W Paryżu planuje się wprowadzić bezpłatny publiczny transport

W Paryżu planuje się wprowadzić bezpłatny publiczny transport
W Paryżu myśli się o wprowadzeniu całkowicie bezpłatnej komunikacji miejskiej – autobusów, tramwajów i metra.

 

Taki pomysł popiera burmistrz Paryża Anne Hidalgo, licząc, że to znacznie zmniejszy ilość samochodów na ulicach miasta i w mieście znacznie poprawi się sytuacja ekologiczna.

Zdaniem Hidalgo, bezpłatny transport powinien zostać wprowadzony nie tylko w Paryżu, ale i we wszystkich przedmieściach, których nie dotyczy jurysdykcja paryskiego ratusza.

W sumie to 1,5 tys. linii autobusowych, 37 linii metra, kolejki miejskiej i tramwajów. Przy tym wszystkim wciąż trzeba będzie wypłacać wynagrodzenia 100 tys. pracownikom przedsiębiorstw transportowych.

Terminy ewentualnego anulowania opłaty za przejazd środkami publicznego transportu zbiorowego na razie są nieznane.

Ambitne plany pani burmistrz wywołały gwałtowny sprzeciw ze strony kierownictwa stołecznego regionu Île-de-France, którego prezydent Valérie Pécresse od dawna nie ukrywa sporów z Hidalgo – w szczególności w zakresie polityki transportowej.

Dla realizacji takiego projektu region Île-de-France musiałby znaleźć dodatkowo 3,5 mld euro rocznie. Na takie wydatki budżet regionalny nie może sobie pozwolić, oświadczyła Pécresse.

Według jej szacunków, przejście na całkowicie bezpłatny transport publiczny w końcu doprowadzi do gwałtownego wzrostu podatków, które będą odczuwane przez wszystkich, bez wyjątku, mieszkańców regionu.

Ponadto, zniesienie opłat za przejazd pogorszy w Paryżu i okolicznych przedmieściach już i tak krytyczną sytuację na wielu liniach metra i pociągów, które już teraz pracują na granicy przepustowości i wymagają dużych inwestycji w celu generalnego remontu.

Artykuły powiązane