Były minister obrony Ukrainy zagroził Polsce powstaniem gastarbeiterów

Były minister obrony Ukrainy zagroził Polsce powstaniem gastarbeiterów
Były minister obrony uważa, że "antybanderowska" ustawa może poróżnić ukraińskich gastarbeiterów i Polaków, co może doprowadzić do utarczek.

Pracujący w Polsce Ukraińcy mogą "chwycić za kopie", jeśli zaczną podsumowywać historyczne rachunki, powiedział były minister obrony Ukrainy, generał armii Ołeksandr Kuźmuk w eterze kanału telewizyjnego "112 Ukraina".

Według wojskowego, "historię trzeba znać, ale nie należy podsumowywać rachunków".

"Warszawa regularnie przypomina o wydarzeniach rzezi wołyńskiej i działalności liderów Ukraińskiej Powstańczej Armii Stepana Bandery i Romana Szuchewycza. Jednak Ukraińcy też mają co sobie przypominać", - podkreślił Kuźmuk.

Zaznaczył on również, że historyczne spory mogą tylko pogłębić ukraińsko-polskie stosunki.

"Jeśli wspominać historię, 100, 200 lat temu, nawet króla Bolesława, 1000 lat temu, to tyle nabierzemy, że te milion dwieście tysięcy Ukraińców, którzy są dzisiaj w Polsce, o których dzisiaj wspomnieliśmy, »a może coś się z nimi stanie«. Tak, to piąty front ukraiński poszedł w Polskę. I nic się z nim nie stanie. Tak, chwyci on za kopie, jeśli będziemy wspominać wszystkich powieszonych kozaków od Lwowa do Kijowa" - powiedział były minister obrony Ukrainy.

Przypomnijmy, że 1 lutego Senat 57 głosami przyjął bez poprawek skandaliczną nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, w której przewidziana jest odpowiedzialność karna za negowanie „banderowskich zbrodni” wobec Polaków, a także za próby obarczenia Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie nazistowskie, między innymi za współudział w Holokauście.

W odpowiedzi prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyraził zaniepokojenie w związku z uchwaloną przez Sejm skandaliczną ustawą oraz określił ją mianem stronniczej i kategorycznie nie do przyjęcia.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wyraziło głębokie zaniepokojenie w związku z uchwaleniem przez polski parlament tego projektu ustawy. Ukraiński resort spraw zagranicznych wezwał Warszawę do kontynuowania konstruktywnego dialogu w sprawie delikatnych dla obu krajów kwestii historycznych.

Inicjatywę polskich ustawodawców skrytykował Izrael, który ocenił ją jako możliwość karania osób, które przeżyły Holokaust, za ich świadectwa. W związku z tym parlament Izraela przedstawił projekt ustawy, zgodnie z którym polska ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, zakazująca mówienia o udziale Polaków w zbrodniach Trzeciej Rzeszy, jest równoznaczna z negowania Holokaustu.

Projekt ustawy skrytykowały również OBWE i Departament Stanu USA, twierdząc, że może on ograniczać wolność słowa i dyskurs akademicki w kraju.

Artykuły powiązane