Polskie firmy są zainteresowane Ukrainą, ale przyglądają się jej - Jacek Piechota

Polskie firmy są zainteresowane Ukrainą, ale przyglądają się jej - Jacek Piechota
Przewodniczący Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, były minister gospodarki Polski i poseł na Sejm Jacek Piechota podzielił się z Wschodnik.pl swoimi przemyśleniami na temat polsko-ukraińskich relacji biznesowych.

- Jakie są teraz perspektywy polskich przedsiębiorców na Ukrainie?

- Polskie firmy są teraz rozczarowane Ukrainą. Na Ukrainie było dużo rządów i dużo obietnic, ale wiele z nich nie zostało spełnionych. Pamiętam, jak jeździłem na Ukrainę po pomarańczowej rewolucji. Wszyscy oczekiwali zmian, ale tak się nie stało.
Zainteresowanie jest, ale obecnie polskie firmy przyglądają się Ukrainie. Sam pan wie, jakie w pana kraju są problemy. Ukraińscy przedsiębiorcy rozumieją, że aby uzyskać kapitał z Polski, trzeba mieć partnerów z Polski.

- Jak pomagacie polskim firmom wejść na Ukrainę?

- Ułatwiamy Polakom wejście na Ukrainę. Otworzyliśmy w Kijowie Polskie Centrum Biznesowe. Teraz tworzymy centrum biznesowe w Warszawie dla ukraińskich przedsiębiorców. Polsko-ukraińska  współpraca biznesowa zacznie rosnąć po tym, jak na Ukrainie nastąpią zmiany strukturalne. Wtedy znowu zaczną rosnąć polskie inwestycje i obrót towarów między krajami.

- Co pozwoliło Polsce tak szybko przeprowadzić reformy w gospodarce?

- Nie dopuściliśmy w Polsce do oligarchizacji. Nie mamy oligarchów, a dla gospodarki Ukrainy to problem. Ponadto Balcerowicz zlikwidował wszelkie dokumenty autoryzacyjne. Kolejna reforma, która została przeprowadzona, to demonopolizacja. Stało się to częścią naszego sukcesu.

Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Kijowie Bartosz Musiałowicz dodał, że największymi problemami dla polskich firm na Ukrainie jest teraz zwrot podatku VAT, niejasne sytuacje w urzędzie celnym, ucisk fiskalny i częste zmiany ukraińskiego prawa.



Rozmawiał Wasyl Truchan

Artykuły powiązane