Tydzień 28 marca – 1 kwietnia w gospodarce Ukrainy

Tydzień 28 marca – 1 kwietnia w gospodarce Ukrainy
Rządowe "zacisze", obawy MFW, zubożenie Ukraińców i obiecujące prognozy.

Ubiegły tydzień na Ukrainie niestety nie przyniósł żadnego postępu w kwestii rozwiązania rządowo-politycznego kryzysu. Pomimo różnych dyskusji w mediach odnośnie kolejnych wariantów nazwiska premiera i państwowych urzędników, a nawet popieranie inicjatyw legislacyjnych o ułatwieniach przyjęcia na poszczególne stanowiska ministrów cudzoziemców bez otrzymania obywatelstwa Ukrainy, faktycznego ruchu w kierunku aktualizacji rządu tak i nie było. To "zacisze" wywołało zaniepokojenie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który na spotkaniu z deputowanymi frakcji bloku Petra Poroszenko oświadczył, że bez powołania nowego rządu Ukraina nie otrzyma 1 mld dolarów gwarancji kredytowych od USA i 3 mld dolarów od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. "Jesteśmy jedną drużyną, musimy podjąć decyzję wspólnie a nie tylko premier. Miesiąc nie ma rządu. Nie działa rząd, deputowani...", - powiedział i podkreślił, że ryzyko przedterminowych wyborów parlamentarnych zbliża się z każdą minutą, ale nikt na nich nie ugra.

Tymczasem główny na dziś inwestor Ukrainy – Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyraził również zaniepokojenie, ale nieco inne. 31 marca szef przedstawicielstwa MFW na Ukrainie Jerome Vacher oświadczył, że Fundusz jest zaniepokojony sytuacją polityczną na Ukrainie, ale wzywa władze do kontynuowania programu reform, przede wszystkim w sektorze finansowym i w energetyce. Szef przedstawicielstwa odmówił komentować możliwe sposoby rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie, ale podkreślił, że Ukraina przede wszystkim potrzebuje przemiany. "Bardzo ważne jest, aby władza kontynuowała program reform, zachowywała stabilizację fiskalną, trzymała się pewnych planów w kwestiach taryfowych, w tym w sferze energetycznej" - powiedział. Uwagi w sumie poprawne, ale niektóre wyglądają trochę dziwnie. Na przykład, obawy dotyczące braku rządowej decyzji o kolejnej podwyżce taryf na gaz dla ludności z 1 kwietnia. Przecież w czasie, gdy MFW wymaga dostosowania taryf do poziomu rynkowego, detaliczna cena na gaz dla ludności wynosi 7188 hrywien, czyli nieco ponad 260 dolarów za 1000 metrów sześciennych jest już ceną ponad rynkową, – przecież jeśli wierzyć ministrowi paliw i energetyki Wołodymyrowi Demczyszynowi, Ukraina w 2016 roku importuje gaz średnio po 190 dolarów za 1000 metrów sześciennych, a przedsiębiorstwo państwowe "Ukrhazdobycza", które dostarcza obywatelom gaz ukraińskiej produkcji, sprzedaje swój gaz po 1590 hrywien, czyli 58 dolarów bez podatków i uważa jako minimalnie opłacalną dla siebie cenę sprzedaży 3100 hrywien, czyli 115 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Zatem obecna cena na gaz dla ludności jest już bardziej opłacalna dla branży, i przyczyny jej "nierynkowości" trzeba szukać gdzie indziej.

Zresztą, oprócz powrotu do reform, w celu uzyskania kolejnej transzy MFW na 1,7 mld dolarów i związanego z tym innego finansowania międzynarodowych instytucji finansowych, na Ukrainie trzeba jeszcze wykazać jakiś postęp w walce z korupcją. Niestety, tutaj Ukraina w dalszym ciągu nie pokazuje żadnego postępu – według sondażu Amerykańskiej Izby Handlowej na Ukrainie, którego wyniki zostały przedstawione 30 marca, 73% ukraińskich firm i europejskich firm działających na Ukrainie, nie widzą postępu w walce z korupcją w ciągu ostatnich dwóch lat. Według przewodniczącego grupy roboczej izby ds. przeciwdziałania korupcji Ihora Switłyka, 35% firm uważa również, że nowostworzone organy antykorupcyjne w najbliższym czasie nie będą skuteczne w walce z korupcją, 29% badanych dotrzymuje się przeciwnego zdania. Według sondażu, w którym wzięło udział 99 firm z różnych sektorów gospodarki, 98% firm uważa korupcję na Ukrainie jako zjawisko powszechne, a zdecydowana większość – 88% spotyka się z nią w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej na Ukrainie. Najczęstsze rodzaje korupcji wg wersji badania to: żądnie łapówki za przyjęcie lub przyspieszenie podejmowania decyzji lub uzyskania zezwolenia (82% firm), nadużycie powierzonej władzy dla uzyskania takich korzyści (75% firm), wymóg przedstawienia propozycji zaoferowania "procentu", aby zapewnić wygraną w przetargu (52% firm). Nie dodał także optymizmu w tym kierunku apel naczelniczki Odeskiego Urzędu Celnego Julii Maruszewskoj do prezydenta Poroszenki, która oświadczyła, że nie odczuwa się jego wsparcia we wdrażaniu reform w urzędzie celnym, ponieważ nowych ludzi, którzy zostali wyznaczeni do pracy w urzędzie, wyciska system – Odesski Urząd Celny znajduje się pod ścisłą inspekcją kontrolujących struktur i służb specjalnych, a ładunki "zabierają" do odprawy na innych terytorialnych urzędach celnych. Zdaniem Maruszewskoj, taka postawa naraża reformę celną w całym.

Tymczasem póki na górze trwają walki i klarowanie stosunków, Ukraińcy szybko biednieją. Według danych Państwowego Komitetu Statystyki, realne dochody Ukraińców za rok 2015, które mogą być wykorzystane na zakup towarów i usług, z uwzględnieniem czynnika cenowego, zmniejszyły się o 22,2%. W tym samym czasie, nominalne dochody Ukraińców w zeszłym roku wzrosły w porównaniu z 2014 rokiem o 15%, a średnia płaca w lutym 2016 roku wzrosła w porównaniu do lutego 2015 roku o 26,2% do 4585 hrywien, czyli do ... 169 USD miesięcznie. Według badań socjologicznych firmy "Ranking", przeprowadzonego przy wsparciu rządu Kanady, zdecydowana większość Ukraińców w ciągu ostatniego roku zbiedniała. Przede wszystkim zbiednieli mieszkańcy Mikołajewa – 76% respondentów stwierdziło, że ich stan znacznie się pogorszył. Mniej zbiednieli mieszkańcy Żytomierza, gdzie znaczne pogorszenie stanu finansowego w rodzinie zadeklarowało 13% ankietowanych. W zdecydowanej większości centrów obwodowych o znacznym pogorszeniu się sytuacji finansowej rodzin stwierdziło od 30% do 60% mieszkańców.

Tymczasem, istnieją w wiadomościach zeszłego tygodnia i pozytywne momenty. 1 kwietnia Bank Światowy zaprezentował nowy przegląd ekonomiczny i prognozę makroekonomiczną dla Ukrainy, gdzie zachowano ogłoszoną w październiku ubiegłego roku prognozę wzrostu Produktu Krajowego Brutto w państwie w 2016 roku na poziomie 1%, a inflację – 15%. W 2017 roku, według prognoz banku, wzrost PKB Ukrainy wyniesie 2%. Spadek tegoż PKB w 2015 roku szacowany jest na poziomie 10%. Jak poinformował dyrektor Banku Światowego ds. Ukrainy, Białorusi i Mołdawii Qimiao Fan, głównymi czynnikami ryzyka dla gospodarki jest eskalacja konfliktu w Donbasie, stagnacja światowych rynków surowcowych, odstąpienie od przeprowadzenia reform i odejście od kursu na stabilizację makroekonomiczną.

Ukraińskie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego i Handlu jest bardziej optymistyczne w ocenach – po pierwszym półroczu 2016 roku, oczekuje wzrostu produkcji przemysłowej o 2% dzięki stopniowej poprawie sytuacji na światowych rynkach towarowych, kontynuacji wznawiania produkcji w poszczególnych branżach i względną poprawę kondycji finansowej przedsiębiorstw i stopniowego odzyskiwania popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego. Ciekawe, że czynniki te są całkiem realne w tym dzięki dwóm małym, ale ważnym reformom, które rozpoczęły się w zeszłym tygodniu. Pierwsza reforma – wejście w życie ustawy "O zamówieniach publicznych", zgodnie z którą wszystkie państwowe przetargi przechodzą na elektroniczny format zamówień do systemu ProZorro, który w pilotażowej wersji uczynił przetargi uczciwymi i wsparł budżet na 1,4 mld hrywien. Druga reforma obecnie sformułowana w postaci rządowego projektu ustawy, która w przypadku przyjęcia znacznie ułatwi podłączenie do sieci energii elektrycznej. Projekt przewiduje przejście od zezwalającej do powiadamiającej zasady w przypadku naruszenia zasady obiektów zagospodarowania, upraszcza procedury składania wniosku o podłączenie do sieci energii elektrycznej i pozwala złożyć go w formie elektronicznej, określa szczegółowe terminy nadania usługi przyłączenia urządzeń elektrycznych do sieci w zależności od mocy, a także kary za naruszenie tych terminów. Problemy z podłączeniem odbiorców przemysłowych do energii elektrycznej są na dziś jednym z kluczowych czynników ograniczania produkcyjnych inwestycji w Ukrainie.

 

Wasyl Sydorowicz

 

Artykuły powiązane