Tydzień 29 czerwca – 2 lipca w gospodarce Ukrainy

Tydzień 29 czerwca – 2 lipca w gospodarce Ukrainy
Optymistyczne prognozy, nowe inwestycje, biznes-rekordy i kłopoty banków.

Krótki, w związku z długim weekendem ubiegły biznes-tydzień na Ukrainie zostanie zapamiętany optymistycznymi prognozami, biznes-wynikami i udaną realizacją nowych projektów inwestycyjnych, a także nowymi zagrożonymi bankami. Optymistyczne spojrzenie na przyszłość ukraińskiej gospodarki przedstawił ukraiński Gabinet Ministrów, który zatwierdził prognozy rozwoju gospodarczego i społecznego na rok 2017 i podstawowe wskaźniki makroekonomiczne w 2018 i 2019.

Zgodnie z pozytywnym scenariuszem rozwoju gospodarki, wzrost Produktu Krajowego Brutto w 2017 roku przewiduje się na poziomie 3%, nominalny PKB - 2 584,9 mld hrywien, inflacja na poziomie 8,1% (z grudnia po grudzień). Negatywny scenariusz zakłada niższe tempo wzrostu PKB na poziomie 1,5%, a inflacji 10% (z grudnia po grudzień). Rządowa prognoza przewiduje również wzrost płacy realnej w Ukrainie o 5,4%, przy poziomie bezrobocia 8,7% w 2017 roku. Co do prognoz na 2018 i 2019 r., roczny wzrost PKB w tych latach przewiduje się na poziomie od 2% według pesymistycznego scenariusza i 4% w przypadku optymistycznego rozwoju wydarzeń.

I to nie tylko przewidywania – możliwość optymistycznego rozwoju wydarzeń zapewnia zarówno względna gospodarcza i walutowa stabilność, jak i prawdziwe sukcesy ukraińskiego biznesu. W ten sposób, 1 lipca okazało się, że Ukraina pobiła rekord eksportu zboża w 2015/2016 roku gospodarczym – jak powiedział agencji "Interfax-Ukraina" prezydent Ukraińskiego Stowarzyszenia Zbożowego Wołodymyr Kłymenko, według stanu na dzień 29 czerwca Ukraina eksportowała ponad 39 mln ton ziarna. W ubiegłym marketingowym 2014/2015 roku z Ukrainy wyeksportowano 34,6 mln ton ziarna, w tym 18,837 mln ton kukurydzy, 11,234 mln ton pszenicy, 4,46 mln ton jęczmienia i 0,28 mln ton innych zbóż. Drugim wskaźnikiem ożywienia sytuacji na Ukrainie stał się wzrost rynku samochodowego – według agencji Auto-Consulting, w czerwcu sprzedaż nowych samochodów wzrosła o 40%, a ogólnie, wzrost rynku za pierwsze półrocze wyniósł 53%. Co prawda, w absolutnym wymiarze liczby nie są imponujące – w czerwcu operatorom rynku samochodowego udało się sprzedać nieco ponad 4700 samochodów, czyli o 6,6% więcej niż w maju. Za pół roku dealerzy sprzedali prawie 27 tys. nowych samochodów, co jest o 52,8% więcej, niż rok temu. Ale jest tendencja do wzrostu, i to dobrze.

Pojawiły się postępy w projektach inwestycyjnych. W zeszłym tygodniu brytyjsko-holenderski koncern produkujący chemię gospodarczą i żywność Unilever otworzył fabrykę herbaty w Hostomelu pod Kijowem. W zakładzie, który zbudowali w ciągu zaledwie 9 miesięcy, będą produkować herbatę Lipton, Brooke Bond i "Besida" z surowca, który trafi z plantacji w Kenii, Sri Lanki, Indii, Argentyny, Indonezji i Wietnamu. Pomimo stosunkowo niewielkiej kwoty inwestycji (8,3 mln euro) i tylko 100 utworzonych nowych miejsc pracy, Unilever nazywa ten projekt swoim najbardziej ambitnym projektem inwestycyjnym na Ukrainie, a przyjściu tej firmy na rynek ukraiński pogratulował osobiście ukraiński prezydent Petro Poroszenko, nazywając go "potwierdzeniem skuteczności reform, przede wszystkim w kwestii walki z korupcją, deregulacji i tworzeniu atrakcyjnego klimatu inwestycyjnego". I to jest naprawdę sukces w tworzeniu atrakcyjnego klimatu inwestycyjnego dla konkretnego inwestora jakim jest Unilever – bo przecież do tego, aby zakład o rocznej zdolności produkcji do 2000 ton herbaty stał się rzeczywistością, pracowała specjalna międzyresortowa grupa robocza przy Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego i Handlu. Ale, jak już pisaliśmy w lutym tego roku, ten projekt inwestycyjny został zrealizowany dzięki stanowisku zwykłych ukraińskich konsumentów, którzy przez rosyjską agresję przeciwko Ukrainie przestali kupować produkty pochodzenia rosyjskiego. A Unilever do dziś produkował herbatę Lipton dla rynków byłego ZSRR na fabryce w Sankt-Petersburgu i w zasadzie nie brał pod uwagę wejścia na Ukrainę. Teraz, kiedy społeczne "sankcje" świadomych Ukraińców wsparł zakaz na import rosyjskich produktów spożywczych, kierownictwo Unilever w końcu nazwało Ukrainę jednym z najważniejszych rynków zbytu dla swoich produktów w Europie Wschodniej.

W sektorze bankowym w zeszłym tygodniu nie było tak różowo, jak w produkcyjnym. 2 lipca Narodowy Bank Ukrainy oficjalnie poinformował, że 5 ukraińskich banków, według stanu na dzień 17 czerwca nie zrealizowało normy minimalnego kapitału zakładowego w wysokości 120 mln hrywien i do 1 lipca nie zlikwidowały tego naruszenia. Co znaczy, że tym bankom będzie przyswojony problematyczny status. W ciągu 30 dni Bank Narodowy oczekuje od nich planu wyjścia z sytuacji. Jeśli go nie będzie lub nie będzie wykonalny, czeka ich jeden szlak – uznanie za niewypłacalny, zarząd komisaryczny i późniejsza likwidacja. "Nie mamy innego wyjścia" - mówiła wcześniej p.o. zastępcy przewodniczącego NBU Kateryna Rożkowa. Tak więc wydaje się, że Ukraina bardzo szybko pożegna się jeszcze z wieloma bankami...

 

Wasyl Sydorowicz

Artykuły powiązane