W Rosji zmarł dziennikarz, który jako pierwszy pisał o śmierci w Syrii najemników grupy „Wagnera”

W Rosji zmarł dziennikarz, który jako pierwszy pisał o śmierci w Syrii najemników grupy „Wagnera”
13 kwietnia Borodin wypadł z okna swojego mieszkania na czwartym piętrze.


W rosyjskim Jekaterynburgu, nie odzyskując przytomności po wypadnięciu przez okno, zmarł dziennikarz agencji „Nowyj Dień” Maksim Borodin, informuje „MBH Media”. Informacje o śmierci dziennikarza potwierdził też szpital.

13 kwietnia Borodin wypadł z okna swojego mieszkania na czwartym piętrze. Odniósł ciężkie obrażenia i zapadł w śpiączkę. Mężczyzna został przewieziony do szpitala miejskiego.

Redaktor naczelna RIA „Nowyj Dień”, w której pracował Borodin, Polina Rumiancewa przypuszcza, że śmierć dziennikarza mogła nie być wypadkiem lub samobójstwem.

„Aby zrozumieć co się stało, należy uzyskać dostęp do mieszkania, zajmujemy się tym. Jeśli pojawi się chociaż jakaś poszlaka wskazująca na przestępstwo, wszystkich o tym powiadomimy”, - mówiła. Według Rumiancewej Borodin nie miał żadnych powodów, by popełnić samobójstwo.

Maksim Borodin był jednym z dziennikarzy, który opowiedział o śmierci w Syrii żołnierzy grupy „Wagnera” z Asbiestu po ataku powietrznym międzynarodowej koalicji 7 lutego.

7 lutego w Syrii popierające rząd siły zbrojne zaatakowały siedzibę „Syryjskich Sił Demokratycznych” (SDF), w której znajdowali się amerykańscy doradcy. W odpowiedzi kierowana przez USA koalicja dokonała kontrataku, w trakcie którego zginęło ponad sto osób. Jak się okazało, podczas nalotu zginęli także rosyjscy najemnicy, którzy znajdowali się w centrum wioski Hiszam, gdzie próbowali przejąć pole naftowe.

Ministerstwo Obrony Rosji zaprzecza informacjom o poległych w czasie nalotu Rosjanach. Resort twierdzi, że rosyjskich żołnierzy w rejonie zdarzenia nie było, a „lokalni ochotnicy” działali bez porozumienia z rosyjskim dowództwem.

Artykuły powiązane