niedziela, 15 maj 2016 08:02

Pięć najstarszych pomników we Lwowie

Dziś sławne miasto liczy około setki pomników, posiadających status zabytku sztuki monumentalnej. Większość z nich postawiono już w okresie niepodległości państwa. Pewna część ma swój początek jeszcze w epoce radzieckiej. Z międzywojennego polskiego Lwowa dziwnym trafem nie zachował się ani jeden pomnik. Wśród lwowskich pomników jest jednak pięć, które sięgają swoją historią jeszcze początków przeszłości i nawet końca XIX wieku. Właśnie o nich będzie dziś mowa.

Zauważmy od razu, że w tym artykule skupiamy uwagę tylko na świeckich pomnikach lub monumentach, które nie są częściami rzeźbiarskiej dekoracji świątyń lub innych budynków, a także nie są uważane za pomniki nagrobkowe na którymś z lwowskich cmentarzy. Spójrzmy więc na tę piątkę z perspektywy czasu.


Nr 5 – pomnik Wojciecha Bartosza Głowackiego

19071925

glov1

O ile większości lwowian pomnik znajdujący się w parku przy ulicy Łyczakowskiej może i jest znany, to postać Bartosza Głowackiego raczej nie. I nie jest to dziwne, ponieważ ten człowiek nigdy nie miał nic wspólnego ze Lwowem, a jego pomnik jako bohatera powstania pod wodzą Tadeusza Kościuszki, a dokładniej bohatera bitwy pod Racławicami, zbudowali Polacy. Przypomnijmy, że była to bitwa przeciwko wojskom rosyjskim, dlatego dziwne, że pomnik przetrwał radziecką władzę Lwowa. Uratowało go jednak to, że sam Bartosz był z pochodzenia chłopem pańszczyźnianym, dlatego radziecka propaganda uznała go za "pracującego" bojownika o sprawiedliwość. Ten pomnik postawiono jeszcze w 1906 roku. Od tego czasu zaktualizowano jedynie jego tabliczkę, na której oprócz polskiego jest teraz obecny także język ukraiński.

Nr 4 – pomnik Adama Mickiewicza

19101912

Lvov mickiewicz

Natomiast pomnik Adama Mickiewicza na placu o tej samej nazwie, starszy od poprzedniego pomnika tylko o 2 lata, można nazwać "najbardziej nagłym" pomnikiem Lwowa. Ileż trzeba mieć chamstwa, by przesunąć rzeźbę Matki Bożej? Nie bez powodu kiedyś w naszym mieście żartowano: "Przesuń się, Maryjo, bo Mickiewicz idzie". A na poważnie, pomnik polskiego poety, który, tak samo jak Głowacki, nigdy nie odwiedzał Lwowa, był bodajże najdroższym monumentem tamtych czasów. Środki na niego zbierano tak długo, że od momentu, gdy wybrano projekt pomnika (1898 rok) do jego odsłonięcia (1904 rok) minęło aż 6 lat. Nie znaleziono też lepszego miejsca dla Mickiewicza niż plac, na którym do tej pory już przez pół wieku stała rzeźba Matki Bożej, którą trzeba było przenieść na początek prospektu. Stoi tam ona do dziś. Dlaczego radziecka władza postanowiła zostawić ten pomnik we Lwowie, a nie przekazać Polakom, tak jak zrobiła z Fredrą, pozostaje tylko się zastanawiać. Być może swoją rolę odegrało to, że Mickiewicz przez długi czas mieszkał i pracował w samej Rosji.

Nr 3 – pomnik Jana Kilińskiego

1905 kil

71

LwowPomniKilinskiego4
Pomnik Jana Kilińskiego w Parku Stryjskim można natomiast słusznie uznać za najstarszy antropomorficzny pomnik we Lwowie, ponieważ postawiono go jeszcze w XIX wieku, w 1895 roku. Postać Jana Kilińskiego jest lwowianom znana tylko dzięki dawnej nazwie parku, który nosił jego imię. Biorąc pod uwagę pewne podobieństwo z wyżej wymienionym pomnikiem Głowackiego można się domyślać, że Kiliński też był uczestnikiem powstania w 1794 roku, choć odegrał w nim znacznie większą rolę, podobnie jak w całym polskim ruchu narodowym. Jest mało prawdopodobne, by Jan Kiliński bywał we Lwowie, a przynajmniej nie ma o tym żadnych informacji. Ponieważ pochodził on z prostej rodziny i sam przez długi czas był zwykłym szewcem, jego pomnika również nie ruszano za czasów radzieckiej władzy.

Nr 2 – obelisk Teofila Wiśniewskego

45 full 50 full 58 full

W tym samym roku, co pomnik Kilińskiego, postawiono obelisk na Górze Stracenia, znajdującej się na Kleparowie. Nazwiska tych, którym poświęcony jest ten pomnik, są znane nielicznym, w tym także historykom. Nie jest to zaskakujące, ponieważ Teofil Wiśniewski i Józef Kapuściński byli mało znanymi polskimi patriotami, straconymi w 1847 roku w tym samym miejscu. W 1895 roku postawiono im pomnik, choć wspomniano na nim tylko nazwisko Wiśniewskiego. Ciekawy jest fakt, że i egzekucja, i monument straconych zostały wykonane w czasach, gdy Lwów znajdował się pod władzą austriacką. Przez długi czas obelisk był w złym stanie i dopiero w 2015 roku odbyła się jego rekonstrukcja.


Nr 1 – kamień Jana III Sobieskiego

kfkdlssl 1 1

zal

Starszym niż pomnik Kilińskiego i obelisk Wiśniewskiego i w ogóle najstarszym ocalałym do dziś pomnikiem we Lwowie jest zaniedbany pomnik na Wysokim Zamku, który, choć pozbawiony rzeźb ludzi, również odnosi się do zabytków sztuki monumentalnej. Ten kamień, stanowiący pamiątkę zwycięstwa wojska pod wodzą Jana III Sobieskiego nad armią tatarską w 1675 roku, postawiono na dolnym tarasie góry od strony Paparówki w 1883 roku. Teraz pomnik jest zaniedbany i zrujnowany, choć do tej pory można zauważyć fragmenty polskich napisów, których pełny tekst brzmiał tak: "R.P. 1675 dnia 24 sierpnia na polach Lesienic widocznych z tego wzgórza Jan III Sobieski, król polski, wielki książę litewski, na czele 6000 polskich rycerzy pokonał 40000 tatarską ordę, maszerującą na Lwów. Czcząc pamięć bohaterskiego obrońcy, Rada Miasta Lwowa w 200. rocznicę wyzwolenia Wiednia 12 września 1883 r. położyła ten kamień".

Wołodymyr Prokopiw

Źródło: photo-lviv.in.ua

 

Praca w Polsce