Na Ukrainie chcą blokować strony internetowe bez decyzji sądu na 48 godzin

Na Ukrainie chcą blokować strony internetowe bez decyzji sądu na 48 godzin
Do Rady Najwyższej Ukrainy wpłynął na rozpatrzenie projekt ustawy, który wprowadza zezwolenie na blokowanie stron internetowych bez decyzji sądu.

 

Inicjatorzy projektu ustawy – Dmytro Tymczuk, Tetiana Czornowił i Iwan Wynnyk chcą przyjęcia ustawy w celu "przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa narodowego w sferze informacyjnej". Jeśli dokument zostanie przyjęty, do takich zagrożeń będzie zaliczany wpływ na działalność organów władzy ("technologiczny terroryzm").

SBU w przypadku przyjęcia ustawy otrzyma prawo do zablokowania dostępu do dowolnej strony internetowej na podstawie decyzji prokuratora, śledczego lub Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Jeden z autorów Iwan Wynnyk w eterze NewsOne powiedział, że projekt ustawy przewiduje blokadę bez wyroku sądu na okres do 48 godzin. Porównał on także proponowane prawo do normy z zatrzymaniem osób na 72 godziny przed wyborem środka zapobiegawczego, w której "nikt nie widzi nic złego".

OBWE wezwało Ukrainę do rewizji ustawy o blokowaniu stron internetowych.

Przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów Harlem Désir wyraził zaniepokojenie rozpatrywanej na Ukrainie ustawy o bezpieczeństwie narodowym w sferze informacyjnej.

W apelu zamieszczonym na stronie internetowej organizacji, podkreśla się, że ustawa ta może zagrozić swobodnemu dostępowi obywateli do informacji w internecie.

"Wzywam prawodawców poważnie przemyśleć tekst ustawy i zrównoważyć problemy bezpieczeństwa z prawem obywateli do wyrażania i wolności mediów", – oświadczył Désir.

Zaznaczył on również, że projekt ustawy nie zawiera przepisów, które zapewniają kontrole sądową i odpowiedni proces podejmowania decyzji o zablokowaniu dostępu do informacyjnych zasobów internetu.

Natomiast deputowany i jeden z autorów projektu Dmytro Tymczuk napisał na swoim Facebooku, że projekt ustawy nr 6688 w przypadku jej przyjęcia pozwoli policjantom blokować zasoby informacyjne na 48 godzin.

"W pełni rozumiem zaniepokojenie dziennikarzy i mediów, którzy dali się wciągnąć w tę histerię. Ale weźcie pod uwagę jedną kwestię. Niepokojący przestrzeń informacyjną krzykacze »zapominają« wyjaśnić: chodzi o możliwości zablokowania na okres tylko 48 godzin. Ten czas nadaje się dla tego, aby SBU mogła uzyskać decyzję sądu. A sama taka możliwość jest dostępna do natychmiastowej neutralizacji zasobów internetu, skąd, na przykład, rozsyłany jest wirus, czy idzie atak cybernetyczny" — powiedział Tymczuk.

Uważa on, że redakcja mediów może złożyć pozew do sądu, jeśli uzna, że blokada była konsekwencją nadużywania przez SBU.

Sama Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poparła projekt ustawy o pozasądowym blokowaniu stron internetowych.

SBU popiera konieczność przyjęcia przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawy "O wniesieniu zmian do niektórych aktów prawnych Ukrainy odnośnie przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa narodowego w sferze informacyjnej", umożliwiający blokowanie stron internetowych, informuje biuro prasowe SBU.

"SBU uważa, że wprowadzanie zmian w obowiązującym prawie zapewni wprowadzenie prawnego mechanizmu blokady zasobów informacji na podstawie decyzji sędziego śledczego i sądu w postępowaniu karnym. Blokada jest możliwa na mocy decyzji RBNiO" – napisano w komunikacie.

W resorcie uważają, że stosowanie przez Federację Rosyjską "w ramach wojny hybrydowej najnowszych technologii w stosunku do Ukrainy zmieniła sferę informacyjną w jedną z głównych aren konfrontacji z agresorem".

Artykuły powiązane