Tydzień 18-22 lipca w gospodarce Ukrainy

Tydzień 18-22 lipca w gospodarce Ukrainy
Życie bez MFW, spadek produkcji, „rejderski” klimat dla biznesu i emisja w perspektywie.

Ubiegły tydzień w ukraińskiej gospodarce zaowocował ostatecznym krachem nadziei na wznowienie współpracy z głównym kredytorem państwa – Międzynarodowym Funduszem Walutowym. 20 lipca okazało się, że rada dyrektorów MFW nie włączyła "ukraińskiej kwestii" w porządek obrad swoich posiedzeń przed tradycyjnymi trzytygodniowymi sierpniowych wakacjami. Oznacza to, że, jak w swoim czasie mówił oficjalny rzecznik Funduszu Jerry Rice, rozpatrzenie kwestii drugiej rewizji programu współpracy i rozszerzonego finansowania Ukrainy odbędzie się dopiero we wrześniu.

Odłożenie "ukraińskiej kwestii" w MFW odbyło się mimo zapewnień ministra finansów Ukrainy Ołeksandra Danyliuka o tym, że środki z Funduszu Ukraina otrzyma już na początku sierpnia. 17 lipca w programie telewizyjnym na kanale "Inter" twierdził on, że prawdopodobieństwo włączenia Ukrainy do lipcowego porządku obrad posiedzeń rady dyrektorów MFW jeszcze jest prawdopodobne, a w negocjacjach z MFW "pozostały jedynie kwestie techniczne". 21 lipca Ołeksandr Danyliuk w wywiadzie dla ukraińskich dziennikarzy zmienił swoje prognozy, ale zostawił je optymistyczne – jego zdaniem, pozytywną decyzję o wznowieniu programu współpracy z Ukrainą MFW może podjąć już w sierpniu, a do momentu obrad, Ukraina będzie w stanie rozwiązać wszystkie problemy techniczne, które pozostały. "Bardzo wiele zrobiliśmy... Myślę, że w sierpniu rada dyrektorów znajdzie kreatywne rozwiązanie" - powiedział i podkreślił, że przyjęte przez parlament prawa nie mają zasadniczego znaczenia dla wznowienia programu, ale liczba takich ustaw jest niepokojącym sygnałem. Zasugerował on również, że opóźnienie z podjęciem decyzji przez MFW nie wpłynie na kurs hrywny. W tym samym czasie, oprócz nieuchwalonych ustaw, przyczyną niewznowienia współpracy jest również deficyt budżetu Funduszu Emerytalnego Ukrainy i spóźnione uruchomienie elektronicznego deklarowania dochodów urzędników publicznych, a także niektóre zagadnienia systemu bankowego. Na dzisiaj, Ukraina z powodzeniem utrzymuje stabilny kurs hrywny oraz wzrost rezerw złota i dewiz bez kredytów MFW, jednak jesienią sytuacja może się zmienić. Ponadto, ten sam Ołeksandr Danyliuk zaznaczył, że dla udzielenia Ukrainie wszystkich transzy kredytu MFW zostanie przeprowadzona ocena realizacji przez Ukrainę reform, a jej wynik (czyli transze) będzie pozytywnym sygnałem dla innych międzynarodowych instytucji finansowych i inwestorów zagranicznych. Na dziś ta ocena jest w bardzo kiepskim stanie – i to nie tylko z powodu nieprzedstawienia środków MFW. Istnieją także inne niepokojące sygnały.

Pierwszym niepokojącym "dzwonkiem" był zanotowany w czerwcu spadek produkcji przemysłowej – wbrew wszelkim prognozom i optymistycznym oświadczeniom o „pokonaniu dna", według danych Państwowego Komitetu Statystyki produkcja przemysłowa po raz pierwszy od 4 miesięcy, spadła w czerwcu o 3,4% w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku i o 2,1% w porównaniu z majem 2016 roku. Drugim niepokojącym sygnałem było znaczne zmniejszenie dochodów budżetu państwa z prywatyzacji – według raportu Funduszu Mienia Państwowego, w okresie styczeń-czerwiec bieżącego roku z prywatyzacji wpłynęło 42 mln hrywien, co jest o 2,8 razy mniej niż w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2015. Wraz z porażką konkursu na sprzedaż jednego z największych ukraińskich producentów produktów chemicznych i monopolisty w dziedzinie pracy z amoniakiem – Odeskiej Fabryki Przyportowej, na które nie wpłynęło ani jedno zgłoszenie, to poważny sygnał o tym, że z klimatem inwestycyjnym coś jest nie tak. Według wersji FMP, przyczynami braku ofert na zakup OFP, poza gospodarczym długiem w wysokości193 mln dolarów przed firmą Ostchem oligarchy Dmytro Firtasza, istnieją ograniczenia dotyczące wyprowadzenia dywidendy z Ukrainy i brak ulg podatkowych oraz preferencji dla kupującego, co sprawia, że cena wywoławcza na sprzedaż w kwocie 520 mln dolarów jest zbyt wygórowana jak dla tych problemów i ryzyka gospodarczego kraju.

Jeszcze jednym ważnym ryzykiem dla działalności gospodarczej w Ukrainie stał się gwałtowny wzrost przypadków tzw. rejderstwa (przejmowanie kontroli nad firmami lub ich majątkiem w sposób niezgodny z prawem lub wpół legalny – przyp. red) – dzięki radykalnemu uproszczeniu systemów rejestracji własności i działalności gospodarczej na Ukrainie, setki biznesmenów ucierpiały w wyniku bezprawnych działań rejestratorów, którzy w ciągu jednej nocy mogą pozbawić majątku tak drobnych przedsiębiorców, jak i duży zagraniczny biznes. Ponieważ obecnie zmienić prawo własności można za pomocą każdego prywatnego notariusza, Centrum świadczenia usług administracyjnych a nawet "Ukrpocztę", aktywnie korzystają na tym przestępcy. Jak powiedział dziennikarzom zastępca ministra sprawiedliwości z kwestii rejestracji, Pawło Moroz, od początku 2016 r. do ministerstwa wpłynęło około tysiąca skarg na takie działania, z których przywrócono naruszonych praw ... tylko w 150 przypadkach.

Do najbardziej znanych przejęć biznesu należą: rejderskie przejęcie mienia na 1 mld hrywien Sp. z o. o. "Novus Ukraina", która jest największą inwestycją Litwy na Ukrainie (prawa inwestora przywrócono dzięki szybkiej interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy i ambasadora Litwy), usunięcie z rejestrów informacji o 12 stacjach benzynowych łotewskiej firmy TRI Management, rzekomo z powodu DDOS-ataku, przeprowadzone dwukrotnie naruszenie praw własności "Ukrsocbanku" na centrum biznesowe "Horyzont-Park" w Kijowie, gdy w nocy prywatny notariusz zmienił właściciela obiektu na podstawie fałszywego orzeczenia sądu (prawa właściciela zostały przywrócone), i oczywiście - przerejestrowanie przez właściciela skierowanego na likwidację "Ukrinbanku" do banku "Ukrinkom" przez prywatnego notariusza na podstawie oficjalnej decyzji sądu o niezgodności z prawem likwidacji banku do dalszego wycofania aktywów.

Dla systemowego rozwiązania problemu w parlamencie został złożony antyrejderski projekt ustawy, w którym zaproponowano przywrócenie notarialnej rejestracji wszystkich zmian odnośnie składu założycieli i kierowników przedsiębiorstw, jednak w związku z wakacjami dokument nie został przyjęty. A więc, jak słusznie zauważył na konferencji prasowej prezes Alfa-banku Ołeksnadr Łukanow, biorąc pod uwagę ostrość problemu rejderstwa na Ukrainie, przynajmniej dla części firm jednym z najważniejszych sposobów ochrony swoich aktywów może być wyprowadzanie kapitału za granicę i wyjście z rynku Ukrainy. Co, w końcu, i tak ma miejsce.

Jeszcze jednym czynnikiem presji na biznes na Ukrainie pozostaje praca Państwowej Służby Fiskalnej. Według oświadczenia rzecznika praw biznesu, w ciągu 14 miesięcy pracy na Ukrainie rada otrzymała 1000 skarg od przedsiębiorców na pracę tego organu, z których z powodzeniem rozwiązała 455 spraw. Najbardziej bolesne dla firm są kontrole podatkowe, elektroniczna administracja i opóźnienie zwrotu VAT, a także kryminalne śledztwa, inicjowane przez PSF przeciwko podmiotom gospodarczym. Co prawda, odnośnie spraw karnych dzięki stanowczemu stanowisku działalności rzecznika praw biznesu Algirdasa Szemety, kwestie udało się rozwiązać pozytywnie – Państwowa Służba Fiskalna wydała rozporządzenie, w którym mówi się, że materiały z kontroli podatkowych będą przekazywane do urzędu policji podatkowej do prowadzenia dochodzeń tylko po ostatecznym zakończeniu wszystkich administracyjnych i sądowych procedur odwołania. Jeżeli przedsiębiorca nie zgadza się z decyzją PSF i składa skargę do sądu, postępowanie karne rozpocznie się tylko wtedy, gdy śledczy znajdzie prawdziwe dowody łamania prawa, co zdaniem Rady Ministrów, znacznie zmniejszy ilość nieuzasadnionych spraw karnych przeciwko biznesowi i stworzy lepsze warunki dla rozwoju przedsiębiorczości.

Sprzeczne tendencje są obecne w ukraińskim systemie bankowym. Straty banków działających na Ukrainie, bez uwzględnienia niewypłacalnych, za pierwsze półrocze zmniejszyły się trzykrotnie w porównaniu z I półroczem ubiegłego roku i wyniosły 9,2 mld hrywien. Natomiast dochody systemu bankowego w pierwszym półroczu spadły o 13% do 88 mld hrywien przez straty z transakcji handlowych, a także zmniejszenie innych operacyjnych dochodów. Pozostaje problem ze stanem Funduszu gwarancji depozytów osób fizycznych, który wypłaca odszkodowania deponentów upadłych banków – według sprawozdań funduszu, według stanu na dzień 1 lipca akumulowano 8,51 mld hrywien, podczas gdy wypłaty dla deponentów na tę samą datę powinny wynieść 6,9 mld hrywien. Biorąc pod uwagę to, że wyjście banków z rynku będzie trwać, prawdopodobieństwo, że Fundusz, jak wcześniej informowano, poprosi Ministerstwo Finansów o nie mniej niż 10 mld hrywien, które trzeba będzie jakoś emitować, będzie rosnąć. Wygląda na to, że Ukrainę czeka ciekawa jesień ...

 

Wasyl Sydorowicz

Artykuły powiązane