The Economist: W jakim stopniu sankcje uderzają w Koreę Północną

The Economist: W jakim stopniu sankcje uderzają w Koreę Północną
W 2017 roku PKB Korei Północnej osiągnęło najniższy pułap na przestrzeni ostatnich 20 lat, gdy w 1997 mieszkańcy kraju głodowali.

 

Wprowadzone przez ONZ sankcje handlowe oraz inne środki przeciwko Korei Północnej, skierowane na to, aby zmusić dyktatora Kim Dzong Una zrzec się broni nuklearnej są coraz bardziej poważne. Ich wpływ odegrał pewną rolę w tym, aby zmusić Kima wstrzymać próby jądrowe i rakietowe, a następnie wyciągnąć przyjacielską dłoń do Korei Południowej i USA na szczycie w Singapurze. The Economist pisze, że przedłużenie sankcji, według negocjatorów ze strony USA, jest bardzo ważne, aby kontynuować wywieranie presji na Kima.

Nawet w lepszych czasach stan gospodarki Korei Północnej był dość opłakany. Duża część państwa jest zamknięta dla społeczności międzynarodowej, a władze nie publikują praktycznie żadnych danych ekonomicznych. Próba budowania ogólnego obrazu o KRLD to zadanie innych, ale nie Północnych Koreańczyków. Niedawno Bank Centralny Korei Południowej poinformował, że ​​sankcje były już ciężkie w zeszłym roku, zanim najpoważniejsze z nich zdążyły wejść w życie.

Według danych Banku Centralnego Korei Południowej, w 2017 roku PKB Korei Północnej zmniejszyło się o 3,5%, co było największym spadkiem w ciągu ostatnich 20 lat, kiedy w 1997 roku mieszkańcy kraju głodowali. Największe skutki zaobserwowano w sektorach, na które bezpośrednio ukierunkowane są sankcje: wydobycie spadło o 11%, przemysł ciężki o 10,4% a budownictwo o 4,4%. Eksport do Chin również drastycznie spadł.

Wszystko to związane jest z sankcjami, które stały się przyczyną poważnej bolączki gospodarki Korei Północnej. Duża część ropy naftowej i produktów do kraju trafia przez Chiny. Kim Byung-Yeon z Narodowego Uniwersytetu Seulskiego, powiedział, że liczby mówią o większej wrażliwości gospodarki Północy na wstrząsy zewnętrzne, niż można by było się spodziewać po tak zamkniętej gospodarce. Przypuszcza on, że w tym roku gospodarka spadnie jeszcze bardziej, ponieważ redukcja dochodów z eksportu wpływa na import i zapotrzebowanie.

Jednak sprawa może być nie tak prosta, jak sugerują dane Banku Centralnego Korei Południowej. Niektóre wskaźniki wyraźnie nie zgadzają się z oceną. Na czarnym rynku północnokoreańska waluta - won, wzrosła w stosunku do dolara od tego czasu, jak Kim Dzong Un objął władzę po śmierci swego ojca pod koniec 2011 roku. Nieoficjalne ceny paliw nie pokazują ogromnego obciążenia gospodarczego. A spacery po stolicy kraju - Pjongjangu pokazują, że zbliża się boom budowlany i konsumpcyjny.

Innym powodem do sceptycyzmu są oceny plonów Banku Centralnego, które pochodzą z agencji rozwoju obszarów wiejskich Korei Południowej. Jego wyobrażenie o produktach północnokoreańskich gospodarstw jest trochę lepsze, niż innych. Tymczasem inne dane napływają z Narodowej Służby Wywiadu. Statystyki handlu opierają się na danych, przekazanych przez Chiny. Wspierając sankcje ONZ, Pekin zainteresowany jest zmniejszeniem skali swoich stosunków gospodarczych z Koreą Północną. Wreszcie, w oficjalnych obliczeniach mało uwzględnia się wielkość szarej strefy, dzięki której przeciętni Koreańczycy z północy zarabiają znaczną część środków dla przeżycia. Ponadto, sankcje można obejść, a Północ jest w tym mistrzem. Kraby, złapane na północnokoreańskich wodach, sprzedawane są chińskim czy rosyjskim rybakom od razu na morzu lub na środku rzeki. Suszone owoce morza są wywożone przemytem przez granicę lądową z Chinami na północy kraju. Aby przemycać węgiel północnokoreańskie statki wyłączają światła nawigacyjne po wyjściu z wód terytorialnych. Naśladują one dzwonki portowe w Chinach lub Rosji, tworząc wrażenie, że są tam ładowane, zanim przepłyną do innego portu rozładunku. Operacje finansowe związane z tym handlem, zamaskowane są poprzez sieć firm za granicą. Kilka tysięcy ton północnokoreańskiego węgla oznaczonego jako rosyjski w zeszłym roku znalazło się w azjatyckich portach. Umowny eksport ze statku na statek na Morzu Wschodniochińskim lub Japońskim jest kolejnym, chociaż bardziej ryzykownym fortelem.

Ważniejszymi niż te metody jest zmiana poglądów w Chinach. Jest to największy partner handlowy Północy i tryb sankcji ma wpływ na gospodarkę obu państw. Chińscy dyplomaci w ONZ wciąż przysłuchują się sankcjom. Niemniej jednak wola do ich przestrzegania świadczy o tym, że nuklearne napięcie na Półwyspie Koreańskim słabnie, a kontakty poprawiają się. Po spotkaniach między Kimem i przewodniczącym CHRL Xi Jinpingiem, chińscy urzędnicy znowu są mile widziani w Pjongjangu. Według doniesień, Pekin zatwierdził plan dla przygranicznej prowincji Liaoning na kwotę 88 mln dolarów. Pieniądze te wydane zostaną na nowe drogi na północnokoreańskiej stronie mostu "przyjaźni", łączącego dwa kraje w Dandong.

Na konferencji prasowej po szczycie w Singapurze Trump przyznał, że Chiny osłabiają presję na Koreę Północną. Według jego słów, Chiny kontrolowały granicę "trochę słabiej w ciągu ostatnich kilku miesięcy, ale wszystko jest w porządku". Ludzie z chińskiej strony mówią, że handel i przemyt znacznie mniej przeszkadzają urzędnikom, niż wcześniej. Chińskim urzędnikom nigdy nie podobały się sankcje. Teraz władze w Pekinie uważają, że ich wykonanie jest mniej kluczowe lub nawet same je łamią.

Z punktu widzenia czasu, wysiłku i utraconego handlu dowolny tryb sankcji niesie ze sobą koszty egzekwowania, uważa Andrea Berger z King’s College w Londynie. W ubiegłym tygodniu Chiny i Rosja odrzuciły amerykański wniosek w ONZ, by wzmocnić egzekwowanie sankcji. Korea Południowa domaga się zwolnień z sankcji (i uzyskuje) za swoje zaangażowanie na Północy.

W ten sposób skuteczność presji ekonomicznej może dalej słabnąć. 22 lipca The Washington Post poinformował o rozczarowaniu Trumpa, że szczyt z Kimem okazał się mało owocny, choć zrobił bardzo wiele dla jego prestiżu. Zgodnie z oczekiwaniami, Trump na Twitterze zdementował informację.

23 lipca na stronie obserwującej działania Korei Północnej (38 North), opublikowano zdjęcia satelitarne, sugerujące, że Korea Północna rozpoczęła demontaż platformy kluczowej dla uruchomienia rakiet międzykontynentalnych. Jeśli to prawda, Trump niewątpliwie pochwali się sankcjami, i tym, że jego genialna dyplomacja działa. Nawet jeśli Kim utrzyma inne obiekty i rakiety – będzie czerpać korzyści z osłabienia trybu sankcji.

Źródło: ZN.ua

Artykuły powiązane