27 stycznia mieszkańcy strefy przygranicznej grożą całodniowym zablokowaniem granicy

27 stycznia mieszkańcy strefy przygranicznej grożą całodniowym zablokowaniem granicy
Mieszkańcy pogranicza w obwodzie lwowskim domagają się powrotu starych zasad przekraczania granicy.

Zapowiedziane na piątek, 22 stycznia kolejne blokowanie dostępu do przejść granicznych w obwodzie lwowskim przez mieszkańców obszarów przygranicznych, przeniesiono na niedzielę, 27 stycznia. Jak twierdzą organizatorzy, tym razem zamierzają na cały dzień zamknąć drogi dojazdowe do głównych przejść granicznych.

Kolejna prewencyjna akcja blokady dróg dojazdowych do punktów granicznych "Szeginie – Medyka", "Krakowiec – Korczowa" i "Rawa-Ruska – Hrebenne" zaplanowano na sobotę, 27 stycznia, poinformował ZAXID.NET powołując się na jednego z organizatorów akcji Wołodymyra Waśkiwa.

"Swoją trzecią prewencyjną akcję początkowo zapowiedziano na piątek, 22 stycznia, ale zrezygnowaliśmy z tego, bo obecnie sesja Rady Najwyższej jest zamknięta, a kolejne posiedzenie odbędzie się dopiero 6 lutego. Radziliśmy się z innymi protestującymi i postanowiliśmy następną akcję przeprowadzić trochę bliżej do tego, aby o niej nie zapomnieli, więc przeniesiono ją na 27 stycznia, – powiedział Wołodymyr Waśkiw. – Akcja ta, jak i dwie poprzednie, będzie miała charakter ostrzegawczy, ale nie będzie już trwać godzinę-dwie, a przez cały dzień, od 11:00".

Przypomnijmy, że mieszkańcy pogranicza już dwa razy w ciągu stycznia zablokowali drogi do punktów kontrolnych, protestując przeciwko zmianom zasad importu towarów na Ukrainę, które zaczęły obowiązywać od początku roku. Istotą tych zmian jest uniemożliwienie tzw. „łódkowego biznesu” czyli procederu, który stał się głównym źródłem dochodów dla mieszkańców obszarów przygranicznych.

Warto zauważyć, że już po pierwszych protestach na granicy, deputowany z obwodu lwowskiego Andrij Antoszczak zarejestrował w Radzie Najwyższej projekt ustawy 7484, w którym proponuje się uchylić normę o "24 godzinach", która wzbudza najwięcej protestów i pozwolić na bezcłowy wwóz towarów na kwotę do 500 euro raz na trzy dni. Szef Lwowskiego Urzędu Celnego PSF Ukrainy Łewko Prokipczuk również uważa, że należy zrezygnować z przepisu o "24 godzinach", ale pod warunkiem, że obywatele będą mogli importować bez cła towary na 500 euro tylko raz w miesiącu.

Artykuły powiązane