NATO, UE, Polska i Japonia poparły atak na Syrię

NATO, UE, Polska i Japonia poparły atak na Syrię
"To zmniejszy zdolność reżimu do kontynuowania ataków na Syryjczyków bronią chemiczną", - Stoltenberg.

Atak na obiekty, które są związane z bronią chemiczną w Syrii, przeprowadzony przez USA, Wielką Brytanię i Francję, otrzymał poparcie w NATO i Unii Europejskiej. Odpowiednie oświadczenia wystosował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Japonii Shinzo Abe.

Stoltenberg oświadczył, że NATO konsekwentnie krytykowało dalsze wykorzystanie w Syrii broni chemicznej jako jawne naruszenie międzynarodowych norm i umów.

"Popieram działania Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji przeciwko obiektom broni chemicznej syryjskiego reżimu. To zmniejsza zdolność reżimu do kontynuowania ataków na Syryjczyków bronią chemiczną" - czytamy w oświadczeniu Stoltenberga, opublikowanym na stronie internetowej Sojuszu.

"NATO uważa użycie broni chemicznej jako zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz utrzymuje, że ważnym ochronę Konwencji o broni chemicznej. Wymaga to wspólnej i skutecznej reakcji społeczności międzynarodowej", - powiedział sekretarz generalny.

Z kolei Donald Tusk wyraził solidarność z krajami, które przeprowadziły akcję militarną na Syrię po użyciu broni chemicznej, o czym napisał na Twitterze.

"Naloty ze strony USA, Francji i Wielkiej Brytanii jasno pokazują, że reżim syryjski wraz z Iranem i Rosją nie może kontynuować działań prowadzących do ludzkiej tragedii, na pewno nie bez poniesienia kosztów. UE będzie stać z naszymi sojusznikami po stronie sprawiedliwości" - napisał Tusk.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, napisało w komunikacie, że "Polska zamierza kontynuować wysiłki na arenie międzynarodowej w celu całkowitego wyeliminowania broni chemicznej".

"Ostatnie wydarzenia widzimy w kontekście powtarzających się ataków z użyciem broni chemicznej przeciw cywilnej ludności Syrii i jako konsekwencję dotychczasowej bezkarności ich sprawców. Brak właściwej reakcji na tego typu działania stanowi zachętę do kolejnych ataków przy użyciu zabronionej prawem międzynarodowym, wyjątkowo niehumanitarnej broni" - dodaje MSZ.

Tymczasem premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że jego kraj popiera decyzję USA, Francji i Wielkiej Brytanii odnośnie nalotów po obiektach w Syrii, związanych z produkcją broni chemicznej. O tym informuje agencja informacyjna Kyodo.

"Wspieramy determinację Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji nie dopuszczenia do użycia broni chemicznej" - powiedział Abe, odpowiadając na pytania dziennikarzy w Osace.

Premier poinformował również, że jeszcze w sobotę odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego Japonii, poświęcone sytuacji w Syrii.

Artykuły powiązane