W obwodzie chersońskim zginęły tysiące dzikich ptaków

W obwodzie chersońskim zginęły tysiące dzikich ptaków
W próbkach nie wykryto ani ptasiej grypy, ani choroby Newcastle.

Ekspertom póki co nie udało się ustalić przyczyny śmierci ptaków.

W obwodzie chersońskim rozpoczęło się śledztwo w sprawie śmierci około pięciu tysięcy dzikich ptaków w rejonie kałanczackim na półwyspie Karadaj, zawiadamia lokalne wydanie "Typicznyj Cherson".

Jak powiedział szef zarządu bezpieczeństwa żywności Głównego Zarządu Państwowej Służby Bezpieczeństwa Żywności i Spraw Konsumenckich w obwodzie chersońskim Witalij Bojarski, pierwsze doniesienia o wykryciu dużej liczby martwych dzikich ptaków – głównie łysek, kilku łabędzi i kaczek – pojawiły się 7 stycznia.

Specjaliści medycyny weterynaryjnej pobrali próbki materiału biologicznego ptaków i skierowali je na do Państwowego Instytutu Naukowo-Badawczego w Kijowie w celu przeprowadzenia diagnostyki laboratoryjnej i badania weterynaryjno-sanitarnego.

Podejrzewano wysoko patogenną grypę i chorobę Newcastle (wirusowa pseudodżuma ptaków) – zakażenie znajdujące się na Liście A Międzynarodowego Biura Epizootycznego.

„Dziś, 9 stycznia, przyszły wyniki badań, według których ani ptasiej grypy, ani choroby Newcastle w próbkach materiału biologicznego nie wykryto, – powiedział Witalij Bojarski. – Po wykluczeniu z przyczyn masowego ginięcia ptasich infekcji pozostają wersje zatrucia ptaków – albo wodą, albo pokarmem. Nasze badania trwają”.

Artykuły powiązane