają ochronę praw wierzycieli w części kredytów hipotecznych i rozszerzają prawo banków do informacji niezbędnych do podjęcia decyzji o przyznaniu kredytu lub zwrotów za problematyczny dług.

Z innych wiadomości gospodarczych zeszłego tygodnia warto zauważyć uruchomienie pracy największych ukraińskich operatorów komórkowych w sieci 4G w "masowym" paśmie 1800 MHz, początek naboru kadr do przyszłego ukraińskiego oddziału szwedzkiego producenta mebli IKEA i otwarcie przedstawicielstwa na Ukrainie, jednego ze światowych liderów w produkcji taboru kolejowego – francuskiego Alstomu, a także oficjalne uznanie przez Ministerstwo Polityki Społecznej Ukrainy tego, że za granicą na stałe pracuje 3,2 miliona Ukraińców.

 

Wasyl Sydorowicz

Artykuły powiązane