Zabierzcie nas do domu: najmłodszy uwięziony marynarz napisał z rosyjskiego aresztu

Zabierzcie nas do domu: najmłodszy uwięziony marynarz napisał z rosyjskiego aresztu
Najmłodszy z uwięzionych ukraińskich marynarzy Andrij Ejder przysłał list jako odpowiedź dla ukraińskiej dziennikarki UATV Tajisij Turczyn, w którym opowiedział o stanie swojego zdrowia i wezwał, aby nie zapomnieć o jeńcach wojennych.

 

Kopię listu Turczyn opublikowała na swoim Facebooku.

"Warunki... Można powiedzieć, że normalne: książki, czajnik elektryczny, lodówka, kaloryfery grzeją - mogło być znacznie gorzej. Rany się goją, mogę chodzić normalnie, kuleję. Ciężko mi wchodzić po schodach i schodzić, zbyt duże przeciążenie na nogi, jakby to śmiesznie nie brzmiało, chwytam się rękami o poręcze i idę. Niestety, banalnie jednak nie mogę nogi na leżąco podnieść pionowo do góry, nie mam sił. Ale wcześniej nie miałem siły, aby zarzucić prawą nogę na łóżko, już i rękami nie muszę sobie pomagać, idzie ku poprawie", - zaznaczył Ejder.

Jednocześnie podziękował wszystkim, którzy wspierają go w listach, i powiedział, że chce jak najszybciej wrócić do domu.

"Chcę podziękować osobom, które wspierają w listach, paczki wysyłają. Chcę jak najszybciej wrócić do domu. Marzę, aby to się stało, przynajmniej do końca stycznia, ale wydaje mi się, że to marzenie się nie spełni. Nie mam pojęcia, ile to wszystko potrwa: pół roku-rok... Te zeznania, spotkania z różnymi ludźmi... najtrudniej jest patrzeć w okno i widzieć z dala setki aut, ludzi, którzy są wolni, wydaje się, oto ona, wolność, ona tak daleko i tak blisko" - napisał marynarz.

Jednocześnie wezwał rodaków, aby nie zapomnieć o wszystkich 24 jeńcach marynarzach.

"Mam nadzieję na jak najszybszą decyzję polityczną, na razie minęło stosunkowo niewiele czasu. Bo w naszym marnym świecie wszystko zostaje zapomniane wcześniej niż skończysz paczkę papierosów. Niestety, to prawda. Nie chcę, aby o tym zapomniano, bo 24 ludzi siedzi w areszcie śledczym w innym kraju. Przecież wszyscy ci ludzie służą społeczeństwu Ukrainy. Chcę, aby ludzie pamiętali...", - podkreślił Ejder.

Na zakończenie pozdrowił Ukraińców z nadchodzącymi świętami i dodał: "Zabierzcie nas do domu.... Nie zapomnijcie o nas...".

List Andrija Ejdera jest datowany 19 grudnia 2018 roku.

Jak wiadomo, 25 listopada 2018 roku, w wyniku zbrojnego ataku okrętów Federacji Rosyjskiej w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej zostały uszkodzone ukraińskie okręty wojenne, a członkowie załogi wzięci do niewoli. Federacja Rosyjska twierdzi, że ukraińskie okręty naruszyły granicę na wodach terytorialnych Rosji. Po krótkim okresie pobytu na Krymie ukraińscy marynarze zostali przewiezieni do Moskwy: trzech rannych umieszczono w areszcie śledczym "Matrosskaja Tiszina", pozostali przetrzymywani są areszcie śledczym "Lefortowo".

Ukraina i społeczność międzynarodowa uznała uwięzionych marynarzy za jeńców wojennych, ale władza Federacji Rosyjskiej chce traktować ich jako zwykłych obywateli, którzy rzekomo naruszyli rosyjską granicę.

Podczas incydentu w pobliżu Kerczu w szczególności Andrij Ejder znajdował się na Statku Marynarki Wojennej Ukrainy "Berdiansk". W wyniku agresji Rosji 25 listopada 2018 roku marynarz został ranny.

Artykuły powiązane