Tydzień 21-25 grudnia w gospodarce Ukrainy

Tydzień 21-25 grudnia w gospodarce Ukrainy
"Nocny" budżet-2016, spadek handlu, straty banków i perspektywy dla Holandii

Katolicka noc bożonarodzeniowa w piątek, 25 grudnia, stała się brzemienną w skutkach dla gospodarki ukraińskiej na 2016 rok. O 4.05 nad ranem Rada Najwyższa Ukrainy 263 głosami "za" przyjęła budżet państwowy Ukrainy na rok 2016, opierając się na zmienionym w dniu 24 grudnia prawie podatkowym. Komentując nowy budżet, minister finansów Natalia Jareśko już tradycyjnie nazwała go "wielkim ruchem do przodu" poprzez zmniejszenie obciążeń podatkowych, reformy systemu emerytalnego i sfery społecznej oraz optymalizacji wydatków budżetowych.

Jak już się przyjęło w ukraińskim procesie budżetowym, wszystkie reformy finansowe są uchwalane w ostatni dzień i pod maksymalnym ciśnieniem. Przypomnijmy, że tym razem ciśnieniem było stanowisko Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który 18 grudnia w swoim oficjalnym oświadczeniem ostrzegł Ukrainę o zakończeniu współpracy, podkreślając, że "przyjęcie budżetu państwa z odstępstwami od celów programu (rozszerzonego finansowania) na 2016 rok w perspektywie średnioterminowej przerwie program i z pewnością wstrzyma wszystkie powiązane międzynarodowe finansowania". Przyjęty budżet państwa formalnie odpowiada głównym kryterium MFW – jego ostateczny deficyt wynosi 83,694 mld hrywien, czyli 3,7% produktu krajowego brutto. Co do szczegółowej oceny MFW głównego dokumentu finansowego kraju, to przedwcześnie o tym mówić – w związku z wakacjami świątecznymi przed 1 stycznia po prostu nie ma komu go oceniać. "Waszyngton jest zamknięty, i omówić te zmiany w budżecie po prostu nie ma z kim" - powiedziała Natalia Jareśko. Jej zdaniem, niewykluczony jest wariant powtórzenia sytuacji z 2015 roku, kiedy to przyjęty budżet państwa musiano zmienić już w marcu, ze względu na wymagania MFW. Zgodnie z tym, otrzymanie kolejnych transzy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który faktycznie zawiesił program rozszerzonego finansowania kilka miesięcy temu z powodu "populizmu w procesie budżetowym", na razie pozostaje pod znakiem zapytania. "Nie mogę powiedzieć jak MFW ocenia te zmiany, które zostały wprowadzone w budżetowy pakiet przepisów będących wynikiem negocjacji z ludowymi deputowanymi, na chwilę obecną nie mogę przewidzieć, kiedy będzie transza, kiedy będzie decyzja MFW", - zaznaczyła Jareśko.

I takie prognozy ukraińskiego ministra finansów nie są bezzasadne – uchwalony przez parlament w nocy 25 grudnia budżet, radykalnie różni się od proponowanego przez rząd pierwszego wariantu, który pomimo obniżenia niektórych podatków, mógł zacisnąć pętlę na szyi i tak słabej gospodarki krajowej, i od zaproponowanego przez komisję parlamentarną najbardziej liberalnego wariantu reformy podatkowej, który upraszczał życie firmy, ale nie rozstrzygał kwestii bilansu dochodów i wydatków państwa. Prawda leży jak zawsze po środku. Ona może się komuś podobać a komuś nie, ale często jest jedynym możliwym kompromisem. Jeśli mówić o podatkowym elemencie budżetu, to najbardziej znaczącą liberalizacją pozostaje zmniejszenie jednolitej składki na ubezpieczenie społeczne ze średnio 37% do 22% funduszu wynagrodzeń, co potencjalnie ma zachęcić do zwiększenia wypłat oficjalnych wynagrodzeń. Co prawda, maksymalną kwotę wynagrodzenia, od której naliczana będzie wspomniana składka JSU (Jednolita Składka na Ubezpieczenie), zwiększono z 23426 hrywien do 34450 hrywien, ale jest to też dobre dla pracowników, którzy odpowiednio będą mieć większy rozmiar gwarancji państwowych. Zamiast dwóch stawek podatku dochodowego od osób fizycznych 15% i 20% ustanowiono jedną stawkę podatku 18%, ale anulowano naliczanie JSU z dochodów pracowników (3,6% od wynagrodzenia). Pozostawiono bez zmian składkę wojskową 1,5% od dochodów obywateli. Jest także kompromis i w utrzymaniu uproszczonego systemu opodatkowania – osobom prawnym zostawiono prawo do korzystania z niego, ale zmniejszono roczną kwotę dochodu z 20 mln hrywien do 5 mln hrywien i podwyższono stawki podatku z 2% do 3% dochodu dla płatników VAT i z 4% do 5% od dochodu dla osób niepłacących VAT-u. Od 1 stycznia 2016 roku zostanie anulowana dodatkowa opłata na import, która działała w 2015 roku, ale i tak nie wniosła do budżetu niczego oprócz konfliktów. Obniżono stawkę podatku na wydobycie kopalin.

Oprócz redukcji kosztów, budżet planuje zrekompensować straty z obniżenia stawek podatków kosztem podwyższenia innych przychodów. Przede wszystkim to podatek akcyzowy. W ten sposób, od stycznia 2016 r. akcyza na mocne alkohole wzrośnie o 50% do 105,8 hrywien za litr 100-procentowego alkoholu, na piwo, napoje alkoholowe i wina musujące – na 100% (odpowiednio do 2,48 hrywien za litr, 7,16 i 10,4 hrywien za litr). Akcyza na napoje niskoalkoholowe wzrośnie trzykrotnie – do 211,59 hrywien za litr 100-procentowego alkoholu. Podatek akcyzowy na wyroby tytoniowe wzrośnie o 40%, benzynę – 13%, paliwo alternatywne – 42%. Będą zwiększone limity stawki podatku od nieruchomości i wprowadzono specjalny podatek na nowe samochody w wieku do 5 lat oraz mieszkania i domy o powierzchni ponad 300 i 500 metrów kwadratowych odpowiednio – w wysokości 25 tysięcy hrywien na rok. Również podwyższono stawki podatku rolnego. Czy da się tym sposobem zrównoważyć budżet – zobaczymy później, gdy główny dokument finansowy kraju zostanie podpisany przez prezydenta i będzie dostępny do analizy. Bo już nawet teraz w opinii publicznej pojawiają się sporne kwestie założone w budżecie w rodzaju pomocy państwa dla mało znanego amatorskiego festiwalu piosenki patriotycznej w wysokości 25 milionów hrywien lub, jak oświadczyła w telewizji poseł Aliona Babak, anulowanie refundacji budżetowych na utrzymanie wynagrodzeń pracowników przedsiębiorstw, mobilizowanych do wojska, które właściwie będą dla firm istotnym ukrytym podatkiem. Ale budżet jest i dobrze.

Tymczasem, zmniejszenie aktywności gospodarczej i dochodów ludności, przy wzroście cen już znacznie wpływa na statystyki i wyniki gospodarki. W ten sposób, według danych Narodowego Banku Ukrainy, w listopadzie spadek indeksu produkcji podstawowych gałęzi przemysłu na Ukrainie przyspieszył do 9% w ujęciu rocznym w porównaniu z 3,1% r/r w październiku. Przyczyną tego była nie tyle przewidywana sezonowości spadku produkcji rolnej, ile przyspieszenie spadku w handlu przez słaby wewnętrzny popyt. Tym sposobem, drugi miesiąc z rzędu przyspiesza spadek w sprzedaży detalicznej – do 18,7% r/r w listopadzie i 17,1% r/r w październiku. Zdaniem specjalistów NBU, spadek ten odzwierciedla tendencję do obniżenia realnych dochodów ludności, pomimo wzrostu realnej płacy w ciągu ostatnich miesięcy. Tymczasem analitycy UniCredit Bank nie oczekują szybkiego ożywienia gospodarki w 2016 roku – ich zdaniem, w 2016 roku realny PKB Ukrainy wzrośnie o 1%, inflacja wyniesie 22-25%, a kurs będzie w granicach 24-27 hrywny za dolara. Wśród głównych zagrożeń dla gospodarki w przyszłym roku eksperci nazywają wysoką inflację, fiskalną dziurę Funduszu Emerytalnego, brak motywacji dla działalności gospodarczej, słabą konkurencyjność ukraińskiego eksportu, brak szeregu reform i masową korupcję. Ponadto, ciśnienie na gospodarkę Ukrainy będzie mieć niekorzystny wpływ światowe środowisko makroekonomiczne, spadek cen surowców na świecie, zamknięty dostęp do globalnych rynków kapitałowych, daleki od ideału klimat dla biznesu i słaba siła nabywcza.

System bankowy Ukrainy odzwierciedla trendy gospodarki. W ten sposób, przez 11 miesięcy 2015 roku straty sektora, według danych Narodowego Banku Ukrainy wyniosły 57,3 mld hrywien, a tylko za listopad wynik finansowy działających ukraińskich banków wyniósł "minus" 1 miliard hrywien. Pozytywem jest w nim tylko to, że straty systemu w listopadzie były prawie 4-krotnie mniejsze niż straty w październiku (3,7 mld USD). Trwa czyszczenie systemu bankowego od zagrożonych banków – 25 grudnia NBU uznał za niewypłacalny Ukrinbank, który zajmował 27 miejsce w systemie pod względem wielkości aktywów. Powód - systematyczne problemy z płynnością, które od września doprowadziły bank do kategorii zagrożonych, oraz liczne skargi na niewykonanie zobowiązań.

Zakończymy przegląd pozytywną wiadomością. Jeden z największych na świecie banków holenderskich ABN AMRO wniósł Ukrainę na listę państw z prospektywnymi rynkami, które mogą zamienić kraje BRICS dla holenderskiego biznesu. Przy tym Ukraina znalazła się na szczycie tej listy, dzięki temu, że jej handel zagraniczny coraz bardziej koncentruje się na Zachód, i działającej strefie wolnego handlu z UE. Zdaniem ekspertów banku, Holandia może stać się dobrym rynkiem zbytu dla produktów ukraińskich, a holenderscy przedsiębiorcy mogą znaleźć więcej możliwości sprzedaży swoich towarów, które zostały utracone z powodu sankcji Rosji.
      

Wasyl Sydorowicz

Artykuły powiązane