Ukraina powinna zbudować "flotę komarową" - eksperci

Ukraina powinna zbudować "flotę komarową" - eksperci
Jest wskazane, aby na Ukrainie zrealizowano koncepcję tzw. "floty komarowej" (ang. Mosquito Fleet), co przewiduje utworzenie sieci szybkich i zwrotnych bojowych łodzi, wyposażonych w nowoczesne uzbrojenie.

Taką opinię wyrazili eksperci podczas konferencji prasowej w Kijowie na temat: "Dlaczego Putin oddaje Ukrainie sprzęt wojskowy z Krymu?", przekazuje Ukrinform.

"Musimy podjąć oficjalnie, na poziomie państwowym, "komarową” koncepcję... "Komarowa" koncepcja rozwoju marynarki wojennej dotyczy przede wszystkim, prędkości platform, która powinna przekraczać o około połowę prędkość istniejących głównych bojowych klas statków. Na pokładzie powinno się znajdować nowoczesne uzbrojenie co najmniej trzech rodzajów... I tych platform powinno być wystarczająco dużo, aby mogły być wykorzystywane na tak zwanej zasadzie "roju" - powiedział były zastępca ministra obrony Ukrainy (2014 r.), a obecnie współzałożyciel Międzynarodowego Centrum Strategii Bezpieczeństwa i Obrony Ihor Kabanenko.

Jego zdaniem, budowa nowych bojowych łodzi będzie bardziej skuteczna i tańsza, niż hipotetyczne remonty i naprawa statków wojennych przejętych przez Rosję na Krymie i doprowadzonych do stanu niesprawności.

Według Kabanenki, większość platform morskich, które obecnie wchodzą w skład Marynarki Wojennej Ukrainy, to statki pomocnicze, i ich też trzeba się pozbywać, bo mają "zerowy potencjał bojowy" i tylko "wysysają" pieniądze z budżetu.

Były wiceminister podkreślił, że Ukraina powinna wypracować morską strategię na następne 15-20 lat, która przewidywałaby, że Ukraina "rozważa uzbrojenie i sprzęt wojskowy, wojsko miasta, obiekty infrastruktury wojskowej jako część całej krymskiej infrastruktury, nielegalnie okupowanej przez Rosję, i będzie dochodzić swoich praw w międzynarodowych sądach".

Zastępca dyrektora Centrum Badań Armii, Konwersji i Rozbrojenia (CBAKiR) ds. spraw międzynarodowych Mychajło Samus również podkreślił znaczenie rozwoju koncepcji "floty komarowej". Według jego słów, okrętowa technika, która pozostała na Krymie, została zaprojektowana w latach 1970-1980 i jest już nieaktualna, a także będzie przywiązywać Ukrainę do kraju-agresora "do amunicji, i innych komponentów". Nowe małe okręty bojowe, wyposażone w nowoczesne uzbrojenie, będą znacznie bardziej efektywne i wymagają mniejszych nakładów finansowych.

"Musimy patrzeć do przodu. Może nawet przeskoczyć jedno pokolenie uzbrojenia i sprzętu wojskowego... Teraz flota może być jednym organizmem dzięki istniejącym technologiom informatycznym, gdy z jednego statku będzie można kontrolować rakietę wystrzeloną z innego podczas wyboru celu, który optymalnie jest osiągalny z określonej platformy... Również autonomiczne pojazdy podwodne, które obecnie istnieją na rynku i mogą wykonywać większość funkcji floty podwodnej. W ukraińskim wydaniu flota musi obecnie wykonać w strefie przybrzeżnej funkcje wywiadu i gwarantowanego szybkiego niszczenia celów" - powiedział Samus.

Jak informował WSCHODNIK, prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył 11 stycznia o gotowości przekazania Ukrainie okrętów wojennych i technikę lotniczą z okupowanego Krymu. Jego zdaniem, ta "technika jest w opłakanym stanie".

Premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman zareagował na to oświadczenie, podkreślając, że Ukraina jest gotowa przyjąć sprzęt, wraz z półwyspem.

Artykuły powiązane