Chodorkowski określił przyszłe wybory prezydenta Federacji Rosyjskiej mianem „putinowskiej ustawki”

Chodorkowski określił przyszłe wybory prezydenta Federacji Rosyjskiej mianem „putinowskiej ustawki”
Założyciel ruchu „Otwarta Rosja” i były szef Jukosu Michaił Chodorkowski określił nadchodzące w marcu 2018 roku wybory prezydenta Rosji mianem „pseudowyborów” i „putinowskiej ustawki”.

Oświadczył o tym w przemówieniu video, skierowanym do uczestników konferencji ruchu „Otwarta Rosja”, która odbyła się w Moskwie. Przemowę opublikowano na stronie internetowej khodorkovsky.ru.

„Aleksiej (Nawalny - red.). i Ksenia (Sobczak - red.) mają różne metody, różne wyobrażenie o głównych zadaniach, ale wiedzą oni, że są pozbawieni szans na zwycięstwo w »putinowskiej ustawce«. A ustawka w żadnym wypadku nie zamieni się w wybory. Mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją”, - powiedział Chodorkowski.

Zaznaczył, że jego ocena wyborów nie ulegnie zmianie nawet w przypadku, gdy zostaną zarejestrowane kandydatury Aleksieja Nawalnego i Kseni Sobczak.

Założyciel „Otwartej Rosji” nazwał ich „sojusznikami”, jednak bezpośrednio nie wezwał delegatów konferencji do poparcia któregoś z nich. „Niemożliwe jest, nie uznając wyborów za wybory poważnie, mówienie o poparciu kandydata na tych pseudowyborach”, - powiedział Chodorkowski.

Równocześnie przyznał, że w związku z przeprowadzeniem wyborów „w Rosji pojawiło się okno możliwości politycznych”, które można wykorzystać do zaprezentowania swojej pozycji obywatelom kraju.

Na konferencji „Otwartej Rosji” zdążono zagłosować w sprawie tego, jak powinna wyglądać strategia wyborcza ruchu. Następnie w pracę konferencji interweniowała policja – rzekomo, aby sprawdzić, czy spotkanie nie wiąże się z działalnością „niepożądanej organizacji”. Działaczy po kolei wzywano na „przesłuchanie”, a następnie utrudniano im powrót do budynku.

Za „niepożądaną organizację” w Rosji uznano londyńską organizację „Otwarta Rosja”, a nie noszący tę samą nazwę ruch społeczno-polityczny, działający w Rosji.

Artykuły powiązane