Tydzień 25-29 lipca w gospodarce Ukrainy

Tydzień 25-29 lipca w gospodarce Ukrainy
Przed upadłościowa ocena, obniżenie stóp procentowych oraz plusy i minusy inwestycyjnej atrakcyjności.

Ostatni tydzień nie przyniósł ukraińskiej gospodarce żadnych znaczących nowości, a jedynie oficjalną konstatację określonych wskaźników. Pierwszym takim wskaźnikiem było potwierdzenie ratingu Ukrainy na przed upadłościowym poziomie rankingowym przez agencję Fitch. Publikacja tego rankingu miała się odbyć w listopadzie, jednak agencja postanowiła zrewidować go przedterminowo przez zmianę metodologii ratingowej. Co prawda, zmiana metody nie wpłynęła na wynik – długoterminowy rating kraju pozostał na poziomie "CCC", a krótkoterminowy rating niewypłacalności emitenta został potwierdzony na poziomie "C". Głównym powodem takiej decyzji jest brak kluczowych czynników, niezbędnych do zwiększenia rankingu – w tym czynnika silnych podstawowych wskaźników odnośnie finansów państwa względem wskaźników finansów zagranicznych i czynnika priorytetów wierzycieli w walucie krajowej w odniesieniu do wierzycieli w walucie obcej.

W odróżnieniu od Fitch, Narodowy Bank Ukrainy ocenia obecną sytuację gospodarczą na Ukrainie trochę bardziej optymistycznie. Zarząd NBU zdecydował się obniżyć stopę procentową z 16,5% do 15,5% w skali roku. Zdaniem szefa Narodowego Banku Wałerii Hontarewej, dalsze łagodzenie polityki pieniężnej ze względu na zmniejszenie ryzyka dla stabilności cen i zostało uzgodnione z koniecznością osiągnięcia celów utrzymania inflacji na poziomie 12% +/-3 punkty procentowe na 2016 rok i 8% +/-2 punkty procentowe na 2017 rok. Jej zdaniem, narodowy bank utrzymuje prognozę tempa wzrostu realnego Produktu Krajowego Brutto na poziomie 1,1% w 2016 r. i 3% w 2017 roku. W tym samym czasie główny bank państwa poprawił prognozę dla bieżącego rachunku bilansu płatniczego – w szczególności, przewidywany jego deficyt został obniżony z 2,3 do 1,8 mld dolarów. Jest to spowodowane mniejszymi ilościami importu gazu ziemnego, poprawę warunków handlu, wzrost oczekiwanego plonu zbóż i wysokimi ilościami prywatnych przekazów pieniężnych na Ukrainę. Podstawy do takiego optymizmu są - na koniec czerwca nadwyżka skonsolidowanego bilansu płatniczego wyniosła 377 milionów dolarów, i ta pozytywna tendencja trwa już trzeci miesiąc z rzędu.

Co prawda o innych trendach tak optymistycznie mówić nie można. W szczególności, według informacji tego samego Narodowego Banku Ukrainy, w okresie styczeń-czerwiec deficyt w handlu towarami Ukrainy wyniósł 1,953 mld dolarów, co jest o 23,5% więcej niż deficyt w analogicznym okresie 2015 roku czyli 1581 mld dolarów. W szczególności, eksport towarów w pierwszym półroczu spadł o 11,9% do 15,241 mld dolarów, a import zmniejszył się o 9,9% do 17,194 mld dolarów. Rośnie zagraniczny dług publiczny – jego całkowita kwota według stanu na koniec czerwca 2016 roku wyniosła 67,116 mld dolarów, co jest o 2,5%, lub na 1,610 mld dolarów więcej w porównaniu z początkiem bieżącego roku. Narodowy bank nadal optymistycznie ocenia wzrost PKB Ukrainy w drugim kwartale bieżącego roku na poziomie 1%. Biorąc pod uwagę taką stabilność, narodowy bank kontynuował walutową liberalizację – w najbliższych planach regulatora jest przedłużenie terminu w transakcjach eksportowo-importowych z 90 do 120 dni, a także zwiększenie limitu na płatności bez akredytywy na import z 500 tys. do 1 mln dolarów USA. A oto prognozy dotyczące rezerw Narodowego Banku Ukrainy, prawdopodobnie z powodu braku perspektyw pożyczek od MFW musiano dostosować ich rozmiar na koniec roku i oczekuje się ich na poziomie 17,2 mld dolarów, a nie 18,7 mld, jak wcześniej sądzono.

I jeszcze trochę o pozytywnych i negatywnych tendencjach tygodnia. Z pozytywnych – wzrost pozycji Ukrainy w światowym rankingu e-administracji „United Nations E-Government Survey 2016” na 25 pozycji – do 62. miejsca ze 193 krajów, co świadczy o ułatwieniach w pracy z władzami i pewną przejrzystość procesów. Na „plus” idzie i zainteresowanie inwestorów zagranicznych Ukrainą – w zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się o zamiarach cudzoziemców, z których jeden to omański szejk, który kupił dwa małe ukraińskie banki, a także poinformowano o tym, że w konkursie na eksploatację największego ukraińskiego złoża gazu łupkowego – Juziwskiego, na granicy obwodu donieckiego i charkowskiego wygrała holenderska firma Yuzgas B. V. Co prawda w tym ostatnim przypadku "łyżką dziegciu w beczce miodu" jest to, że ten holenderski inwestor posiada kapitał zakładowy 1000 euro i został specjalnie zarejestrowany do udziału w projekcie, a sam konkurs odbywał się niepublicznie. Co prawda, końcowym beneficjentem firmy-zwycięzcy jest kanadyjski biznesmen Jarosław Kinach, który w końcu lat 90-tych XX wieku kierował biurem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, ale nie jest jasne, skąd weźmie 10 mld dolarów, które planowała zainwestować w to złoże firma Shell, która wyszła z projektu przez działania wojenne na Donbasie ...

 

Wasyl Sydorowicz

 

Artykuły powiązane