Ukraina jest głównym obiektem zainteresowania rosyjskich botów na Twitterze – NATO

Ukraina jest głównym obiektem zainteresowania rosyjskich botów na Twitterze – NATO
Aktorzy polityczni używają bot-kont w sieciach społecznościowych w celu dominacji w rozmowach i manipulacji opinią publiczną na temat regionalnej geopolityki.

Przy tym walka geopolityczna wokół Ukrainy, wraz z obecnością NATO w krajach bałtyckich i w Polsce, jest jednym z głównych obiektów zainteresowania rosyjskich bot-kont na Twitterze.

Świadczą o tym wyniki badania The NATO Strategic Communications Centre of Excellence (NATO StratCom COE).

„W tej sekcji prowadzone są badana na temat tego, co rosyjskojęzyczne boty piszą, gdy nie skupiają się na obecności NATO w krajach bałtyckich i w Polsce... Ktoś może się spodziewać, że uwaga zagregowanych treści pozostaje skupiona wokół krajów bałtyckich lub być może Rosji. Ale to nie tak — o krajach bałtyckich wspomina się pośrednio, ale związane z Rosją słowa kluczowe są słabo reprezentowane. Zamiast tego, głównym celem botów jest Ukraina. Donbas jest wymieniany przez użytkowników Twittera 4 razy częściej, niż »Putin« - czytamy w badaniu dotyczącym okresu od 1 sierpnia do 31 października.

Boty koncentrowały się również na tematach międzynarodowego terroryzmu, wyborach zagranicznych i referendum.

Podkreśla się, że konta powiązane z ludźmi częściej rozpowszechniały treści związane z ideologią, Ameryką, Zachodem, konfliktem na wschodzie Ukrainy i rosyjską polityką. Konta ludzi są również częściej niż boty skłonne do pisania obraźliwych, rasistowskich wypowiedzi. Także ludzie rozpowszechniają wiadomości o rosyjskiej polityce wewnętrznej (słowa kluczowe, takie jak „Nawalny”, „protest” zazwyczaj znajdują się w stworzonych przez człowieka wiadomościach). Boty natomiast zajmują się dystrybucją określonych treści, przede wszystkim dotyczących chaosu za granicą.

Co do samej Rosji, rozprzestrzeniane są nieszkodliwe treści. Niezależnie od tego, czy zostały stworzone przez bota czy przez człowieka, jedynie wzmacniają one pozycję wiernych Kremlowi mediów.

Według danych NATO StratCom COE, choć główny kontent dotyczył geopolityki i stosunków międzynarodowych, boty rozpowszechniały również treści na niezwiązane z polityką tematy, które można podzielić na dwa klastry – różne serwisy randkowe i linki do pobrania (pirackich) treści oraz usługi finansowe, podróże, pogoda. Te klastry dowodzą istnienia opłacanych kont na Twitterze, służących do rozpowszechniania politycznej propagandy.

Głównym przedmiotem badania były wzmianki o NATO oraz krajach bałtyckich (Łotwa, Litwa, Estonia) i Polsce w serwisie Twitter.

„Rosyjskojęzyczne boty generują około 70% wszystkich rosyjskich wiadomości na temat NATO w krajach bałtyckich i w Polsce. Przy tym wydaje się, że około 60% aktywnych rosyjskojęzycznych kont jest zautomatyzowanych. Dla porównania, 39% anglojęzycznych kont to boty. Generowały one około 52% wszystkich anglojęzycznych wiadomości w okresie od sierpnia do października”, - zawiadomiono w NATO StratCom COE.

Zwrócono uwagę na to, że w okresie sprawozdawczym uwaga w związanych z NATO publikacjach tradycyjnych mediów była skierowana na strategiczne rosyjsko-białoruskie manewry „Zapad -2017’, które odbyły się w połowie września. Zresztą, temat ten nie był aż tak popularny na Twitterze. Przede wszystkim bardzo niski wskaźnik wzmianek o „Zapad-2017” w kontekście Sojuszu odnotowano w rosyjskojęzycznym segmencie (przy tym większość wzmianek pochodziła z ukraińskich, białoruskich czy bałtyckich zasobów informacyjnych).

Według badania, rosyjskie zasoby nie ignorowały manewrów „Zapad-2017”, jednak ich zaangażowanie było skierowane dla odbiorców z Zachodu. Anglojęzyczne treści z prokremlowskich propagandowych zasobów RT i Sputnik ciągle wspominały o „histerii na Zachodzie” w odniesieniu do ćwiczeń, koncentrując uwagę na ćwiczeniach NATO, przede wszystkim w Polsce. Takie artykuły były rozprzestrzeniane między innymi na Twitterze z wykorzystaniem botów, trolli i zwolenników, co przełożyło się na szereg wybuchów aktywności (odpowiednio do wydarzeń, które miały miejsce w danym okresie). W drugiej połowie sierpnia i we wrześniu generowane przez roboty linki do treści tylko na jedną domenę RT.com stanowiły 16% wszystkich anglojęzycznych treści (przy tym nie zostały tu wzięte pod uwagę linki z innych zasobów, agregatorów i blogów, które rozpowszechniają artykuły RT, co oznacza, że rzeczywisty stosunek jest nawet większy).

Równocześnie wskazano na to, że w bieżącym okresie sprawozdawczym prawie nie było dużych politycznie umotywowanych mechanicznych interwencji, w przeciwieństwie do poprzedniego okresu od marca do lipca. Aktywność botów była mniejsza o 10-13%. Zdaniem autorów badania, wzrost zainteresowania Twittera i innych sieci społecznościowych rozwiązywaniem problemów publicznych trolli i botów może wyjaśniać niski poziomu aktywności w bieżącym okresie, w porównaniu z poprzednim.

Artykuły powiązane