Polska Wikipedia zablokowała wszystkie artykuły na znak protestu przeciwko nowemu prawu UE

Polska Wikipedia zablokowała wszystkie artykuły na znak protestu przeciwko nowemu prawu UE
Autorzy polskiej Wiki postanowili przekierowywać wszystkie strony encyklopedii do oświadczenia o nowym unijnym prawie autorskim.

 

Według autorów, jeżeli ustawa zostanie przyjęta to „ znacznie zaszkodzi to otwartości internetu”.

"Dlatego stoimy na stanowisku, że właściwe będzie procedowanie przedmiotowej dyrektywy plenarnie, co umożliwi podjęcie dyskusji, naniesienie poprawek i uchwalenie dobrego prawa" - poinformowało PAP stowarzyszenie Wikimedia Polska.

Od 4 lipca osoby korzystające z Wikipedii zamiast artykułów widzą ogłoszenie, w którym wyrażono sprzeciw wobec dyrektywy, którą Parlament Europejski zamierza przegłosować 5 lipca.

Przedstawiciele Wikipedii zaznaczają, że jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, to publikacja artykułów prasowych na portalach społecznościowych lub wyszukiwanie ich w wyszukiwarkach internetowych może być niemożliwe.

W czerwca Jimmy Wales, twórca Wikipedii, dołączył do ponad 100 twórców i inżynierów, którzy chcą żeby Parlament Europejski zrezygnował z głosowania za nowymi przepisami. Wśród wnioskodawców znalazł się również Vint Cerf, jeden z „ ojców internetu” i Tim Berners-Lee, twórca „ World Wide Web”.

W Unii Europejskiej zatwierdzono projekt nowej dyrektywy UE o ochronie praw autorskich. Dokument może wprowadzić znaczne ograniczenia dla użytkowników internetu.

Przeszkodą dla polityków, biznesmenów i zwykłych użytkowników sieci są punkty 11 i 13 w nowej dyrektywie. Zgodnie z artykułem 11., strony internetowe powinny otrzymać licencję od właścicieli praw autorskich na wykorzystywanie ich treści, co jest sprzeczne z pracą wszystkich współczesnych portali informacyjnych i serwisów internetowych. Artykuł 13. zobowiązuje dowolną witrynę internetową do ponoszenia odpowiedzialności za materiały, które publikują ich użytkownicy.

Jeden z największych problemów z nowym prawem jest związana z tym, że jest ono napisane niedbale i nie dostarcza wystarczających informacji o tym jak ma być realizowane. Na przykład stwierdzenie, że strony internetowe podejmują odpowiednie środki w celu uniknięcia pojawienia się materiałów objętych ochroną praw autorskich, oferują „skuteczną technologię rozpoznawania treści” w celu monitorowania pobrań. Prawo nie wyjaśnia co to oznacza, zmusza ekspertów do założenia, że dla każdej witryny jest wymagany filtr algorytmiczny.

W odpowiedzi na obawy, że projekt ustawy uniemożliwi pracę internetowych encyklopedii, ustawodawcy starali się wypracować kompromis specjalnie dla witryn o takim charakterze. Złe sformułowania prawne zmusiła takich aktywistów jak Electronic Frontier Foundation do wyjaśnienia powodów, według których encyklopedie nadal będą narażone na zagrożenie.

Kolejne protesty spodziewane są w ciągu najbliższych dwóch dni przed głosowaniem 5 lipca. Obywatelom UE mocno rekomenduje się skontaktować z przedstawicielami parlamentu, żeby wyrazić swoją dezaprobatę.

Artykuły powiązane