Znane są szczegóły zasztyletowania mężczyzny na kijowskim przystanku

Znane są szczegóły zasztyletowania mężczyzny na kijowskim przystanku
W sobotę ukraińskie media obiegła tragiczna wiadomość. W kijowskiej dzielnicy "Dnipro", niedaleko stacji metra "Czernihowska" około godziny 13:00 zabito młodego mężczyznę.

Jak informował WSCHODNIK, pasażer czekający na minibusa otrzymał cios nożem w serce od nieznanego wcześniej napastnika. Mężczyzna zawinił jedynie tym, że zwrócił uwagę nieznajomemu, który próbował dostać się do marszrutki (ukraińskiego busa - red.) bez kolejki. Po sprzeczce, napastnik udał się do kiosku, kupił nóż, zadał współpasażerowi kilka ciosów, po czym udał się w nieznanym kierunku. Pomimo szybkiej interwencji pogotowia, ofiary nie udało się uratować. Winnego odnalazł po niedługim czasie patrol policji. Sprawca przyznał się do winy.


650x867
Zabójcą okazał się 28-letni ukraiński wojskowy. Służył on w 72 Zmechanizowanej Brygadzie Wojskowych Służb Ukrainy. Oficer niedawno powrócił ze strefy ATO. Poinformował o tym naczelny prokurator wojskowy Anatolij Matios - przekazuje Cenzor.net.

Ofiara nazywała się Rusłan Jurczenko. Był szefem kuchni odeskiej restauracji "Cooper Burgers". Miał żonę i dwoje małych dzieci. W pracy i w najbliższym otoczeniu cieszył się opinią miłego, sympatycznego człowieka. W chwili śmierci miał 35 lat. 

27655311 1654690734595572 1838591393970419845 n
O zabójstwie Jurczenki poinformował odeski restaurator Alex Cooper, który nie pozostawił na sprawcy suchej nitki. Napisał na Facebooku: "Wczoraj zabili Rusa - pierwszego szefa kuchni Coopera. Pracowaliśmy razem ponad trzy lata. Cios nożem zadał żołnierz 72 Brygady na przepustce. Na oczach żony. Wiecie, za co? Za zwrócenie uwagi i prośbę o przestrzeganie kolejności!"

Prokurator wojskowy podkreślił, że w ciągu czterech lat wojny w kraju nadal nie opracowano programu rehabilitacji dla tych, którzy powrócili ze strefy działań wojennych na Donbasie.

"Czy nasz wiecznie tymczasowy minister ochrony zdrowia i posłowie są ślepi do tego stopnia, że nie widzą, jak wojsko cierpi na syndrom stresu pourazowego w wyniku działań wojennych? Czy przez cztery lata wojny nie dało się znaleźć sposobu opracowania programu rehabilitacji dla tych, którzy wrócili z ATO?" - napisał prokurator na swoim profilu na Facebooku.

Artykuły powiązane